Dawna holenderska gwiazda zrezygnowała z pracy. „Nie mogę tak dłużej funkcjonować”

Marcin Ziółkowski

10 września 2026, 20:12 • 3 min czytania 2

Reklama
Dawna holenderska gwiazda zrezygnowała z pracy. „Nie mogę tak dłużej funkcjonować”

Po latach znakomitej pracy był „bohaterem” skandalu obyczajowego. Mimo to, krótko później znalazł robotę i znacząco pomógł w nowym miejscu. Jego organizm nie był już jednak w stanie znosić specyfiki tego rodzaju obowiązków. Była gwiazda holenderskiej reprezentacji, Ajaksu, a także znakomity piłkarz Arsenalu czy Barcelony musi zrobić sobie przymusowy odpoczynek. Marc Overmars przyznał się bowiem, że lekarze zasugerowali mu, że inna decyzja może mieć opłakane skutki.

Reklama

Marc Overmars bez pracy. Organizm powiedział „dość”

Była gwiazda holenderskiej kadry narodowej Marc Overmars to jedna z postaci, która realnie wpływała na amsterdamskie futbolowe DNA. Choć nikt w Ajaksie nie stał na poziomie Johana Cruyffa, to śmiało można Overmarsa porównać do takich przykładów jak Danny Blind, Michael Reiziger czy Edwin van der Sar. Kibice darzyli wymienionych wielkim szacunkiem za pracę na boisku i poza nim.

53-letni obecnie Overmars sprzedawał piłkarzy za świetne pieniądze, doprowadził niejako swoją pracą Joden do półfinału Ligi Mistrzów. Pracował w strukturach od 2012 roku. Wtem, na początku lutego 2022 roku doszło do końca jego pracy. Przedwczesnego, a był dla klubu jak kura, która znosi złote jajka.

— Niestety przekroczył pewną granicę, po której jego pozostanie na stanowisku nie wchodziło w grę — przekonywał wtedy Leen Meijaard, szef rady nadzorczej klubu z Amsterdamu. Od tego czasu nastąpiło w życiu Overmarsa wiele perturbacji. Podupadło jego zdrowie. W grudniu 2022 roku przeszedł rozległy zawał serca. Po kilku latach od tej sytuacji Overmars musi zwolnić. W związku z zaleceniami lekarza, został zmuszony do rezygnacji z pracy w roli dyrektora sportowego Royal Antwerp, gdzie ostatnio zakotwiczył.

Reklama

– Kumulacja stresu i zmęczenia z ostatnich lat doszły do maksymalnego poziomu w ostatni weekend. Doskonale wiecie, że moje zdrowie nie jest w optymalnym stanie. Teraz bardzo wyraźnie poczułem, że nie mogę dłużej tak funkcjonować. 

– Jestem całkowicie wyczerpany energetycznie. Jeśli nie posłucham teraz mojego ciała, moi doktorzy przewidują dość prędko bardzo niekorzystne konsekwencje zdrowotne.

– Moje serce nie jest już takie silne, ale bije dziś i na zawsze dla tego klubu – zakończył dość obszerne oświadczenie napisane „prosto z serca” dla kibiców Overmars.

Reklama

Overmars pracował w Antwerpii od marca 2022 roku, w Holandii był zawieszony na okres roku przez KNVB. Jeszcze niedawno mówiło się o przedłużeniu jego umowy w Belgii. W takim wypadku – nic z tego, Holendra czeka odpoczynek od futbolu celem koncentracji na polepszeniu sytuacji zdrowotnej.

Zespół należący do firmy Ghelamco podczas jego pracy wygrał krajowy dublet w sezonie 2022/23. Mistrzostwo osiągnięte po 66 latach zapewnili sobie piłkarze z Antwerpii w ostatnich minutach sezonu. Parę miesięcy później Royal Antwerp był też zdobywcą krajowego superpucharu, a w rozgrywkach 2023/24 zmierzył się w fazie grupowej Ligi Mistrzów choćby z FC Barceloną.

 

Reklama

 

Fot. Newspix

2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama