Gian Piero Gasperini i Marten de Roon znowu razem. Holenderski pomocnik przeniósł się za frytki z Atalanty do Romy. Jednocześnie z klubu ze stolicy Włoch odejdzie Neil El Aynaoui, który zasili szeregi RB Lipsk.
Oficjalnie: Legenda Atalanty zagra w Rzymie
Defensywny pomocnik z Holandii już w wieku dziewięciu lat trafił do szkółki Feyenoordu. Nie przebił się jednak przez wszystkie szczeble młodzieżowe i wylądował w niedalekiej Sparcie Rotterdam, skąd przeniósł się później do Heerenveen. Po rozegraniu blisko setki spotkań w Eredivisie Atalanta wykupiła go za nieco ponad milion euro.
Klub z Bergamo ściągnął De Roona jedenaście lat temu, czyli jeszcze przed zakontraktowaniem Gian Piero Gasperiniego. Holender błyskawicznie wskoczył do pierwszego składu włoskiej ekipy, a po sezonie – gdy pracę w Bergamo zaczął doświadczony włoski szkoleniowiec – pomocnik został sprzedany do angielskiego Middlesbrough. W beniaminku Premier League spędził sezon, zespół spadł z ligi, natomiast Holender wrócił na północ Italii.
De Roon z miejsca stał się kluczowym elementem układanki Gasperiniego. Włoch poprowadził łącznie Atalantę w 439 meczach, a w 358 z nich wystąpił defensywny pomocnik. Jeszcze lepiej to wygląda, jeśli odejmiemy okres, w którym Holender grał na Wyspach Brytyjskich – wówczas przez siedem sezonów opuścił zaledwie 40 spotkań.
Gasperini ze średniaka Serie A stworzył jedną z czołowych drużyn na Półwyspie Apenińskim, aż czterokrotnie zajmując z nią miejsce na najniższym stopniu podium. Dołożył do tego wygraną Ligę Europy w 2024 roku. Rok później ogłoszono, że Włoch przeniesie się do Rzymu, natomiast De Roon pozostał w Bergamo. Nie na długo.
Zawodnik stęsknił się za włoskim mentorem, a ponadto skusiła go ponowna gra w Lidze Mistrzów, zatem poprosił klub o transfer. Atalanta, której jest legendą (wszak nikt nie rozegrał w jej barwach więcej spotkań od De Roona), nie robiła mu żadnych problemów. Władze z Bergamo szybko dogadały się z Romą, a stołeczny klub zapłaci za niego około miliona euro.
De Roon znów u boku Gasperiniego
Po ogłoszeniu transferu De Roon w samych superlatywach wypowiadał się na temat nowego-starego szkoleniowca.
– Dzięki niemu wszedłem na wyższy poziom. Pracowałem z nim przez dziewięć lat. Osiągaliśmy fantastyczne wyniki. Mamy ze sobą świetną relację. Grałem zawsze, a w pewnym momencie zostałem nawet kapitanem klubu. Sprawił, że my, a przede wszystkim ja, weszliśmy na bardzo wysoki poziom i jestem mu za to bardzo wdzięczny – mówił w rozmowie z klubowymi mediami.
Odniósł się przy okazji do kilku zaczepek w stronę kibiców Romy w przeszłości.
– Jestem osobą, która lubi bawić się mediami społecznościowymi. Często sprawdzam, gdzie jest granica. W tamtym przypadku uważam, że trochę ją przekroczyłem. Moimi mediami społecznościowymi zajmuję się razem z dwoma przyjaciółmi. Może to zabrzmieć jak wymówka, ale wtedy nie zaakceptowałem publikacji posta, bo miałem sporo pomeczowych wywiadów. Żałuję tamtego wpisu, bo posunąłem się o krok za daleko – dodał.
Oj, lubił w przeszłości poddymić.
When your roots are in Rotterdam and you beat AS Roma. pic.twitter.com/gHVb6CTZjV
— Marten de Roon (@Dirono) April 24, 2023
When in Rome. pic.twitter.com/rMFSZwl9p5
— Marten de Roon (@Dirono) December 2, 2024
Roma zyskuje zatem charakternego, wybieganego i doświadczonego pomocnika, który o pierwszy skład będzie rywalizował zapewne z Bryanem Cristante. Jednocześnie z linii pomocy odejdzie Neil El Aynaoui, który uda się na wypożyczenie do Lipska.
Rzymianie rozegrali jak dotąd jedno spotkanie w trwającym sezonie – wygrali przed własną publicznością z Fiorentiną 4:0.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix