Gdyby ktoś zapomniał, to Dominik Marczuk postanowił przypomnieć, że wciąż gra w MLS. Co prawda po powrocie na początku sezonu do Realu Salt Lake rzadko pojawia się w pierwszym składzie. Od pierwszej minuty wystąpił jednak w starciu z Orlando City. Jego ekipa przegrała ten mecz, natomiast Polak wpisał się na listę strzelców pierwszy raz od dłuższego czasu.
Dominik Marczuk wyjechał do Stanów Zjednoczonych latem 2024 roku, zaraz po tym, jak zdobył Jagiellonią mistrzostwo Polski. Białostoczanie zarobili na nim wówczas półtora miliona euro. Od tamtej pory skrzydłowy rozegrał w Realu Salt Lake 42 spotkania. Miał obiecujący początek, jednak później jego notowania jednak spadły. Kilka miesięcy spędził też na wypożyczeniu w Cincinnati, gdzie wystąpił w pięciu spotkaniach.
Gol Dominika Marczuka w MLS
Na początku tego sezonu MLS wrócił do Salt Lake City. Ma jednak problemy, nie tyle z regularną grą, bo pokazuje się na boisku dość regularnie, a z wywalczeniem miejsca w podstawowej jedenastce drużyny prowadzonej przez Pablo Mastroeniego. W trwającym sezonie Marczuk znalazł się w niej do tej pory dwa razy.
Trzeci raz urodzony w Argentynie amerykański trener desygnował go do gry od pierwszej minuty w wyjazdowym meczu z Orlando City. I była to dobra decyzja. W pierwszej połowie tego starcia gospodarze nie mieli praktycznie nic do powiedzenia. Nie można mówić też o dominacji Realu Salt Lake, który nie stworzył wielu sytuacji, natomiast jedną z nich wykorzystał właśnie Marczuk. W 36. minucie 22-latek wykończył idealnie dośrodkowanie z lewej strony Sama Junquy. To jego pierwszy gol od kwietnia 2025 roku.
Dominik Marczuk with a beautiful cushioned finish!@realsaltlake take the lead on enemy territory.
📺 Apple TV: https://t.co/lV5L7HGbQy pic.twitter.com/iAFf7DZgEJ
— Major League Soccer (@MLS) August 23, 2026
W samej końcówce pierwszej połowy Polak mógł mieć na koncie już dwa gole, kiedy doszedł do strzału po bardzo podobnej akcji. Wówczas po jego uderzeniu świetnie interweniował jednak bramkarz Orlando City.
Po zmianie stron oglądaliśmy inny zespół gospodarzy i, przede wszystkim, innego Antoine’a Griezmanna. Francuz dochodził do kolejnych sytuacji strzeleckich i pierwszą z nich wykorzystał już w 53. minucie, kiedy dobił z bliskiej odległości strzał Daryla Dike’a.
W ostatnim meczu Orlando, w którym gola ekipie Griezmanna strzelił Lewandowski, Francuz wziął się za kreowanie. Tutaj wręcz przeciwnie, sam czekał na sytuacje strzeleckie i okazało się to strzałem w dziesiątkę. To on zapewnił swojej drużynie trzy punkty, gdy w 81. minucie przy odrobinie szczęścia pokonał bramkarza Realu Salt Lake po raz drugi.
🚨 GRIEZMANN BRACE 🚨
Antoine Griezmann’s second of the night sends @OrlandoCitySC into the lead with 10 minutes to play. pic.twitter.com/c0qCFphHCq
— Major League Soccer (@MLS) August 23, 2026
Dominika Marczuka nie było już wtedy na boisku – został zmieniony w 61. minucie. Po porażce 1:2 jego drużyna zajmuje ósme miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej MLS.
ZOBACZ RÓWNIEŻ