Mourinho żartobliwie po Elche. „Nikt się nie nudzi, oglądając Real Madryt”

Marcin Ziółkowski

16 września 2026, 13:40 • 3 min czytania 1

Reklama
Mourinho żartobliwie po Elche. „Nikt się nie nudzi, oglądając Real Madryt”

Real Madryt pod wodzą Jose Mourinho w ostatnim czasie gra bardzo powtarzalnie. Gdy łatwo piłka wpada do siatki, to… coś wtedy się psuje. Królewscy robią sobie problemy, znika koncentracja i rywale przejmują inicjatywę. Uchodzi im to na sucho, ale nie było wcale daleko od kolejnej straty punktów. Mourinho po meczu z Elche starał się zdiagnozować problem, który ma jego drużyna.

Reklama

Mourinho gani za brak koncentracji i chwali Diomande

Real Madryt ponownie wygrał mecz La Liga, ale znów też nie zachwycił. Duży niepokój mogła wywołać zwłaszcza druga połowa, gdzie Królewscy dali się wyszaleć Elche, ale co pokazał mecz – nie mieli tego pod kontrolą. Gospodarze odrobili dwubramkową stratę i zaczęła się nerwówka, a dopiero bramka Carlosa Espiego w pierwszej doliczonej minucie uspokoiła sprawę. Choć trudno tu mówić w ogóle o spokoju…

Jose Mourinho na konferencji prasowej zwrócił na to uwagę, że to już trzecia tego typu potyczka Realu w ostatnim czasie, że Królewscy sami sobie robią pod górkę. Zdiagnozował jednak problem dotyczący drużyny.

– Wygląda na to, że było nam zbyt wygodnie, bo było za łatwo. Wydaje się, że z tej łatwości przeszliśmy do trybu niebycia pod kontrolą. Wygląda na to, że weszliśmy w dynamikę, która mówiła nam, że jest już okej. Nie trafialiśmy do bramki. Nie wykańczaliśmy akcji na 3-0, 4-0, ale, że to już koniec.

Reklama

– Nie wiem, czy jest na to właściwe słowo, ale wygląda mi na to, jakbyśmy poszli na łatwiznę. Jak już coś wydaje się proste, dajesz rzeczom dziać się po swojemu. Ten problem wydaje mi się oczywisty.

– Są mecze, które wydają się być zakończone, ale wcale takie nie są. To jedyne wytłumaczenie, jakie znajduję. To łatwe mecze, których się nie kończy. Przechodzimy z łatwych na takie, w których tracimy kontrolę (…) Dobrą rzeczą jest to, że pomimo trudności drużyna reaguje i wygrywa, a to najważniejsze. I dobrą rzeczą jest to, że nikt się nie nudzi, oglądając mecze Realu Madryt, bo są bardzo widowiskowe! – zakończył żartobliwie Mourinho.

Reklama

Mourinho pochwalił jednak jednego z piłkarzy. Yan Diomande po wielkim transferze latem nie ma najłatwiejszych początków w Madrycie. Portugalczyk postawił na niego od pierwszej minuty i już na początku meczu z Elche otrzymał żółtą kartonik. Zdaniem The Special One Iworyjczyk zdał egzamin.

– Robi postępy. Ma bardzo dobrą etykę pracy i inteligencję, bo niełatwo grać 85 minut z żółtą kartką. Zrobił świetną robotę. Jestem zadowolony.

Przypomnijmy, że wcześniej „Mou” krytykował podopiecznego, mówiąc, że ma jeszcze duże braki taktyczne. Real po wygranej z Elche ma 15 punktów w sześciu meczach. W tym sezonie Królewscy wygrali sześć z siedmiu spotkań, przegrywając jedynie z Betisem na wyjeździe.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Owono trafi za kratki? Hiszpańska policja bada śmierć de Miguela

Jan Broda
14
Owono trafi za kratki? Hiszpańska policja bada śmierć de Miguela
La Liga

Orłowski o dramacie na Teneryfie: Nikt bramkarzowi nie kazał tak wychodzić

Maciej Bartkowiak
21
Orłowski o dramacie na Teneryfie: Nikt bramkarzowi nie kazał tak wychodzić