Dlatego Mrozek trafił do Udinese. „Profil włoskiego bramkarza” [KULISY]

Szymon Janczyk

28 sierpnia 2026, 16:57 • 5 min czytania 7

Reklama
Dlatego Mrozek trafił do Udinese. „Profil włoskiego bramkarza” [KULISY]

Bartosz Mrozek na transfer czekał niemal do końca okienka, ale trafił lepiej niż dobrze. Zamiast wyjazdu do Stanów Zjednoczonych lub gry dla oligarchy z Razgradu powędrował do Udinese Calcio. Jak wyglądały kulisy tego ruchu i co czeka Mrozka we Włoszech?

Reklama

Cierpliwość to słowo klucz w przypadku transferu Bartosza Mrozka. Bramkarz mistrza Polski przez całe okienko przyciągał oferty i zapytania, lecz klub zmienia po starcie i ligi, z której odchodzi, i ligi, do której trafił. Nie stanowi to jednak problemu, bo Udinese Calcio bardzo mocno zabiegało o pozyskanie golkipera powoływanego do reprezentacji kraju. Portal Weszło ustalił szczegóły tego ruchu.

Lech Poznań. Bartosz Mrozek w Udinese Calcio – oto kulisy transferu

W trakcie letniego okna transferowego krążyło sporo informacji odnośnie tego, gdzie trafi Bartosz Mrozek. W pewnym momencie dużo mówiło się o Los Angeles Galaxy, tyle że… bramkarz Lecha NIE MIAŁ oferty z tego zespołu. Faktycznie, interesowały się nim zespoły z MLS, trwały nawet wstępne rozmowy, ale nie chodziło o LA Galaxy. Realnym tematem, który wypłynął w mediach, była propozycja od Łudogorca Razgrad, natomiast w tym przypadku ani klub, ani zawodnik w ogóle nie rozważali gry w Bułgarii.

Sprawa pomiędzy klubem a Bartoszem Mrozkiem była prosta. Bramkarz nie naciskał na transfer i nie musiał za wszelką cenę odejść tego lata. Lech ma jednak strategię pewnych kamieni milowych do wypełnienia dla wychowanków. Gdy przejdziesz określoną ścieżkę i chcesz spróbować się w lepszej lidze, otrzymasz zielone światło na transfer. Tak było w tym przypadku, lecz sytuacja na rynku bramkarzy różni się nieco od zawodników z pola, dlatego w przeciwieństwie do Antoniego Kozubala i Michała Gurgula, który także otrzymali zgodę na odejście, następcę Mrozka ściągnięto, zanim jego transfer doszedł do skutku.

Następnie trwały prace nad ofertami. Rynek transferowy dla bramkarzy nie jest łatwy, co potwierdza sytuacja wielu polskich golkiperów. W ostatnich latach sporo mówiło się o przenosinach Mateusza Kochalskiego do lepszego zespołu czy wyjeździe z Polski Xaviera Dziekońskiego, Sławomira Abramowicza lub Kacpra Trelowskiego. Żaden z nich nie zmienił klubu, awans sportowy zaliczył w zasadzie tylko dostępny za ekwiwalent za wyszkolenie Miłosz Piekutowski.

Reklama

Lech dał zielone światło na transfer Mrozka, ale nie chciał go sprzedawać gdziekolwiek. Sam piłkarz też nie był zainteresowany transferem dla samego transferu. Od początku priorytetem było pozostanie w Europie, z naciskiem na to, żeby spróbować trafić do jak najmocniejszej ligi, z realną szansą na zaistnienie. Wspomniany Łudogorec oferował bardzo dobre pieniądze i klubowi, i Mrozkowi, ale zeszło to na dalszy plan. Klub liczył, że uda się zarobić ok. 2 miliony euro, wiedząc, że za 26-letniego bramkarza z Ekstraklasy ciężko będzie zgarnąć większe pieniądze.

Ostatecznie stanęło na kwocie 1,3 mln w europejskiej walucie plus łatwe bonusy, zwiększające stawkę do 1,5 miliona. Na tyle przystało włoskie Udinese Calcio. Warto dodać, że jedyną możliwą opcją był transfer definitywny, wypożyczenie z opcją czy przymusem wykupu nie wchodziło w grę.

Bartosz Mrozek

Trener Udinese o transferze Mrozka: Był wysoko w rankingach, to profil włoskiego bramkarza

Mocne zainteresowanie Bartoszem Mrozkiem wykazywał jeszcze jeden klub z lig TOP5, ale to Udinese Calcio zabiegało o niego najmocniej. Sporo mówi się o wpływie na ten ruch Kosty Runjaicia i jego asystenta, Przemysława Małeckiego, natomiast ten drugi zapewnia, że transfer to efekt długich obserwacji i przekonania przede wszystkim ze strony skautingu.

Reklama

Skauting Udinese i trenerzy bramkarzy znają Bartka Mrozka od dłuższego czasu. Był monitorowany, tak jak wielu polskich oraz innych zagranicznych bramkarzy i był w tych rankingach wysoko. W obliczu odejścia jednego z naszych bramkarzy pojawił się wakat i wspólnie podjęliśmy decyzję, żeby go ściągnąć. To jest profil włoskiego bramkarza. Wysoki, dobrze grający na linii, skuteczny w działaniach obronnych. Profilem podobny do naszego Maduki Okoye – mówi Małecki w rozmowie z Weszło i dodaje, że bardzo dobrze zna swojego nowego bramkarza.

Z Bartkiem zdobywałem mistrzostwo Polski juniorów w Lechu. Pamiętam go, jego charakter, pracowitość. Znam ludzi w Lechu, wiem, jaką postacią jest Bartek, że jest ustatkowany rodzinnie, skupiony na pracy i nie ma żadnych problemów. Trener Kosta Runjaic zna go mniej, ale też ma kontakty w Polsce, więc mogliśmy potwierdzić i uzupełnić informacje, które zebrał nasz skauting i trenerzy bramkarzy. Można powiedzieć, że nasze osoby tylko wzmocniły kandydaturę Bartka.

Sytuacja Bartosza Mrozka na starcie jest jasna: przychodzi jako „dwójka”, zmiennik Maduki Okoye. Reprezentant Nigerii to nie tylko podstawowy bramkarz Udinese, ale też niezwykle barwna postać. Na Instagramie śledzi go 1,9 miliona osób, na TikToku ma 1,3 mln obserwujących. Okrzyknięto go najprzystojniejszym piłkarzem w Italii, cieszy się ogromną popularnością, ma własną stronę internetową, na której chwali się budową własnego brandu i wiedzie życie celebryty.

Przede wszystkim jednak: jest dobrym, solidnym bramkarzem, który znajduje się na fali wznoszącej i Udinese staje się dla niego za ciasne. Wszystko wskazuje na to, że najpóźniej przyszłego lata reprezentant Nigerii zmieni klub, na czym skorzystać miałby właśnie Mrozek. Nie będzie jednak tak, że Okoye do tego momentu nie wpuści go do „klatki” nawet na moment, bo zdarza mu się opuścić część spotkań z różnych względów.

Reklama

Jak się zerknie na statystyki z ostatnich sezonów, to nasz drugi i trzeci bramkarz wystąpili łącznie w ok. 20 meczach. To sporo. Bartek powinien być cierpliwy, ale też gotowy, bo sytuacje są różne. Okoye jest numerem jeden, ale chcemy, żeby drugi bramkarz naciskał na Madukę i rywalizował z nim. To może być podobna sytuacja do Jespera Karlstroema, który po przyjściu dostał pozytywnego „kopa” i jako piłkarz jeszcze się rozwinął. Bartek ma wszelkie predyspozycje, aby we Włoszech również zrobić postęp –stwierdza Przemysław Małecki.

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Reklama
7 komentarzy
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Europy

Witamy Lecha i Jagiellonię w innym świecie. Europa to nie Konferencja

AbsurDB
2
Witamy Lecha i Jagiellonię w innym świecie. Europa to nie Konferencja

Ekstraklasa

Reklama