Grzelak: „Były tematy zawodników, których dobrze znam”

Kacper Korpak

10 września 2026, 22:15 • 4 min czytania 0

Reklama
Grzelak: „Były tematy zawodników, których dobrze znam”

Bartosz Grzelak na konferencji przedmeczowej odniósł się do kilku ważnych kwestii związanych z Cracovią. Podsumował okienko transferowe, wypowiedział się na temat nowego napastnika z Erytrei, wyjaśnił, dlaczego mniej minut otrzymuje Vincent Burlet, a także odniósł się do afery związanej z trenerem Siemieńcem.

Reklama

Grzelak podsumował ruchy transferowe

Trener Pasów podsumował okienko transferowe w wykonaniu Pasów. Mimo straty Oskara Wójcika, Bosko Sutalo czy Gabriela Charpentiera, jest zadowolony z ruchów przychodzących. Zauważa jednak, że nowi zawodnicy wciąż potrzebują czasu, żeby w pełni pokazać swoje umiejętności.

– Zawodnicy, którzy odeszli byli naprawdę świetnymi graczami. Zawodnicy, którzy do nas przyszli, są nieco innymi piłkarzami, ale drzemie w nich ogromny potencjał. Z czasem to będzie wyglądało jeszcze lepiej. Ltaief i Nordas późno do nas przyszli. Potrzebują jeszcze więcej czasu. Szczególnie Lasse. Dużo pracowaliśmy z nim w tym tygodniu, żeby zrozumiał pewne mechanizmy w naszym zespole.

Szkoleniowiec został również zapytany, czy blisko dołączenia do klubu, byli zawodnicy, z którymi miał okazję współpracować w przeszłości. Przyznał, że miał okazję oceniać zawodników, z którymi przeciął się w trakcie swojej kariery. Żaden z takich graczy nie trafił jednak do Cracovii.

– Mamy skautów, dyrektorów, którzy są za to odpowiedzialni. Jako trener zawsze oglądam potencjalnych nowych zawodników i mogę wyrazić o nich opinię. Tak właśnie działamy. Były co prawda tematy zawodników, których dobrze znam. Okienko transferowe nie jest jednak tak łatwe, jak to się może wydawać. Z wiekiem nauczyłem się, że to jest bardziej skomplikowane.

Reklama

Kto będzie podstawowym napastnikiem Pasów?

Główną kwestią poruszaną w temacie Cracovii jest oczywiście skuteczność, a raczej jej brak. Ani jednej bramki dla Pasów nie zdobył w tym sezonie napastnik. Lekarstwem na małą ilość wykorzystywanych sytuacji ma być Lasse Nordas. Trener Grzelak zapewnia jednak, że nikt nie ma pewnego miejsca w składzie, a tylko forma zawodników, będzie decydować o tym, kto wyjdzie w podstawowej jedenastce.

– Uważam, że napastnicy sami pokażą, jaki będzie ranking. Każdy z nich dostanie szanse. Ten, który się najlepiej pokaże, będzie napastnikiem numer jeden. U mnie zawsze  grają najlepsi. Żadnych zmian w tej kwestii nie będzie.

Szkoleniowiec Pasów wypowiedział się także na temat pierwszego Erytrejczyka w historii Ekstraklasy. Siem Eyob-Abraha zdążył już zadebiutować w rezerwach zespołu, a Grzelak nie ukrywa, że jest to zawodnik o bardzo dużym potencjale.

– Grał wczoraj w rezerwach. Zdobył dwie bramki i zaliczył dwie asysty. Oczywiście to niższy poziom niż Ekstraklasa, ale świetnie, że na wstępie pokazał się z dobrej strony. Musi zdobyć jeszcze doświadczenie, ale to bardzo ciekawy zawodnik. Zobaczymy jak się będzie rozwijał.

Reklama

Ravas, Klich, Burlet i Berte

Szkoleniowiec odpowiedział też na nurtujące pytania odnośnie wielu swoich podopiecznych. Wyjaśnił dlaczego mało szans otrzymuje Vincent Burlet oraz czemu Mateusz Klich gra w tym sezonie zdecydowanie bardziej agresywnie. Ponadto wskazał, kto zastąpi Henricha Ravasa w roli golkipera numer dwa, a także podkreślił zalety Mohameda Berte.

– Mamy młodych bramkarzy, którzy pokazują się z dobrej strony na treningach. Okienko wcale nie jest jeszcze w pełni zamknięte. Zobaczymy, czy coś się jeszcze wydarzy.

Reklama

– Burlet to bardzo utalentowany zawodnik. W swoim byłym klubie grał głównie na wahadle. Potrzebuje jeszcze czasu, żeby dostosować się do gry w „czwórce”. Jestem przekonany, że zaraz zacznie regularnie występować.

– To pokazuje jego wielkie zaangażowanie. Z pewnością to ma wpływ na jego zachowanie na boisku. Odkąd jestem w Cracovii Klich pokazuje ten nasz mental zespołu, który wciąż chce walczyć. Czasem  jako kapitan pcha nas do przodu. To też może być powodem, że w ostatnim czasie gra bardziej agresywnie.

– Berte może zagrać na każdej pozycji z przodu. W przeszłości grał na szpicy, obu skrzydłach czy „dziesiątce”. Mamy dzięki niemu alternatywy. Sezon jest długi i to z pewnością jest dla nas pozytywne i może nam bardzo pomóc.

Reklama


Grzelak komentuje sprawę Siemieńca

Nie zabrakło również pytań odnośnie Adriana Siemieńca i jego kontaktowania się z arbitrem. Grzelak najpierw poprosił o wytłumaczenie sytuacji, gdyż nie był z nią zaznajomiony, a następnie jasno skomentował sytuację z trenerem Jagiellonii.

– Jestem trochę zaskoczony, że takie coś nastąpiło. Ja żadnego kontaktu z arbitrami nie mam. Czasami po meczu jedynie wystawię im mniejszą ocenę, ale oczywiście z pełnym szacunkiem.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama