Bright Ede będzie miał „napakowanego” kolegę. Treningi mogą być ciekawe

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

26 sierpnia 2026, 12:28 • 4 min czytania 2

Reklama
Bright Ede będzie miał „napakowanego” kolegę. Treningi mogą być ciekawe

Po przenosinach do Galicji Bright Ede miał okazję spotkać przede wszystkim Pierre-Emericka Aubameyanga, ale też znanego z występów m.in. dla Romy wychowanka Manchesteru City. Niebawem będzie dzielił szatnię z inną szerzej rozpoznawalną twarzą. Do beniaminka La Liga przenosi się „napakowany jak kabanos” były gwiazdor Premier League.

Reklama

Wielka marka wróciła do La Liga

Pierwszy raz od sezonu 2017/18 możemy oglądać w La Liga Deportivo A Coruna. No właśnie, już nie „La Coruna”, a „A Coruna”! W trakcie letniej przerwy aż 80% członków klubu zagłosowało za wprowadzeniem do nazwy galicyjskiej wersji. W międzyczasie klub aż cztery lata spędził w trzeciej lidze. Wcześniej na takim niskim szczeblu rozegrał zaledwie dwa sezony – 1974/75 oraz 1980/81.

Beniaminek sezon rozpoczął od dwóch remisów 1:1, które można było traktować jako rozczarowanie. Ten z Elche, które latem przeszło rewolucję kadrową oraz zmieniło trenera, który rok wcześniej wprowadzał Andaluzyjczyków do La Liga. Tydzień później ponownie zespół znów wypuścił prowadzenie – z innym beniaminkiem, Malagą. Aż 11 z 16 piłkarzy Malagi, którzy wystąpili w tym spotkaniu, rozgrywa dopiero pierwszy sezon na najwyższym szczeblu. Tymczasem po drugiej stronie 11 z 16 zawodników miało już w swoich CV grę w elicie.

Terminarz na starcie był dogodny, dwa punkty to więc wynik taki sobie.

Reklama

Kolejne ciekawe nazwisko w zespole

Twarzą beniaminka z Galicji jest Pierre-Emerick Aubameyang. Słynny gaboński napastnik jest jak dotąd jedynym strzelcem goli dla Depor w tym sezonie. Na debiut czeka jeszcze Angelino, który ostatnie 2,5 roku spędził w Romie, a wcześniej grał m.in. dla Lipska czy Manchesteru City. Niebawem do drużyny Antonio Hidalgo dołączy kolejna szerzej rozpoznawalna postać.

Matteo Moretto z dziennika „Marca” informuje, że do Depor dołączy Adama Traore. „Napakowany jak kabanos” hiszpański skrzydłowy z początkiem lipca stracił przynależność klubową.

30 czerwca wygasł jego kontrakt z West Hamem, do którego przeniósł się w połowie sezonu z Fulham. W zachodnim Londynie spędził zaś 2,5 roku. Z West Hamem zaliczył już czwarty spadek w seniorskiej piłce.

Reklama

W sezonie 2014/15, na początku swojej kariery, wychowanek Barcelony zleciał z rezerwami Blaugrany do trzeciej ligi. Po spadku 19-letni wówczas Hiszpan przeniósł się do Aston Villi, która z hukiem zleciała do Championship. Latem 2016 roku dołączył do Middlesbrough, jednak beniaminek Premier League już po jednym sezonie opuścił jej szeregi.

Prime ma dawno za sobą

Najlepszym okresem w jego karierze były lata 2018-20. W sierpniu 2018 roku podpisał umowę z Wolverhampton i z beniaminkiem Premier League awansował do Ligi Europy. Wolves dotarli do 1/4 finału tych rozgrywek, co było ich najlepszym wynikiem w Europie od czasu finału Pucharu UEFA z 1972 roku. Był to też jedyny występ Wilków na arenie międzynarodowej w XXI wieku. W okraszonym grą w Europie sezonie opuścił tylko 5 z 59 meczów, a 41 razy zagrał w podstawie. Na boisku spędził 3800 minut, notując w tym czasie 13 asyst oraz 6 trafień.

Reklama

Jesienią 2020 roku zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Hiszpanii, a kilka miesięcy później Luis Enrique zabrał go nawet na Euro. Tam jednak zaliczył tylko kilkanaście minut. W styczniu 2022 roku wrócił nawet do Barcelony, jednak ta po sezonie nie zdecydowała się wykupić go z Wolves. Latem 2023 roku definitywnie opuścił Molineux Stadium. Na zasadzie wolnego transferu przeniósł się do rzeczonego Fulham.

Dla swojego ostatniego pracodawcy rozegrał zaledwie 360 minut. Zaliczył jeden udział przy golu – asystę w ćwierćfinale FA Cup. Podczas pobytu w West Hamie bardziej zasłynął chęcią solówy z Joao Pedro w końcówce na Stamford Bridge, a także zakazaniem mu przez Nuno Espirito Santo… podnoszenia ciężarów. Mimo to Crysencio Summerville publicznie wsypał siedzącego przy sztandze kolegę.

Reklama

Najbliższy mecz Depor rozegra 30 sierpnia przed własną publicznością. O godzinie 19:30 podejmie Valencię, która w tym sezonie nie strzeliła jeszcze gola. Na inaugurację było 0:0 z Celtą Vigo, a kilka dni później uległa Betisowi 0:1. Oba te mecze rozegrała na Mestalla.

Reklama

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Mariusz Jop: Sądzę, że prowokacja była przede wszystkim ze strony Legii

Maciej Piętak
2
Mariusz Jop: Sądzę, że prowokacja była przede wszystkim ze strony Legii
Serie A

Najlepsi od ponad pięciu dekad. Maldini i spółka zatrzymali Juve

Kacper Korpak
0
Najlepsi od ponad pięciu dekad. Maldini i spółka zatrzymali Juve

La Liga

Reklama
La Liga

Media: Rodrygo powalczy o miejsce w składzie. O rozstaniu nie ma mowy

Antoni Figlewicz
0
Media: Rodrygo powalczy o miejsce w składzie. O rozstaniu nie ma mowy
La Liga

Vinicius nie zagra w El Clasico? Real spodziewa się najgorszego

Braian Wilma
4
Vinicius nie zagra w El Clasico? Real spodziewa się najgorszego
La Liga

Diomande zatopił Villarreal. Vinicius też poszedł na dno

Jan Broda
10
Diomande zatopił Villarreal. Vinicius też poszedł na dno
La Liga

Barcelona nie dała szans Getafe. A przy okazji wyrównała rekord

Jakub Radomski
2
Barcelona nie dała szans Getafe. A przy okazji wyrównała rekord