Polki idą jak burza! Hat-trick Grzywińskiej pogrążył Benin

Jan Broda

Autor:Jan Broda

11 września 2026, 21:29 • 2 min czytania 4

Reklama
Polki idą jak burza! Hat-trick Grzywińskiej pogrążył Benin

Reprezentacja Polski kobiet U-20 odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu. Tym razem podopieczne Marcina Kasprowicza pokonały 4:1 Benin na zakończenie fazy grupowej mistrzostw świata. Show w Bielsku-Białej skradła Zuzanna Grzywińska, która popisała się hat-trickiem. 

Reklama

Polki idą jak burza! Na inaugurację Biało-Czerwone ograły 3:0 Argentynę, potem dołożyły zwycięstwo 2:1 nad Meksykiem i było już praktycznie pewne, że wygrają fazę grupową. Na zakończenie podopieczne Marcina Kasprowicza mierzyły się z najsłabszym w grupie A Beninem.

MŚ U-20: Polki idą jak burza! Hat-trick Grzywińskiej pogrążył Benin

I stało się to, co stać się musiało. Polki łatwo i bezproblemowo pokonały swoje rówieśniczki z Afryki. Wszystko za sprawą Zuzanny Grzywińskiej, która brała bezpośredni udział we wszystkich czterech bramkach. Występująca na co dzień w 1. FC Nuernberg napastniczka zaliczyła hat-tricka, a na dodatek jeszcze dołożyła asystę przy bramce Kingi Wyrwas.

Reklama

Piłkarki z Beninu zdołały jedynie zdobyć honorowego gola. Tuż przed końcem ledwie 15-letnia Romaine Gandonou trafiła bezpośrednio z rzutu wolnego i ustaliła końcowy rezultat na 4:1.

Trzy mecze, trzy zwycięstwa, komplet punktów, bilans bramkowy 9:2 i pierwsze miejsce w grupie. Polki są mało gościnne jak na gospodynie turnieju, ale nam to bynajmniej nie przeszkadza. Teraz podopieczne Marcina Kasprowicza zagrają w 1/8 finału. Ich rywalkami będzie któraś z reprezentacji z trzeciego miejsca.

Benin U-20 – Polska U-20 1:4 (0:2)

  • 26′ Grzywińska – 0:1
  • 31′ Wyrwas – 0:2
  • 63′ Grzywińska – 0:3
  • 70′ Grzywińska – 0:4
  • 87′ Gandonou – 1:4

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama