Samiec – Talar odejdzie ze Śląska? „Wybicie zębów trzonowych”

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

01 września 2026, 17:33 • 3 min czytania 9

Reklama
Samiec – Talar odejdzie ze Śląska? „Wybicie zębów trzonowych”

Chyba nie ma w tej chwili w Ekstraklasie drużyny, która miałaby tak wyraźnego lidera zespołu, jak Śląsk Wrocław w osobie Piotra Samca-Talara. Mówimy o zawodniku, który w sześciu meczach ligowych zdobył trzy bramki i dołożył do tego trzy asysty. Samiec-Talar miał udział w sześciu spośród ośmiu bramek Śląska w obecnych rozgrywkach. Ale jego klubowa przyszłość nie jest oczywista: zawodnik nie podpisał nowej umowy i Śląsk ma teraz problem. Szczegóły przedstawił dziennikarz, Piotr Janas.

Reklama

Samiec-Talar to wychowanek Śląska. Był wypożyczany do Widzewa Łódź i GKS-u Katowice, ale od grudnia 2021 roku nieprzerwanie występuje w ekipie z Dolnego Śląska. Początek obecnego sezonu ma fantastyczny: o jego bilansie już było, ale nawet w ostatnim spotkaniu z Legią (1:1), obok bramki z rzutu karnego, powinien mieć dwie asysty, lecz jego koledzy przegrywali pojedynki z Otto Hindrichem, bramkarzem klubu z Warszawy.

Jednak sytuacja kontraktowa Samca – Talara jest skomplikowana. Zawodnik miał podpisać gwiazdorski kontrakt, ale nie uczynił tego przed sezonem i w przyszłości może odejść ze Śląska za darmo. Dlaczego?

Piotr Samiec – Talar miał zarabiać ok. 120 tys. złotych miesięcznie. Być może teraz trzeba będzie zaoferować mu więcej

Nie tylko do mnie dotarły informacje, że warunki przedłużenia umowy z PST były ustalone już przed rozpoczęciem sezonu (lub tuż na starcie), ale z jakichś przyczyn nowy kontrakt nie został wówczas podpisany. Co ważne, nie chodzi tu o zwlekanie ze strony właściciela czy też reprezentującego go organu, bo Rada Nadzorcza… klepnęła gwiazdorski kontrakt dla PST (wedle mojej wiedzy: ok. 120 tys. zł mc) i to zaskakująco szybko jak na standardy, do których nas przyzwyczaiła” – pisze na X Piotr Janas, dziennikarz „Gazety Wrocławskiej. 

Dodaje, że sprawa utknęła na poziomie klubu – działacze mieli przez długi czas nie przedstawiać tej oferty samemu zawodnikowi. Efekt? Samiec-Talar ma umowę do 30 czerwca 2027 roku.  Piłkarz może zimą dogadywać się z dowolnym zespołem i odejść po sezonie za darmo. Dziennikarz przekonuje, że sprawa nie jest jeszcze przegrana. 

Reklama

Dobra informacja jest taka, że strony cały czas rozmawiają. Zła – że wartość PST rośnie, o czym wie zarówno on, jak i jego agencja. Można było zapewnić sobie podpis kapitana na nowej kilkuletniej umowie, zanim zaczął strzelać i asystować w Ekstraklasie Teraz będzie trzeba albo solidnie przepłacić (dać więcej niż te umowne 120 tys. zł), albo pogodzić się z faktem, że piłkarz odjedzie za darmo” – pisze Janas.

Jeszcze jeszcze jedna opcja – odejście zawodnika w najbliższych dniach, za niewielkie pieniądze (bo mowa o graczu, który ma mniej niż rok kontraktu). Takie rozwiązanie Janas nazywa „wybiciem zębów trzonowych”, a nawet „pogodzeniem się z ponownym spadkiem”. 

Reklama

I trudno mu w tym momencie odmówić racji.

Fot. Newspix.pl 

9 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama