Radosław Piesiewicz był prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego od 2023 roku. W sierpniu został zatrzymany, a dziś oficjalnie go odwołano. Następcą Piesiewicza, tymczasowym, został Marian Kmita, szef sportu w telewizji Polsat. Głos w całej sprawie zabrał były minister sportu, Sławomir Nitras. Polityk uważa, że nowy szef PKOl to człowiek, który przez długi czas wspierał Piesiewicza.
Nad głową Piesiewicza od dłuższego czasu zbierały się czarne chmury. Po zatrzymaniu trafił do aresztu. Dostał zarzuty płatnej protekcji, a także działania na szkodę niektórych wierzycieli. Kilka dni temu utrzymano decyzję o trzymiesięcznym areszcie. Jego pozycja w PKOl słabła od dłuższego czasu, poszczególni działacze opowiadali się przeciwko niemu. W poniedziałek Piesiewicz został formalnie odwołany ze stanowiska. Poznaliśmy też jego następcę.
Marian Kmita następcą Radosława Piesiewicza. Zareagował na to Sławomir Nitras
Został nim Marian Kmita, szef sportu w telewizji Polsat, który dotąd był jednym z wiceprezesów organizacji. Teraz jest następcą Piesiewicza, a mówiąc dokładniej – pełniącym obowiązki prezesa. Ma to robić do końca obecnej kadencji władz PKOl.
Kmita otrzymał 43 głosy, przeciw była dziewiątka działaczy. Co oznacza jego wybór po skompromitowanym Piesiewiczu?
Głos w tej sprawie zabrał były minister sportu, Sławomir Nitras.
„Przypomnę, kto był najbliższym współpracownikiem i największym promotorem Piesiewicza w środowisku sportowym i jego tarczą medialną przez długi czas. Pan Kmita. Jeśli to ma być „uzdrowienie” PKOl, to komitet pozostanie ciężko chory” – napisał na platformie X.
Przypomnę kto był najbliższym współpracownikiem i największym promotorem Piesiewicza w środowisku sportowym i jego tarczą medialną przez długi czas. Pan Kmita. Jeśli to ma być „uzdrowienie” PKOl to komitet pozostanie ciężko chory.
— Slawomir Nitras (@SlawomirNitras) September 14, 2026
Fot. Newspix.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ