Zieliński po remisie z Wisłą Kraków: Nie będę opowiadał bajek o dominacji

Mikołaj Duda

05 września 2026, 23:35 • 3 min czytania 1

Reklama
Zieliński po remisie z Wisłą Kraków: Nie będę opowiadał bajek o dominacji

Korona już powoli witała się z pierwszym domowym zwycięstwem w tym sezonie, jednak praktycznie w ostatniej chwili Wisła Kraków doprowadziła do wyrównania i wywiozła z Kielc cenny punkt. Na pomeczowej konferencji prasowej Jacek Zieliński nie krył rozgoryczenia z wyniku, chociaż dodał, że z przebiegu spotkania nie uznaje, że jest on niesprawiedliwy.

Reklama

Trener Kielczan był mocno niepocieszony faktem, że w jednej z ostatnich akcji spotkania z krakowskim beniaminkiem jego podopieczni wypuścili z rąk trzy punkty. Dodajmy, że dla Korony byłoby to trzecie zwycięstwo w ostatnich dniach. Wcześniej pokonała w lidze Wisłę Płock oraz wyeliminowała Widzew z Pucharu Polski.

Co można powiedzieć po tak dramatycznym zakończeniu meczu? Wszyscy jesteśmy na siebie źli, bo w ostatnich sekundach daliśmy sobie wyrwać z rąk niezwykle ciężko wypracowane zwycięstwo. Taka strata w samej końcówce ogromnie boli. To wyłącznie nasza wina – w kluczowym momencie daliśmy się zaskoczyć i popełniliśmy kosztowny błąd. Pamiętajmy, że graliśmy z klasowym zespołem, bo Wisła jest w naprawdę świetnej formie. Ogromna szkoda, bo wygrana w takich okolicznościach smakowałaby wyjątkowo. Nie mamy jednak czasu na rozpamiętywanie – przełykamy tę gorzką pigułkę i gramy dalej – stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej Jacek Zieliński, cytowany przez portal cksport.pl.

Jacek Zieliński ocenił mecz z Wisłą Kraków: Nie będę opowiadał bajek

Mimo bramki Alana Urygi już w doliczonym czasie gry, Jacek Zieliński nie przyznaje, że końcowy wynik był niesprawiedliwy. Jego zdaniem obie drużyny z przebiegu meczu zasłużyły na remis, stwarzając sobie wiele dobrych okazji. Żałuje jednak, że w samej końcówce Korona straciła pierwszą domową wygraną w tym sezonie.

Mieliśmy swoje okazje, aby podwyższyć prowadzenie i zamknąć to spotkanie, ale Wisła również dochodziła do groźnych sytuacji. Nie zamierzam opowiadać bajek o naszej rzekomej dominacji – to był twardy, wyrównany mecz, w którym obie drużyny postawiły na otwartą grę. Niezwykle boli nas ta stracona w końcówce bramka i nad zarządzaniem końcówkami meczów musimy w najbliższym czasie bardzo mocno popracować.

Reklama

Remis nie zmienia jednak faktu, że Jacek Zieliński może znaleźć pozytywy w tym meczu. Takim na pewno będzie występ Ondreja Lingra, który z Ekstraklasą przywitał się w najlepszy możliwy sposób. W debiutanckim występie w lidze popisał się fenomenalnym golem. Pierwszy raz dla Korony zagrał także Michael Ameyaw.

Obaj nowi zawodnicy zaprezentowali się dziś z bardzo dobrej strony. Ondrej dał zespołowi ogromny impuls i mnóstwo energii. Strzelił piękną bramkę, a oprócz tego pojawiał się w innych dogodnych sytuacjach podbramkowych – to był naprawdę udany występ w jego wykonaniu. Z góry umawialiśmy się z nim na określoną liczbę minut i zagrał dokładnie tyle, na ile pozwalała mu obecnie dyspozycja fizyczna. Z kolei Michael pokazał dużą odwagę, wchodząc w wiele pojedynków. Wynik jest, jaki jest, ale jestem przekonany, że obaj panowie będą dla naszej drużyny naprawdę dużym wzmocnieniem – ocenił trener Kielczan.

Reklama

Korona z dziewięcioma punktami na koncie po sześciu meczach plasuje się na ósmym miejscu w tabeli. Wisła Kraków jest czwarta.

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Misiura: „Ciężko będzie się obudzić ze świadomością, że mamy 5 punktów, a Legia 15”

Adrian Mańko
2
Misiura: „Ciężko będzie się obudzić ze świadomością, że mamy 5 punktów, a Legia 15”
Ekstraklasa

Papszun po Motorze: Jeśli młodzi są gotowi, będę dawał im szansę

Adrian Mańko
0
Papszun po Motorze: Jeśli młodzi są gotowi, będę dawał im szansę

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Misiura: „Ciężko będzie się obudzić ze świadomością, że mamy 5 punktów, a Legia 15”

Adrian Mańko
2
Misiura: „Ciężko będzie się obudzić ze świadomością, że mamy 5 punktów, a Legia 15”
Ekstraklasa

Papszun po Motorze: Jeśli młodzi są gotowi, będę dawał im szansę

Adrian Mańko
0
Papszun po Motorze: Jeśli młodzi są gotowi, będę dawał im szansę