To nie był zbytnio urodziwy mecz, ale drużyną lepszą na boisku w Neapolu zdecydowanie był Arsenal. Londyńczycy udokumentowali to na kwadrans przed końcem, kiedy ich piękna akcja została zwieńczona golem Martina Odegaarda ustalającym wynik spotkania.
Napoli – Arsenal. Humor wyłącznie po stronie gości
Po ostatnich wydarzeniach pod Wezuwiuszem zaczęło się robić może nie tyle gorąco, co jednak dość ciepło. Wicemistrzowie Włoch w nowy sezon weszli kiepsko – po średnio urodziwej wygranej z Genoą, przyszły porażki z Como oraz Interem. Rywale czołowi w kraju, ale mimo wszystko trzy punkty na dziewięć możliwych to początek daleki od wymarzonego dla Massimiliano Allegriego w nowym miejscu pracy.
Kanonierzy są z kolei na drugim biegunie. Po okazałym 3:0 z Manchesterem City o Tarczę Wspólnoty, potem przyszły ligowe wygrane 3:0 z Coventry, 1:0 z Aston Villą i 2:1 z Chelsea. Nie mogło zatem dziwić, że to goście byli faworytami, a po ubiegłorocznym półfinale i tegorocznym finale śmiało mogli mówić, że do trzech razy sztuka i teraz celują w końcowy triumf w Lidze Mistrzów.
Alex Meret bohaterem Napoli w pierwszej połowie
Początek spotkania Napoli – Arsenal był dość spokojny, chociaż kibice gospodarzy mogli się zmartwić już w pierwszym kwadransie. Uraz mięśniowy zaczął zgłaszać Alex Meret. Ostatecznie Włoch był w stanie kontynuować grę, ale dla pewności rozgrzewkę rozpoczął Vanja Milinković-Savić.
W 22. minucie podstawowy bramkarz Azzurrich wprawił w zachwyt i utwierdził się w przekonaniu, że podjął słuszną decyzję kontynuując grę. Po dośrodkowaniu Eberechiego Eze z bliska główkował Mikel Merino, ale Meret pofrunął pod poprzeczkę i w fantastycznym stylu sparował piłkę na rzut rożny.
W kolejnych fragmentach pierwszej połowy to również Arsenal miał przewagę. Po kolejnej próbie Merino znów wykazał się Meret, a tuż przed przerwą Bukayo Saka w świetnej sytuacji nie wysilił zbytnio włoskiego bramkarza. Gospodarze odcinali się z rzadka po kontratakach, ale próby Kevina De Bruyne czy Matteo Politano, ekipa z Londynu rozbijała bez nadprogramowego starania się.
⏸️ Fine primo tempo#NapoliArsenal 0-0 pic.twitter.com/UelKk3UI0Q
— Official SSC Napoli (@sscnapoli) September 9, 2026
Martin Odegaard rozstrzygnął mecz dla Arsenalu
Na drugą połowę na boisko nie wyszedł już Meret. Włoch ostatecznie przegrał z kontuzją, a w jego miejsce do bramki wskoczył Milinković-Savić. Serb był w opałach już po chwili, ale Politano w ostatniej chwili ściągnął piłkę z nogi Piero Hincapie, który już był gotowy, żeby z bliska pokonać bramkarza Napoli.
Po godzinie gry tempo się nie zmieniało i coraz bardziej wielki hit pierwszej kolejki Champions League stawał się wielkim kitem. Ale Arsenal nie ustawał. Raz po raz próbował dobijać się do pola karnego Włochów i choć większość prób kończyło się nieudanie, to Anglicy się tym nie zrażali. A zwłaszcza Martin Odegaard – Norweg co chwilę próbował nieszablonowych podań czy strzałów, które jednak były blokowane.
Aż nadeszła 75. minuta. Piłkarze Arsenalu rozegrali efektowną akcję na skraju pola karnego z pierwszej piłki, a Odegaard oddał strzał z okolic linii pola karnego, który po palcach Milinkovicia-Savicia i odbiciu się od słupka, zamienił się na gola. Kanonierzy zostali nagrodzeni za to, że byli drużyną dążącą do zwycięstwa i zwyczajnie lepszą od pozostającego w okopach Napoli.
𝐌𝐀𝐑𝐓𝐈𝐍 Ø𝐃𝐄𝐆𝐀𝐀𝐑𝐃! 💥 Piękna akcja Kanonierów zakończona równie ładnym trafieniem Norwega! 👌
📺 Transmisja meczu: https://t.co/xB1gR5SiDw pic.twitter.com/cIYxF91TDM
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 9, 2026
Na ostatnie minuty Allegri dokonał ofensywnych zmian wprowadzając Davida Neresa i Lorenzo Luccę, ale na niewiele już się to zdało. Arsenal mógł zamknąć mecz w 85. minucie, ale kontrataku i sytuacji sam na sam z bramkarzem Napoli nie wykorzystał Noni Madueke. Anglik przegrał pojedynek z Serbem.
Ostatecznie Kanonierzy wygrali skromnie, ale całkowicie zasłużenie. W środowy wieczór na Stadio Diego Armando Maradona zatriumfowała drużyna lepsza. Londyńczycy zgarnęli tym samym piątą wygraną w piątym oficjalnym meczu sezonu, natomiast na konto Neapolitańczyków wpadła już trzecia porażka z rzędu.
Napoli – Arsenal 0:1 (0:0)
0:1 – Odegaard (75′)
Fot. Newspix