Dość pechowo rozpoczął się nowy sezon dla Oskara Pietuszewskiego, który z powodu urazu opuścił pierwsze spotkania. Najnowsze wieści, dotyczące stanu zdrowia Polaka na konferencji prasowej przekazał trener mistrza Portugalii. Wygląda na to, że jest coraz bliżej, by wychowanek Jagiellonii ponownie mógł zaprezentować swoje umiejętności na boisku.
Po dwóch ligowych zwycięstwach Porto zmierzy się z Aroucą. Oskara Pietuszewskiego w tym spotkaniu jeszcze nie zobaczymy, co nie zmienia faktu, że jest coraz bliższy powrotu do gry. Póki co wrócił do treningów indywidualnych, co na konferencji prasowej przed najbliższym meczem przekazał trener mistrzów Portugalii Francesco Farioli.
– Pietuszewski zrobił kolejny krok w procesie powrotu do zdrowia po kontuzji. Polski skrzydłowy wrócił na boisko, aby trenować indywidualnie w ograniczonym zakresie – podzielił się dobrymi wieściami włoski szkoleniowiec, cytowany przez serwis Record.
Dodał jednak, że wychowanek Jagiellonii jest w gronie zawodników, którzy jeszcze nie będą mogli wystąpić w starciu z Aroucą: – Tak, wszyscy są dostępni do gry. Alan Varela wrócił już do treningów z zespołem, pozostali również są gotowi do gry. Jeśli chodzi o zawodników, których zabraknie, są to Oskar Pietuszewski, Martim Fernandes, Samu, a także Cláudio Ramos.
Oskar Pietuszewski coraz bliżej powrotu do gry. Na razie trenuje indywidualnie
Reprezentant Polski przez problemy mięśniowe nie mógł w pełni przepracować okresu przygotowawczego. Mimo tego znalazł się na ławce rezerwowych w meczu o Superpuchar Portugalii z drugoligowym Torreense, jednak na placu gry się nie pojawił. Z powodu kontuzji w kolejnych dwóch spotkania nawet nie znalazł się w szerokiej kadrze. Nie podano jednak, czy odnowiły mu się wcześniejsze problemy, czy tym razem tyczą się one czegoś innego.
W każdym razie kilkanaście dni temu w mediach zapowiadano, że przerwa może potrwać nawet kilka tygodni, więc tak szybki powrót nawet do treningów indywidualnych trzeba uznać za dobrą wiadomość. Można mieć nadzieje, że Pietuszewski zdąży zagrać w jakimś spotkaniu jeszcze przed wrześniową przerwą reprezentacyjną.
W ostatnim czasie drobne problemy zdrowotne miał także Jan Bednarek, jednak nie ma już po nich ani śladu i nic nie stoi na przeszkodzie, by zagrał w kolejnym meczu. Wraz z Jakubem Kiwiorem niezmiennie współtworzą podstawowy duet stoperów Porto. A wychodzi im to naprawdę dobrze. W pierwszych trzech spotkaniach nowego sezonu ich zespół ma na koncie komplet zwycięstw i zero straconych goli.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix