Gdy Alex Cantero trafiał do Jagiellonii Białystok, można było mieć co do niego spore oczekiwania. Hiszpan kompletnie ich jednak nie spełnił i wyjechał z Polski, zanim na dobre pokazał do czego jest zdolny. Miał z tym problem także w kolejnych miesiącach – rundę wiosenną spędził w drugoligowej Huesce, z którą także bardzo szybko się rozstał. Przez kilka miesięcy 26-latek pozostawał bez klubu, ale w końcu znalazł nową ekipę.
Cantero to wychowanek Realu Madryt, natomiast w pierwszej drużynie nigdy nie zadebiutował. Mimo to był obecny w hiszpańskiej elicie. Pięć lat spędził w Levante, w barwach którego rozegrał 29 meczów w La Lidze.
Mimo że grał głównie ogony, wydawało się, że taka liczba występów nie może być przypadkowa. W związku z tym sporo oczekiwano sobie po nim w Białymstoku, gdy przechodził do Jagiellonii latem 2025 roku. Podpisał wówczas dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia.
Tyle że zamiast dwóch, a może i więcej lat, skończyło się na pół roku. Cantero całkowicie zawodził i tylko raz Adrian Siemieniec delegował go do pierwszego składu. Skończyło się na 11 występach we wszystkich rozgrywkach. W tym czasie Hiszpan nie strzelił gola ani nie zaliczył żadnej asysty.
Nowy klub Alexa Cantero
Zimą jego umowa z Jagiellonią została rozwiązana za porozumieniem stron. W poszukiwaniu formy i odbudowy po słabych miesiącach Hiszpan wrócił do ojczyzny, a konkretnie do drugoligowej Hueski. Ale jak nie było formy w Białymstoku, tak nie było jej w Hiszpanii i jego przygoda z tym klubem także zakończyła się po jednej rundzie.
Przez kilka miesięcy Cantero pozostawał bezrobotny. Okno transferowe zakończyło się już w większości europejskich lig, natomiast posiadający swoją kartę w ręku Hiszpan mógł nadal szukać nowego klubu. I znalazł. Rozpoczęcie współpracy z 26-latkiem potwierdził chorwacki Osijek. Skrzydłowy podpisał kontrakt do końca czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
– Myślę, że najlepiej grałem w Levante, tam szło mi świetnie. Na Teneryfie byłem blisko tego poziomu. W Polsce musiałem przyzwyczaić się do nowych realiów. To był mój pierwszy wyjazd poza ojczyznę i to było dla mnie przydatne, bo nauczyłem się czegoś nowego o piłce nożnej i życiu w ogóle. Zajęło mi trochę czasu, żeby się zaaklimatyzować, ale wyniosłem stamtąd kilka dobrych rzeczy. Myślę, że wiele się nauczyłem – mówił Cantero po podpisaniu kontraktu z nowym klubem.
🚨 𝐎𝐅𝐅𝐈𝐂𝐈𝐀𝐋: Osijek have signed Alex Cantero on a 2+1-year contract!
Cantero primarily plays on the left wing but can also operate on the right or as a striker. https://t.co/cTXTq6ckyM pic.twitter.com/4RiymBkzuM
— Croatian Football (@CroatiaFooty) September 14, 2026
Mimo dłuższego okresu bez liczb na jego gole i asysty liczy Kenneth Zandvliet, dyrektor sportowy Osijeku.
– Alex Cantero to wszechstronny zawodnik, który może grać na każdej pozycji w linii ataku. Jego wszechstronność świadczy o jego inteligencji piłkarskiej i technice, aspektach, które są bardzo ważne w naszym stylu gry. Oprócz asystowania, wnosi do naszego zespołu również umiejętność strzelania bramek. Z jego przybyciem zdobywamy niezbędne doświadczenie. Dlatego jesteśmy bardzo dumni, że zdecydował się dołączyć do nas, biorąc pod uwagę, że miał do wyboru wiele różnych klubów. Jestem przekonany, że Alex z pewnością wzmocni naszą grę w ataku – stwierdził Zandvliet.
Po siedmiu kolejkach chorwackiej ligi Osijek zajmuje drugie miejsce w tabeli, punkt za liderującym Hajdukiem Split.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix