W czwartek o 18:00 odbędzie się losowanie fazy ligowej Ligi Mistrzów. Już trzeci raz rozgrywki będą odbywać się w nowym formacie, który wszyscy zdążyliśmy już zaakceptować, a nawet polubić. Każdy może zagrać z każdym rywalem, poza drużynami z tego samego kraju. W tym roku reguły są jednak nieco inne. Real Madryt nie może zagościć na Anfield. Inter z kolei nie podejmie Arsenalu. Tak zdecydowała UEFA. Dlaczego?
Losowanie fazy ligowej Ligi Mistrzów 2026/27
Zacznijmy od najważniejszego, czyli podziału na koszyki:
Koszyk 1: PSG, Bayern, Real, Liverpool, Inter, Manchester City, Arsenal, Barcelona, Atletico
Koszyk 2: Borussia, Roma, Sporting, Aston Villa, Porto, Manchester United, Club Brugge, Betis, PSV
Koszyk 3: Feyenoord, Lille, Bodo/Glimt, Napoli, Lipsk, Villarreal, Fenerbahce, Szachtar, Galatasaray
Koszyk 4: Slavia, Slovan Bratysława, Stuttgart, AEK Ateny, LASK, Como, Lens, Viking Stavanger, Sabah Baku
Teza, że w pierwszym koszyku mamy zestaw dziewięciu najmocniejszych dziś zespołów na świecie, jest chyba dość mało kontrowersyjna. To prawdziwe potęgi. Potwierdza to ranking UEFA, choć przecież nie zawsze tak było w przeszłości. Dzięki formatowi ligowemu każdy z nich zagra z dwoma innymi najwyżej rozstawionymi rywalami. Taki hit będziemy zatem mieli w prawie każdej kolejce. Meczów między najmocniejszymi brakowało w dawnej fazie grupowej.
Czterej debiutanci
W nowym systemie każdy zagra osiem meczów. Po dwa z dwoma różnymi rywalami z każdego koszyka, nawet tego samego, co zainteresowany zespół. Jeden z meczów z przeciwnikiem z danego koszyka rozgrywany będzie u siebie, a drugi na wyjeździe. Można trafić na każdego, poza zespołami z tego samego kraju. Maksymalna liczba meczów przeciwko rywalowi z jednego państwa to dwa. Zatem na przykład PSG nie może wylosować meczów z trzema hiszpańskimi klubami.
To, w jakim koszyku jesteś, ma nieduże znaczenie. Nie dostajesz łatwiejszych rywali ze względu na rozstawienie. Choć oczywiście z danego koszyka możesz wylosować korzystnych przeciwników albo takich, którzy są stosunkowo mocni.
W czwartym koszyku mamy aż czterech debiutantów. Dwunastą włoską drużyną w Lidze Mistrzów zostało Como, dzięki zajęciu czwartego miejsca w Serie A. Eliminacje przebrnęły też LASK z Linzu (jako piąty już zespół z Austrii po Salzburgu, Sturmie, Rapidzie i Austrii), Viking Stavanger (czwarty klub z Norwegii po Rosenborgu, Molde i Bodo/Glimt) oraz Sabah Baku (drugi zespół z Azerbejdżanu po Karabachu).

Osiem najwyżej sklasyfikowanych drużyn po fazie ligowej przechodzi prosto do 1/8 finału. Zespoły z miejsc od 9. do 24. zagrają w play-offach. Im wyższe miejsce zajmiesz w tabeli, tym teoretycznie łatwiejszych przeciwników będziesz mieć w dalszych spotkaniach. Szczegółowe zasady opisaliśmy w tekście.
Real nie pojedzie do Liverpoolu, a Arsenal do Mediolanu
W tym roku zacznie obowiązywać dodatkowa reguła związana z losowaniem. UEFA uznała, że jeżeli ktoś podejmował w fazie ligowej tego samego rywala przez dwa lata z rzędu, to wystarczy. Nie można zagrać trzeci raz z tym samym przeciwnikiem w meczu domowym. Możliwych par jest tak wiele, że nieco nudzić zaczęły nam się te same pojedynki. A przecież w fazie pucharowej te same pary mogą na siebie trafić po raz kolejny. Europejska federacja powiedziała: wystarczy. Od tego roku taka możliwość będzie zablokowana w losowaniu komputerowym.
Jakie pary objęte będą tym wykluczeniem?
- Liverpool – Real na Anfield
- Inter – Arsenal na San Siro
- Juventus – Benfica w Turynie
Takie mecze odbyły się w fazie ligowej zarówno sezonu 2024/25, jak i 2025/26. I tym razem się nie odbędą. Można zażartować, że Real znowu ma chody w federacji, bo przecież oba mecze w Liverpoolu przegrał nie strzelając żadnej bramki. Ostatnia z par wyeliminowała się sama, bo ani Juventus ani Benfica nie zakwalifikowały się do Ligi Mistrzów. Na pocieszenie: będą mogły ze sobą zagrać w Lidze Europy.
Natomiast gracze Realu, Trent Alexander-Arnold ani Ibrahima Konate, nie będą mogli odwiedzić starych śmieci w Liverpoolu. Z kolei Henrikh Mkhitaryan nie podejmie w Mediolanie swoich dawnych kolegów z Arsenalu. Ważne!: obie te pary mogą powtórzyć się na wyjeździe. Oznacza to, że spotkanie Real – Liverpool w Madrycie oraz Arsenal – Inter w Londynie jest jak najbardziej dopuszczalne.
Ze względu na reguły losowania nie wszystkie pary są zatem równo prawdopodobne. Na przykład szansa, że Arsenal trafi na Real przekracza 45%. Natomiast ryzyko, że PSG zagra z Bayernem to jedynie 15%.

Konate grał na Anfield przeciwko Realowi
Mocna ósemka faworytów, wyrównana walka o 24. miejsce
Przed losowaniem pokusiłem się o przymiarkę do tego, jakiej kolejności możemy spodziewać się po fazie ligowej. Kto powinien walczyć o czołową ósemkę, a zatem ominąć pierwszą rundę fazy pucharowej, kto będzie marzył o grze w play-offach, a kto jest głównym kandydatem do odpadnięcia? Posiłkowałem się rankingiem Elo. Oto oczekiwana liczba punktów zdobytych przez każdą z drużyn w fazie ligowej:
- 17 punktów: Bayern, Arsenal
- 16 punktów: Manchester City, Barcelona
- 15 punktów: Real, PSG
- 14 punktów: Inter, Liverpool
To główni kandydaci do czołowej ósemki.
- 13 punktów: Atletico, Aston Villa, Borussia, Manchester United
- 12 punktów: Sporting, Napoli
- 11 punktów: Roma, Lipsk, Lens, Porto, Stuttgart, Brugge, Villarreal
- 10 punktów: Galatasaray, Betis, Como, Lille, PSV, Bodo/Glimt, Fenerbahce
Co najmniej cztery z wymienionych wyżej klubów nie załapie się do fazy pucharowej. Granicą powinno być około 9-10 oczek. O ich zdobyciu marzą też:
- 9 punktów: Slavia
- 8 punktów: Feyenoord
- 7 punktów: AEK, Viking
- 6 punktów: Szachtar, LASK
- 5 punktów: Slovan
- 4 punkty: Sabah
W przypadku dwóch ostatnich z wymienionych drużyn, sukcesem będzie każdy punkcik. Wszystkie inne drużyny liczą też na trafienie na tych przeciwników podczas czwartkowego losowania.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl