Szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosław Piesiewicz, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Taką decyzję podjął w sobotę nad ranem katowicki sąd, który rozpatrywał wniosek prokuratury na posiedzeniu trwającym kilka godzin.
Piesiewicz od dawna jest na ustach mediów i kibiców w kontekście, którego z pewnością wolałby uniknąć. Według najnowszych doniesień sternik PKOl miał przyjmować korzyści majątkowe od Przemysława Krala, skompromitowanego szefa jednej z platform kryptowalut, o którym słuch zaginął.
Według ustaleń dziennikarskiego śledztwa prowadzonego przez Szymona Jadczaka oraz Michała Fuję, Piesiewicz miał przyjąć od Krala korzyści majątkowe sięgające nawet 216 tysięcy złotych. Sam zainteresowany nie przyznał się do winy, podkreślając, że nie popełnił zarzucanych mu czynów.
Radosław Piesiewicz trafił na trzy miesiące do aresztu
Po nocnym posiedzeniu katowickiego sądu zadecydowano jednak o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu względem Piesiewicza. — Katowicki sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza – poinformowała Anna Adamiak, rzecznika prasowa Prokuratora Generalnego.
I podkreśliła: — Również prokurator uznał, że może zachodzić obawa matactwa ze strony podejrzanego.
Tym samym trzy najbliższe miesiące prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego spędzi w areszcie. Prokuratura natomiast będzie prowadziła czynności wyjaśniące wszelkie powiązania Piesiewicza z nielegalnymi czynami, które są mu zarzucane.
Fot. Newspix