Początek sezonu w Niemczech oznacza folklor pucharowy. Tam można sobie walnąć cztery gole amatorom i podrasować statystyki. Mateusz Żukowski walnął dwie sztuki, a jego Magdeburg pokonał piątoligowy Bahlinger SC 4:0 i zameldował się w drugiej rundzie.
Mateusz Żukowski w zeszłym sezonie 2. Bundesligi strzelił 17 goli i został wicekrólem strzelców. Jeszcze większy efekt robi to, że dokonał tego w zaledwie 21 meczach. Z powodu kontuzji opuścił osiem kolejek na samym początku, a później uruchomił tryb maszyny i dzięki niemu Magdeburg wreszcie zaczął wygrywać.
To nie był jednorazowy wybryk. Rozgrywki 2026/27 rozpoczął od bramki z Eintrachtem Brunszwik, z Osnabruck do siatki nie trafił, ale powetował to sobie przeciwko piątoligowcowi i ma już na koncie trzy trafienia w trzech meczach.
Żukowski strzelił w klimatycznym miejscu
Mają swój urok takie mecze przeciwko amatorom. Okolica pustoszeje, zamiera. Wszyscy idą na stadion, żeby zobaczyć jak ich lokalni chłopcy radzą sobie w starciu z profesjonalistami. Tak właśnie było w Bahlingen. Często trzeba się trochę napocić, żeby złamać dających z siebie wszystko piłkarzy z niskiego poziomu.
Tu akurat nie było takiej historii. Poszło łatwo, choć należy oddać gospodarzom, że ruszyli z dość mocnym pressingiem, chcieli zaskoczyć grających trzy poziomy wyżej przeciwników. Magdeburg jednak szybko te zapędy ugasił. Mateusz Żukowski już w piątej minucie trafił na 1:0. Spokojnie przyjął i przymierzył.
MATEUSZ ŻUKOWSKI TRAFIA W PUCHARZE NIEMIEC! 🇵🇱🔥
Napastnik Magdeburga z zimną krwią wykorzystał błąd rywali i wpisał się na listę strzelców w meczu z Bahlinger SC! ⚽️👏 #BundesTAK pic.twitter.com/Q1oRXarPuU
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) August 23, 2026
Faworyci kontynuowali swoją dominację, tworzyli kolejne szanse. Na 2:0 podwyższył w 31. minucie Falko Michel, a tuż przed przerwą ponownie na listę strzelców wpisał się „Żuko”. I to już była naprawdę kozacka bramka. Przyjął, kiwnął przeciwnika i huknął zza szesnastki. Za piłką nie nadążył realizator.
ALE URWAŁ! 🤯🚀
Mateusz Żukowski kropnął przepięknie! 🇵🇱🔥
DRUGI GOL POLAKA w meczu Pucharu Niemiec z Bahlinger SC! ⚽️💥 #BundesTAK pic.twitter.com/giiyz0z8U1
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) August 23, 2026
Drugoligowiec spokojnie prowadził do przerwy.
Zespół Bahlingen wyszedł z szatni z nową energią, ale nie był w stanie zanotować nawet trafienia honorowego. Michel zdobył jeszcze bramkę na 4:0 i – podobnie jak Polak – skończył mecz z dubletem. Mateusz Żukowski rozegrał 82 minuty. Magdeburg naprawdę bardzo serio potraktował rywala. Ogłoszona przez trenera Petrika Sandera decyzja o braku rotacji w składzie spowodowała tylko jedną zmianę w porównaniu z wygranym 3:0 meczem w Osnabruck.
Warto dodać, że Magdeburg pobił rekord. Nigdy wcześniej nie wygrał meczu w Pucharze Niemiec różnicą czterech bramek. Przy wyniku 4:0 wydawało się, że będzie jeszcze bardziej okazały, bo Michel strzelił gola w 77. minucie, a więc było jeszcze trochę czasu. Tracić raz jeszcze się jednak nie udało.
Fot. Newspix