Po zdobyciu upragnionego mistrzostwa Arsenal ma przed sobą kolejne wyzwania. W nadchodzącej kampanii Kanonierzy będą chcieli udowodnić swoją moc i ponownie sięgnąć po trofeum za wygranie Premier League, a także pokazać się z jak najlepszej strony w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W tym celu do klubu trafili nowi zawodnicy. Szczególne zmiany drużyna z Londynu poczyniła na lewej stronie ataku. Po transferze Christosa Tzolisa, mniejszą rolę w klubie odgrywa zawodnik, który jeszcze chwilę temu był gwiazdą zespołu. Sytuacje bacznie obserwowały różne kluby, a teraz Al-Hilal zdecydowało się odważnie ruszyć po skrzydłowego.
Arsenal straci skrzydłowego? Al-Hilal oferuje dużą kwotę
Kanonierzy fantastycznie rozpoczęli nowy sezon Premier League. W meczu inauguracyjnym pokonali Coventry City aż 3:0. Zespół prowadzony przez Mikkela Artetę jest głównym faworytet do zdobycia mistrzostwa Anglii. Obrona trofeum będzie jednak ciężkim wyzwaniem. Rywale Kanonierów nie spali podczas trwania okienka transferowego i znacząco się wzmocnili. Arsenal również dokonał kilku zmian. Do zespołu trafiły nowe nazwiska: Bruno Guimares, Ezri Konsa czy Christos Tzolis.
Grek to lewy skrzydłowy. To właśnie na tej pozycji Arsenal dokonuje zupełnej przebudowy. Z klubu do Besiktasu odszedł już Leandro Trossard, a teraz blisko odejścia jest Gabriel Martinelli, który od początku sezonu znajduje się poza kadrą Kanonierów. Po Brazylijczyka zgłaszały się już tureckie zespoły. On jednak nie chciał podążyć drogą chociażby Mohameda Salaha. Martinelli widzi jednak, że stracił miejsce w Arsenalu i będzie musiał poszukać nowego pracodawcy.
Bardzo chętny na jego usługi jest saudyjski Al-Hilal. Przedstawiciele klubu zaoferowali już nawet Arsenalowi ofertę w wysokości około 60 milionów euro. Saudyjczycy są bardzo zdeterminowani i wierzą, że uda im się szybko dopiąć transfer. Martinelli ma otrzymać aż 12 milionów za sezon.
Świetne liczby, ale nie w lidze
Martinelli w poprzednim sezonie w 52 meczach strzelił 11 bramek i zanotował 7 asyst. Bardzo dobre statystyki, prawda? Oczywiście, ale gdy zajrzymy w szczegóły sytuacja nie wygląda już tak kolorowo. Mimo zdobycia 11 goli, Martinelli w samej lidze zanotował jedynie jedno trafienie. Nie był to zwykły gol, bo Brazylijczyk mógł cieszyć się po pokonaniu Gianluigiego Donnarummy w samej końcówce meczu przeciwko Manchesterowi City. Starcie z podopiecznymi Pepa Guardioli odbyło się jednak… we wrześniu. Trudno w to uwierzyć, ale owszem – Martinelli czeka na gola w lidze od prawie roku.
Na kolejne trafienie w Premier League będzie musiał trochę poczekać. Arsenal był dla niego pierwszym klubem zza granicy. Wcześniej Martinelli występował dla brazylijskiego Ituano. Teraz prawdopodobnie karierę będzie kontynuował w Arabii Saudyjskiej.
🚨 Al Hilal pursuing deal to sign Gabriel Martinelli from Arsenal. No agreement yet but talks ongoing between clubs + with 25yo winger. #AFC want in region of £60m & Brazil international open to #AlHilal possibility after turning down Turkey @TheAthleticFC https://t.co/ZNLj46hwvT
— David Ornstein (@David_Ornstein) August 23, 2026
Arsenal szykuje zastępstwo?
Z doniesień medialnych wynika, że Arsenal intensywnie pracuje nad pozyskaniem zastępstwa. W klubie numerem jeden na pozycji lewego skrzydłowego jest Christos Tzolis, ale w Londynie nie ukrywają, że Grekowi przydałaby się konkurencja. Kto ma więc z nim rywalizować? Trop prowadzi do Evertonu. To właśnie skrzydłowy The Toffees – Iliman Ndiaye ma wzmocnić szeregi ofensywne Kanonierów. W poprzednim sezonie Senegalczyk strzelił 6 bramek i dołożył do nich 3 asysty.
Ndiaye wystąpił już także w obecnych rozgrywkach Premier League. W wygranym starciu Evertonu z Crystal Palace (2:0) popisał się asystą przy golu Thierno Barry’ego.
Inch perfect from Iliman Ndiaye 🎯 pic.twitter.com/9sqdaDb5y6
— Premier League (@premierleague) August 23, 2026
Fot. Newspix