Wayne Rooney w ostatnich latach dał się zapamiętać głównie jako szkoleniowiec bez sukcesów. Regularnie też występuje w telewizji. Niedawno, w związku z premierą książki jego byłego kolegi z kadry można było dowiedzieć się, że Rooney organizował na zgrupowaniach mini imprezy, tak aby przełamać monotonię. Miało na nich nie brakować alkoholu i papierosów.
Dawna gwiazda Manchesteru United zaprzecza tym zarzutom.
Rooney integrował się z kolegami piwkiem i papieroskami?
Andy Carroll w najbliższym czasie wyda swoją autobiografię pod tytułem „Owning It”. W jej treści można przeczytać ciekawą historię na temat Wayne’a Rooneya. Były transferowy rekord Liverpoolu twierdzi, że gwiazda angielskiej kadry zapraszała na zgrupowaniach swoich kolegów do pokoju na piwo i papieroska, mniej więcej w latach 2010-2011.
Rosły napastnik z Anglii twierdzi o nim, że był „otoczony kartonami fajek, kratami browarów i butelkami wina”. W dystrybucji alkoholu miał pomagać piłkarzowi hotelowy manager. W związku z tym, u Rooneya w pokoju pojawiało się bardzo wielu zawodników. Co też interesujące, bardzo restrykcyjny trener jakim był Fabio Capello miał o niczym nie wiedzieć, tak skrzętnie planowano popijawy.
– To nie tak, że ktoś tam był nawalony. To był po prostu sposób radzenia sobie Wazzy [pseudonim Rooneya – MZ] z monotonią, kilkoma drinkami. Lepsze to niż leżenie na łóżku i wpatrywanie się w ściany.
EXCLUSIVE: Wayne Rooney ‘gearing up’ for public war after ex-teammate Andy Carroll’s bombshell book claim that Rooney’s room was 'filled with cigs and lager’ on England duty
https://t.co/WT44dEBFJn— The Sun Football ⚽ (@TheSunFootball) September 13, 2026
Legenda Manchesteru United nie zgadza się z tymi zarzutami i publicznie odpowiedziała na stawiane w książce tezy.
– Zwykle nie komentuje bzdur pisanych na mój temat, ale do tej konkretnej odniosę się. Andy wie, że on i ja nigdy nie spotykaliśmy się w celach towarzyskich. Wpadliśmy na siebie raz, przypadkowo, a było to na wakacjach i tyle. W kwestii opowieści o mnie, który pił na zgrupowaniach kadry – to zwykły wymysł. Nie wiem skąd wzięła się ta historia. To rozczarowujące.
Cytowany przez The Sun kolega Carrolla twierdzi, że Andy jest zdziwiony sugestią Rooneya, że sam to wymyślił.
– Nie ma powodu, żeby coś takiego wymyślać. Podtrzymuje każde słowo swojej relacji. Tak właśnie zapamiętał tę noc i nie jest z tych, których da się zmusić do zmiany wersji tylko dlatego, bo ktoś inny ją podważa. To jego szczere wspomnienie wydarzeń, których sam doświadczył. Jest bardzo dumny z tej książki.
– Została ona bardzo starannie sprawdzona przed publikacją, a odpowiednie kontrole zostały przeprowadzone zgodnie ze standardową praktyką wydawniczą. Książka przeszła wszystkie standardowe kontrole redakcyjne i prawne przed drukiem.
Wcześniej, w książce Carroll nazywa też Rooneya bardzo zabawnym i normalnym. Premiera autobiografii piłkarza pod tytułem „Owning It” na Wyspach Brytyjskich już 24 września.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix