Na finiszu okna transferowego pojawił się temat powrotu Mateusza Musiałowskiego do Ekstraklasy. Ofensywny pomocnik nie skorzystał jednak z oferty polskiego klubu.
Wokół Mateusza Musiałowskiego zrobiło się ostatnio gorąco. Pomocnik mógł trafić na wypożyczenie do Olympiakosu Nikozja, jednak odrzucił tę opcję, czym zezłościł działaczy Omonii. Co ciekawe, piłkarza chciał też polski klub.
Ekstraklasa. Mateusz Musiałowski mógł wrócić do Polski
Według informacji Weszło Wisła Płock zainteresowała się możliwością transferu Mateusza Musiałowskiego. Klub z Mazowsza w ostatnich dniach okna transferowego pytał o opcję ściągnięcia wychowanka Liverpoolu, jednak nie znalazł uznania w oczach zawodnika. Musiałowski przebywa poza Polską od ośmiu lat, gdy wyjechał z Ajaksu Częstochowa do Anglii. Jak widać – nie widzi jeszcze szansy na powrót do Polski.
W obliczu upadku poszczególnych tematów transferowych Mateusz Musiałowski spędzi najbliższe miesiące na oglądaniu kolegów grających w Omonii. Cypryjski klub nie widzi dla niego miejsca w kadrze meczowej. Ostatni występ 23-letniego pomocnika wydarzył się w grudniu 2025 roku, gdy zanotował 11 minut w spotkaniu ligowym. Od momentu transferu do Omonii Musiałowski zanotował 15 występów i łącznie ok. 500 minut na boisku.
Właśnie rozpoczął swój trzeci sezon w Omonii Nikozja.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix