Letni okres przygotowawczy zakończył się dla Eintrachtu wyjazdowym oklepem 0:7 od Brentfordu. Frankfurtczycy odpowiedzieli na tamtą wstydliwą porażkę w najlepszy możliwy sposób. W Pucharze Niemiec przejechali się po zespole z piątej ligi 11:0. Już w pierwszej połowie piłkę do siatki wpakowali dziesięć razy. Tak wysokim prowadzeniem do przerwy ustanowili rekord DFB Pokal.
Absurdalny wynik w Pucharze Niemiec
Na koniec letnich przygotowań do sezonu Eintracht Frankfurt zebrał od Brentfordu łomot 0:7. Orły niczym Michael Jordan w „The Last Dance” odebrały to osobiście. W pierwszym meczu sezonu tym razem to piłkarze z Hesji wstali i wybrali przemoc. W 1/32 finału Pucharu Niemiec zapakowali rywalom… jedenaście bramek. Taki oklep zebrał piątoligowy klub spod Duesseldorfu, SC St. Tönis. Już w pierwszej połowie frankfurtczycy do siatki trafili dziesięć razy. Dziesięciobramkowe prowadzenie do przerwy to nowy rekord Pucharu Niemiec.
Dotychczasowym rekordem DFB Pokal było dziewięć bramek przewagi do szatni – konkretnie 10:1. W przerwie mogło wydawać się, że Orły idą po najwyższą w historii tych rozgrywek wygraną. Rekord został ustanowiony podczas II wojny światowej. W lipcu 1941 roku Stuttgarter Kickers rozbili u siebie VfB Knielingen aż 17:0. Rekordu sprzed 85 lat pobić się jednak nie udało. W drugiej połowie Eintracht już tylko raz wpakował piłkę do siatki i to dopiero w 87. minucie. Wynik ustalił Algierczyk Fares Chaibi, który 20 minut wcześniej zmienił Mario Goetzego.
Eintracht Frankfurt ostatecznie wygrał 11:0 #BundesTAK 🇩🇪 pic.twitter.com/hrpIkzp6gd
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) August 21, 2026
Krok od klubowego rekordu
Gdyby zespół znad Menu choć jeszcze raz pokonał Simona Sella, zaliczyłby najwyższe zwycięstwo w swojej historii. A tak „jedynie” wyrównał ustanowiony pod koniec lat 50. XX wieku klubowy rekord. We wrześniu 1959 roku, cztery lata przed powstaniem Bundesligi, takim samym wynikiem Orły rozbiły u siebie Bayern Hof. Wynik ten padł w rozgrywkach Południowej Oberligi, czyli ówczesnej ekstraklasie dla drużyn z Bawarii, Hesji oraz Badenii-Wirtembergii. 1,5 roku później w tych rozgrywkach Eintracht wyrównał klubowy rekord – z Jahn Regensburg.
Pierwsze dwie bramki frankfurtczycy zdobyli po rzutach rożnych. Strzelanie w czwartej minucie rozpoczął Jonatan Burkhardt, który potem ustrzelił klasycznego hat-tricka. Po rożnym gola na 9:0 strzelił również Younes Ebnoutalib. Niewiele zabrakło, by piłkę do domu po meczu mógł też zabrać Can Uzun. Turek ustrzelił dublet na przestrzeni dwóch minut. Brak trzech goli powetował sobie chociaż hat-trickiem asyst. Trzy asysty – i to w debiucie dla Eintrachtu – zaliczył też Keita Kosugi. A strzelec hat-tricka, Burkhardt, dołożył jeszcze dwa ostatnie podania.
🏆 𝐌𝐚𝐧 𝐨𝐟 𝐭𝐡𝐞 𝐌𝐚𝐭𝐜𝐡: Can Uzun.#SGE pic.twitter.com/TuhSMocVGZ
— Eintracht Frankfurt (@Eintracht) August 21, 2026
Inwazja kibiców z Frankfurtu
– Niezależnie od wyniku chcę pochwalić SC St. Tönis za odważną grę. Od samego początku chcieli walczyć (…) Zwycięstwo było w pełni zasłużone, podobnie jak przewaga. Cieszę się, że awansowaliśmy do kolejnej rundy w tak komfortowych warunkach. W przyszły weekend gramy z Unionem Berlin, gdzie czeka nas zupełnie inny mecz – mówił trener Adi Huetter, który po pięciu latach wrócił na ławkę Eintrachtu.
– Byliśmy bezlitośni pod bramką przeciwnika, to był decydujący czynnik. Jeśli chodzi o moją bramkę, byłem zaskoczony, że miałem tyle przestrzeni – stwierdził Mario Goetze, który jako ostatni przed przerwą wpisał się na listę strzelców.
Dodajmy, że mecz nie odbył się w Tönisvorst, a oddalonej o kilkanaście minut samochodem miejscowości Krefeld. Stadion tamtejszego KFC Uerdingen może pomieścić niemal 11 tysięcy widzów, czyli ponad cztery tyle, co obiekt St. Tönis. Na trybunach zasiadło blisko 10,5 tysiąca kibiców, z czego aż sześć tysięcy przyjechało z Frankfurtu. – Atmosfera była fantastyczna, wspaniała. Świetnie, że tylu naszych kibiców tu było, a do tego jeszcze zaprezentowali oprawę – powiedział Ansgar Knauff, który w przerwie zmienił autora gola na 8:0, Eliasa Bauma.
🇩🇪⚫️🔴 Eintracht Frankfurt fans turned the road trip into a home game, powering the team to ruthless 11-0 win over 5th division side St. Tönis! 👏 pic.twitter.com/1Qshl6S9lR
— Ultras Clips (@ultras_clips) August 21, 2026
Rzeczony mecz z Unionem Eintracht również rozegra na wyjeździe. Jako pierwszy w tym sezonie do Frankfurtu przyjedzie Augsburg. Po raz pierwszy od sezonu 2020/21 Orły rywalizują tylko na krajowym podwórku. Pod koniec tamtej kampanii Huetter ogłosił, że wraz z jej końcem opuszcza Men na rzecz Borussii Moenchengladbach. Jego pierwsza kadencja w Eintrachcie rozpoczęła się przed startem sezonu 2018/19.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix