Hajduk szesnasty rok z rzędu może polec w eliminacjach europejskich pucharów. Trener wicemistrza Chorwacji, Gonzalo Garcia, nie wyklucza, że w przypadku braku awansu będzie musiał pożegnać się z najbardziej wartościowymi piłkarzami. Przyznał jednak, że starał się w ostatnich dniach, by ani o tym, ani o pucharowej klątwie zespół nie myślał.
Zespół jednoczył się przed rewanżem
Pucharowa klątwa w Splicie ma się dobrze. Hajduk, który od 2010 roku nie potrafi przejść eliminacji do europejskich pucharów, w ostatnich sekundach meczu dał sobie wbić gola na 2:2. Biali już szesnasty rok z rzędu mogą polec w kwalifikacjach do międzynarodowych rozgrywek. Odpadnięcia z Interem, Evertonem, Galatasaray, Villarrealem, czy Stoke można jeszcze przeboleć. Jednak wyrzucania za burtę przez takie tuzy, jak Dinamo Tirana, kazachski Toboł Kustanaj, gruzińską Dilę Gori, czy przede wszystkim maltańską Gżirę wytłumaczyć się nie da.
Niewiarygodna niemoc rywali Rakowa. 15 prób, ani jednej udanej
Niewątpliwie związana z pucharowymi kompromitacjami ciąży na zawodnikach Hajduka, jednak trener starał się w ostatnich dniach, by zespół zachowywał spokój. Na konferencji przed rewanżem z Rakowem Gonzalo Garcia wyjawił, że drużyna po treningach spędzała czas razem. Drużyna jadła wspólną kolację, grillowała, czy też słuchała muzyki. Był to element przygotowania do starcia pod Jasną Górą. – Czy to jest nienormalne, że chcemy się w Polsce dobrze się bawić – odparł Garcia na pytanie jednego z dziennikarzy dotyczące wspólnej kolacji.
Wyświetl ten post na Instagramie
– Mieliśmy trening, a po treningu zjedliśmy kolację. Zamiast gotować kolację w zwykłej sali, zrobiliśmy to na tarasie naszego stadionu [Pojlud]. Zjedliśmy pysznego grilla, posłuchaliśmy muzyki, dobrze się bawiliśmy, to wszystko. Dobrze się bawiliśmy, ale jesteśmy gotowi na mecz, który jest najważniejszy – opowiadał 42-letni szkoleniowiec.
Wyprzedaż w przypadku odpadnięcia?
W ostatni weekend Raków odpoczywał, natomiast Hajduk podejmował Osijek. Gospodarze wygrali aż 4:0 i to niemal w pełni rezerwowym składem. W wyjściowej jedenastce ponownie znaleźli się jedynie bramkarz Toni Silić i pomocnik Adrion Pajaziti. Ten jednak w Częstochowie nie zagra, ponieważ w 55. minucie pierwszego meczu obejrzał czerwoną kartkę. Garcia nie wykluczył, że również w rewanżu wystawi kogoś z drugiego szeregu. – To możliwe. Zobaczymy jutro. Wszystko jest możliwe – stwierdził.
Wśród odpoczywających był pomocnik Rokas Pukstas, który za pięć milionów euro ma przenieść się do Middlesbrough. Garcia przyznał, że odpadnięcie Hajduka może oznaczać, iż 22-letni Amerykanin więcej nie założy już koszulki tego klubu. Dodał, że w przypadku braku awansu nie tylko Pukstas może zmienić barwy. Klub będzie musiał bowiem czymś powetować sobie brak pieniędzy od UEFA.
#USMNT U23 midfielder Rokas Pukštas to join Middlesbrough from Hadjuk Split in deal worth €5m. Sources in Croatia say host of European clubs held serious interest in 22yo but #Boro won race for player who has been regular in senior football since he was a teenager #EFL 🇺🇸🔴 🇭🇷🇱🇹
— Mike McGrath (@mcgrathmike) August 26, 2026
– Możliwe, że to ostatni mecz Pukstasa. Może też dla innych zawodników, ale najważniejsze jest to, że wszyscy chcą jutro zagrać. Chcą odejść po zrobieniu czegoś wyjątkowego. Dla ludzi, dla klubu, dla drużyny. Jestem dumny, że zawodnicy wzbudzają zainteresowanie innych klubów. Cieszę się z powodu Pukštasa, ale z perspektywy trenera to nie jest najlepsze, gdy tracisz zawodnika, z którego często korzystasz i któremu całkowicie ufasz. Jednak to część futbolu, więc mogę się tylko cieszyć z jego sukcesu.
– Problemy finansowe są zawsze. Mam nadzieję, że wygramy i pomożemy je rozwiązać. My skupiamy się na grze. Dla nas to piłka nożna, to 90 minut, a być może 120. Jesteśmy gotowi umrzeć na boisku – dodał wychowanek Realu Madryt.
Spodobał mu się… stadion
Na koniec Garcia stwierdził, że Raków nie zmieni w rewanżu podejścia i będzie chciał za wszelką cenę wygrać. Zaskoczył też zdaniem, że podoba mu się stadion Medalików. – To fajny stadion, podoba mi się. Spodziewam się, że Raków powtórzy to, co w Splicie. Będzie naciskał, żeby wygrać. Nie ma miejsca na uniki. To tylko jeden mecz. Kto wygra, awansuje. Trzeba o to walczyć – zakończył.
Medaliki, pamiętajcie, że dzisiaj wszyscy ubieramy się na CZERWONO! 🫡
Z pełnym zaangażowaniem na trybunach przez cały mecz! 👊#RCZHAJ pic.twitter.com/U8figjfwBe
— Raków Częstochowa (@Rakow1921) August 27, 2026
Rewanżowe starcie Rakowa z Hajdukiem rozpocznie się o godzinie 19. Jeżeli piłkarze Dawida Kroczka przejdą wicemistrza Chorwacji, do losowania fazy ligowej przystąpią z trzeciego koszyka. Częstochowianie trzeci raz w historii mogą zagrać w fazie zasadniczej europejskiego pucharu, a drugi raz Ligi Konferencji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix