Pod wodzą Nikoli Grbicia polscy siatkarze zdobyli już dziewięć medali dużych imprez. Mierzą w dziesiąty. W tym roku wygrali Ligę Narodów, a teraz chcą zwyciężyć w mistrzostwach Europy. Bronią tego trofeum. W imprezie startują 24 drużyny i wydaje się, że walka o medale powinna rozstrzygnąć się między piątką. Kto jest największym rywalem? Czego spodziewa się Grbić? Jak prezentują się nasi grupowi przeciwnicy? Przedstawiamy też Power Ranking Weszło, w którym wybraliśmy 10 najmocniejszych według nas drużyn turnieju.
Trudno dziś w to uwierzyć, ale ze wszystkich 34 edycji mistrzostw Europy Polska, będąca od kilkunastu lat na siatkarskim topie, ale bardzo mocna też w latach 70 i 80. XX wieku, wygrała tylko dwie. Dla porównania – Rosja (ZSRR) ma aż 14 takich triumfów. W latach 70. zespół Huberta Jerzego Wagnera wygrywał mistrzostwa świata w Meksyku (1974) i igrzyska olimpijskie w Montrealu (1976), ale jednocześnie w latach 1975-1983 Polacy pięć razy z rzędu stawali na drugim stopniu podium mistrzostw Europy. Zawodnicy ZSRR byli za mocni.
Złoto najpierw udało się wywalczyć w 2009 roku w Turcji (MVP turnieju Piotr Gruszka) i to była sensacja, a po raz drugi w 2023 roku w Rzymie (MVP Wilfredo Leon). Trzy lata temu Polacy pokonali w finale 3:0 Włochów po fantastycznej grze i teraz bronią trofeum. Powtórka z 2023 roku wydaje się mocno prawdopodobna, bo Polacy i Włosi to główni kandydaci do końcowego zwycięstwa.
Kto jeszcze może powalczyć o medale?

Polacy w meczu towarzyskim z Finlandią (3:0) w Gdańsku
Bułgaria, grupowy rywal reprezentacji Polski, to wicemistrzowie świata. Teraz grają u siebie
Nie można zapominać o Francji. Co prawda skompromitowali się w ubiegłorocznych mistrzostwach świata, ale to jednak zwycięzcy igrzysk w Tokio i Paryżu. W tegorocznym Memoriale Huberta Jerzego Wagnera przegrali 1:3 z Polakami, ale pokazali dużo niezłej siatkówki.
Sporo do powiedzenia mogą mieć Bułgarzy, grupowi rywale Polaków. Prawdopodobnie do ćwierćfinału będą grać u siebie, w hali Arena 8888 w Sofii, niesieni fanatycznym dopingiem. W 2025 roku zostali wicemistrzami świata, zakończyli turniej nad Polakami, choć ten rezultat jest pochodną nie tylko ich postępu, jakości, ale też wyjątkowo łatwej drabinki. Ich droga do srebra w fazie pucharowej wyglądała na ostatnim mundialu tak: Portugalia w 1/8 finału, USA (pozbawione większości gwiazd) w 1/4 finału, a w półfinale Czesi.
No właśnie…
Na poziomie Bułgarów wydają się być Słoweńcy. Jest jeszcze kilka drużyn, które w ostatnich latach zrobiły wyraźne postępy. Przede wszystkim trzy: Ukraina (kolejny grupowy rywal Polaków), Turcja i Finlandia, która w 2025 roku na mundialu sensacyjnie pokonała Francję (3:2) i postawiła się Argentynie (2:3). Ale żadnej z tych ekip raczej nie wyobrażamy sobie na podium. Podobnie jak Czechów, którzy co prawda byli czwartą drużyną mistrzostw świata, ale w drodze do półfinału wystarczyło im ograć Tunezję i Irańczyków. Wyjątkowo słaba była tamta druga połowa drabinki, naprawdę…
Wydawało się, że Polska będzie mieć problem ze środkowymi. Ale wystrzelił Bartłomiej Lemański
Trener Nikola Grbić zabrał do Sofii 15 zawodników. W składzie na turniej mamy 14 graczy, a środkowy Jakub Majchrzak jest rezerwowym. Właśnie obsada środka siatki budziła w tym sezonie kadrowym duże zainteresowanie. Serb nie ma do dyspozycji żadnego z trzech naszych najlepszych zawodników: ani Jakuba Kochanowskiego, ani Mateusza Bieńka, ani Norberta Hubera. Na szczęście „wypalił” mierzący 217 cm Bartłomiej Lemański, który świetną formę z bełchatowskiej Skry przekłada na reprezentację, do której wrócił po siedmiu latach. Oprócz niego na środku są jeszcze Szymon Jakubiszak (bardzo solidny) i Jakub Nowak (zdolny, ale nie gra tak dobrze, jak w ubiegłym roku).

Bartłomiej Lemański
– Uważam, że „Leman” prezentuje taki sam poziom gry jak cała trójka nieobecnych. Jakubiszak już się do niego zbliża, a Nowak i Majchrzak są zawodnikami, którzy nadal się uczą, ale szybko się rozwijają – mówi Grbić w rozmowie opublikowanej przez „Przegląd Sportowy”.
Ciekawe jest to, że zaledwie pięciu mistrzów Europy z 2023 roku jest w kadrze na obecny turniej. Za to Grbić ma w kadrze aż sześciu graczy, którzy pierwszy raz wystąpią na siatkarskim EURO. Pierwsza szóstka naszej drużyny jest raczej przewidywalna: Marcin Komenda (rozegranie) – Bartłomiej Bołądź (atak) – Bartłomiej Lemański, Szymon Jakubiszak (środek) – Wilfredo Leon, Tomasz Fornal (przyjęcie) – Jakub Popiwczak (libero).
Zawodnicy Grbicia trafili do grupy B i spotkania w niej będą rozgrywać w Sofii. Już w czwartek 10 września o godz. 15:00 zagrają z Portugalią, później przyjdzie czas na kolejnych rywali. Oto krótka charakterystyka naszych przeciwników:
Portugalia – w piłkę nożną przegralibyśmy z nimi osiem meczów na 10, ale w siatkówkę nie mają z nami szans. W ich składzie zabraknie Miguela Tavaresa, mistrza Polski z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, ale na rozegraniu wystąpi najlepszy zawodnik Portugalczyków, Bruno Dias. Zdolny gość, będzie występował we francuskim Tours, ale w drużynie narodowej trochę nie ma z kim grać. Nasz typ – 3:0 dla Polski.
Izrael – kolejne „ogórki”? Niekoniecznie. Shay Liberman, zwróćcie uwagę na tego chłopaka. Przyjmujący, 20 lat, będzie teraz występował we francuskim Chaumont. I jeszcze drugi talent z izraelskiej kadry – Mark Rura. Też 20 lat, atakujący, zagra teraz w Tokyo Great Bears w Japonii, gdzie mentorem ma być dla niego Bartosz Kurek. Izrael idzie powoli siatkarsko do przodu, ma te dwie perełki, które w spotkaniu z Polską pewnie trochę poszarpią i pokażą widowiskową grę. Ale na ugranie seta to może nie starczyć. Nasz typ – 3:0 dla Polski (ale jedna partia na przewagi).
Macedonia Północna – chyba najsłabszy, może obok Danii, zespół całej imprezy. W środę, w pierwszym spotkaniu turnieju, przegrał 0:3 z Bułgarią. W żadnym setów Macedończycy nie ugrali 20 punktów, mimo że przeciwnik błędami oddał im aż 29 (!!). Drużyna weteranów, którym brakuje energii i umiejętności. Jeżeli twoim najlepszym zawodnikiem jest 38-letni Nikola Gjorgjew, który dziewięć lat temu, w swoim dobrym okresie, był przeciętny w ONICO Warszawa, to masz naprawdę marną „kapelę”. Nasz typ – 3:0 dla Polski.
Ukraina – w tegorocznej Lidze Narodów Polska najpierw wygrała z nią 3:2, a w turnieju finałowym, w ćwierćfinale, zawodnicy Grbicia zwyciężyli 3:1. To nie były łatwe mecze: Ukraina ma znakomitego Olega Płotnickiego ze słynnej włoskiej Perugii, ale jego koledzy też potrafią wziąć sprawy w swoje ręce. Niektórzy rozwinęli się, grając w PlusLidze, która od sezonu 2026/2027 staje się Tauron Ligą. Mimo to trzeci mecz Polska – Ukraina o stawkę w tym sezonie też powinien zakończyć się wygraną Tomasza Fornala i spółki. Nasz typ – 3:1 dla Polski.
Bułgaria – o ich wicemistrzostwie świata już pisałem, więc skupmy się na pierwszej szóstce. Mają niesamowitych braci Nikołowów – Aleksandar (przyjmujący, rocznik 2003) jest piekielnie skuteczny w ataku, a Simeon (rocznik 2006) to genialny rozgrywający nowej generacji – wysoki i wszechstronny, świetnie serwujący i broniący, niezły w bloku. W meczu z Macedonią zagrał siedem asów serwisowych.

Niesamowity Simeon Nikołow
Do tego bardzo dobry środkowy Aleks Grozdanow (z Bogdanki LUK Lublin) i 23-letni Denisław Bardarow na przyjęciu, który pokazał, że może być opcją numer dwa w ataku i mieć bardzo dobre liczby. Problemem Bułgarii jest jednak nierówny skład – ostatni przyjmujący (grają na trzech, bez atakującego), drugi środkowy i libero to wyraźnie słabiej obsadzone pozycje. Ale i tak mówimy o ekipie, która we własnej hali może postawić się Biało-Czerwonym. Nasz typ – 3:2 dla Polski.
Nikola Grbić przed mistrzostwami Europy: Ten turniej będzie szczególnie wymagający
Tegoroczne mistrzostwa Europy to 10. duża impreza reprezentacji Polski pod wodzą Grbicia. Serb prowadzi naszą kadrę od 2022 roku i… ze wszystkich poprzednich zespół wracał z medalem (cztery złote, dwa srebrne i trzy brązowe)!
Rozbijając to na konkretne imprezy, wygląda to tak:
Igrzyska olimpijskie – srebro 2024
Mistrzostwa świata – srebro 2022 i brąz 2025
Mistrzostwa Europy – złoto 2023
Liga Narodów – złoto 2023, 2025 i 2026, brąz 2022 i 2024
Imponujące. Choć od sezonu 2028, kiedy najprawdopodobniej do rywalizacji wrócą Rosjanie, o takie wyniki będzie nieco trudniej.
Przed obecnymi mistrzostwami założenie jest proste: Biało-Czerwoni chcą obronić trofeum. Mówią o tym wprost sami gracze, m.in. Bartłomiej Bołądź, który po świetnym sezonie klubowym (mistrzostwo Polski z Aluronem CMC Wartą Zawiercie) podtrzymuje kapitalną dyspozycję w kadrze i jest pierwszym atakującym naszego zespołu.
Ale łatwo nie będzie – wiele drużyn nastawia się na ten turniej, również dlatego, że tym razem to jednocześnie kwalifikacje do igrzysk. Zwycięzca EURO uzyska bilet do Los Angeles, podobnie jak trzy najlepsze ekipy przyszłorocznych mistrzostw świata. Później zostaną trzy miejsca i zajmą je ekipy uplasowane najwyżej w rankingu FIVB (jedną z nich będzie na pewno Rosja).
– Ten turniej będzie szczególnie wymagający, właśnie dlatego, że jest kwalifikacją do igrzysk (…) Do reprezentacji Francji wrócił Trevor Clevenot, który moim zdaniem całkowicie zmienił balans tej drużyny. Włochy przegrały ćwierćfinał Ligi Narodów, ale teraz są współgospodarzem czempionatu Starego Kontynentu. Oprócz nich mamy też Ukrainę, Bułgarię czy Słowenię, czyli drużyny, które przygotowują się do tego, aby zdobyć bilet do Los Angeles. Każda z tych ekip będzie grała na swoim najwyższym poziomie. Myślę, że poziom gry, który prezentowaliśmy w tegorocznej Lidze Narodów, może nie wystarczyć, aby zdobyć mistrzostwo Europy – ocenia Grbić we wspominanym już wywiadzie dla „PS”.
Poniżej przedstawiamy grupy mistrzostw Europy. Siłę każdej drużyny oceniliśmy za pomocą gwiazdek, w skali od 1 do 10. Pod nimi nasz power ranking – 10 najmocniejszych zespołów turnieju według Weszło.
Grupa A
Włochy *********
Szwecja **
Czechy *****
Grecja ***
Słowenia *******
Słowacja **
Grupa B
Bułgaria *******
Macedonia Północna *
Polska *********
Portugalia ***
Izrael ***
Ukraina ******
Grupa C
Finlandia *****
Dania *
Holandia ****
Belgia *****
Serbia *****
Estonia **
Grupa D
Rumunia ***
Łotwa **
Francja ********
Szwajcaria **
Turcja ******
Niemcy ******

Z każdej grupy do 1/8 finału awansują po cztery zespoły. Od półfinałów decydujące mecze będą odbywać się w Mediolanie i tam też 26 września zostanie rozegrany finał.
JAKUB RADOMSKI
Fot. Newspix.pl