To nie jest leszcz, Stefan! Niemcy chwalą polskiego obrońcę

Adrian Mańko

24 sierpnia 2026, 09:36 • 2 min czytania 7

Reklama
To nie jest leszcz, Stefan! Niemcy chwalą polskiego obrońcę

Jan Leszczyński ma za sobą oficjalny debiut w barwach Borussii Moenchengladbach. 19-letni polski obrońca otrzymał szansę w meczu Pucharu Niemiec z piątoligowym Schott Mainz. Borussia nie miała większych problemów i wygrała 5:0, a Polak zgarnął bardzo pozytywne recenzje.

Reklama

Bardzo dobry debiut Jana Leszczyńskiego

Leszczyński rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie i spędził na boisku 57 minut. Mimo stosunkowo krótkiego występu pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie.

Docenił go między innymi prestiżowy magazyn „Kicker”, który przyznał Polakowi notę 2 w sześciostopniowej skali, gdzie 1 oznacza najwyższą ocenę (tzw. „klasa światowa”).

Spokojny, mądry i bezbłędny występ. Bardzo solidny mecz 19-letniego obrońcy, który jest zdecydowanie kimś więcej niż tylko zmiennikiem dla Italkury – ocenił „Kicker”, cytowany przez Tomasza Urbana.

Reklama

Leszczyński wywalczy pierwszy skład?

Nieco niżej występ Leszczyńskiego ocenił serwis „Gladbachlive.de”. Polski defensor otrzymał notę 2,5, ale również został pochwalony za swoje pierwsze oficjalne spotkanie w barwach niemieckiego klubu.

Zaliczył spokojny i dojrzały debiut w barwach Borussii w oficjalnym meczu. W defensywie nie był zbyt często testowany, a podczas rozgrywania piłki potwierdził dobre wrażenie, jakie pozostawił po okresie przygotowawczym – napisano.

Dla 19-latka może to być ważny krok w walce o regularną grę w pierwszym zespole. Borussia Moenchengladbach rozpocznie sezon Bundesligi już w sobotę. W pierwszej kolejce zmierzy się na wyjeździe z RB Lipsk.

Reklama

19-latek zdążył rozegrać raptem cztery mecze w Ekstraklasie, a Legia już postanowiła spieniężyć jego potencjał. Nie brakowało opinii, że to zbyt wczesny ruch, ale Leszczyński sportowo może się obronić. Za nim udany debiut, jednak należy brać poprawkę na skalę wyzwania. Mecz z piątoligowcem nijak ma się do potencjalnych starć z graczami RasenBallsport i innych niemieckich potęg.

fot. Newspix

7 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Bundesliga

Reklama