W piątkowym meczu Pucharu Niemiec doszło do spotkania Mannheim z Kaiserslautern. A że oba niemiecka miasta dzieli tylko nieco ponad 50 kilometrów, na trybunach zrobiło się gorąco. I to tak, że interweniowała policja.
Rusza nowy sezon za naszą zachodnią granicą. Bundesliga rozpocznie grę jednak dopiero za tydzień, a na razie fani niemieckiego futbolu muszą zadowolić się 1/32 finału krajowego pucharu. Potrafi w niej dojść do starć słabszych drużyn z ekipami z elity. Chociażby Eintracht Frankfurt wygrał na wyjeździe z St.Tonis… 11:0.
Los skojarzył ze sobą także drużyny Mannheim oraz Kaiserslautern. Gdy po 90 minutach utrzymywał się bezbramkowy remis, spotkanie niechybnie zmierzał w kierunku dogrywki. Napięcie pomiędzy zawodnikami było wyczuwalne, czego efektem okazała się sporych rozmiarów awantura na boisko.
Wszystko podchwycili bojowo nastawieni kibice. Stadion w Mannheim stał się areną potężnych rozmiarów zamieszania, z którym musiała sobie poradzić policja. Funkcjonariusze pojawili się na murawie nawet na koniach.
𝐒𝐂𝐄𝐍𝐘 𝐖 𝐌𝐀𝐍𝐍𝐇𝐄𝐈𝐌! 😬😱
Po ostatnim gwizdku doszło do awantury między piłkarzami, a napięta atmosfera przeniosła się na trybuny! 🫣
Policja wkroczyła na murawę, a zawodnicy, których czeka dogrywka zeszli do szatni 🚓
#BundesTAK 🇩🇪 pic.twitter.com/s0vMfmYDKE
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) August 21, 2026
Ostatecznie po przerwie wywołanej zamieszkami mecz wznowiono. Do 1/16 finału Pucharu Niemiec awansowało Kaiserslautern, które wygrało dogrywkę 1:0 dzięki bramce Ibrahima Kanate ze 120. minuty. Porażka w takich okolicznościach jest zatem dla zespołu Mannheim wyjątkowo bolesna.
Fot. Newspix