Kacper Tobiasz po wielu latach spędzonych w Legii nie przedłużył umowy z klubem i po raz pierwszy w karierze ma okazję sprawdzić się na zagranicznych boiskach. Były kapitan młodzieżowej reprezentacji Polski trafił do tureckiego Gaziantepu, gdzie może liczyć na pewne miejsce w podstawowym składzie. W aklimatyzacji w nowym miejscu pomógł mu jeden z rodaków.
Kacper Tobiasz od razu wskoczył między słupki Gaziantepu i zagrał do tej pory we wszystkich sześciu spotkaniach ligowych. Zaliczył już nawet asystę, jednak nie ustrzegł się też błędów. Nie popisał się choćby w starciu z Kocaelisporem.
Ojojoj, Tobiasz. pic.twitter.com/1PGI3iCn0S
— Paweł Jędrusik (@P_Jedrusik) September 20, 2026
Teraz w rozmowie z Radosławem Majdanem na kanale Przeglądu Sportowego opowiada o swoich początkach w nowych barwach.
„Czułem potrzebę wyjazdu”. Kacper Tobiasz opowiada o odejściu z Legii
Bramkarz, który dotychczas występował w Legii, otwarcie przyznał, że głównym powodem odejścia było wygaśnięcie jego umowy, jednak sam chciał też sprawdzić się w innym środowisku i czuł potrzebę wyjazdu.
– Na pewno pierwszym i najważniejszym punktem jest to, że po prostu skończyła mi się umowa. Druga kwestia to wiadomo, że chciałem spróbować swoich sił za granicą. Gdzieś tam czułem potrzebę wyjazdu, spróbowania swoich sił i zobaczenia, jak to jest. Właśnie chciałem spróbować, bo poza strefą komfortu człowiek najbardziej się rozwija. Wiadomo, że to nie była łatwa decyzja, bo z tym miejscem, miastem i klubem cały czas jestem związany, ale nie patrząc na to, jest to też sport. Ludzie czasem zmieniają swoje miejsce pracy z różnych względów. Tak też było w moim przypadku.
Kacper Tobiasz dodał, że były zapytania z innych kierunków, ale dla niego najważniejszym było znaleźć miejsce, gdzie będzie regularnie występował. Kwestie finansowe też nie były dla niego w tym przypadku najbardziej istotne.
– Były jakieś konkrety. Już nie będę ich przytaczał, bo też nie wiem, czy dane kluby chciałyby, żeby o tym mówić. Dużo rzeczy toczyło się po prostu po cichu. Na pewno najważniejszym czynnikiem było to, że tutaj dostałem jasną propozycję –przychodzę po to, żeby grać, klub mnie potrzebuje właśnie do tego, żebym grał. I tyle. To było dla mnie najważniejsze, bo tak naprawdę przez ostatnie pół roku w Legii byłem bez gry, nie licząc tych trzech pierwszych meczów na wiosnę. Gdzieś tam potrzebowałem i dalej potrzebuję odbudować swoją pozycję.
W zaadaptowaniu się w nowym środowisku 23-latkowi pomógł Kacper Kozłowski, który zaczął już swój trzeci sezon w barwach Gaziantepu.
– Wiadomo, że ciężko jest wyprowadzić się z domu po 23 latach życia, tak naprawdę po raz pierwszy. Ale myślę, że w miarę łatwo to poszło. Miałem też ten przywilej, że na miejscu był już Kacper Kozłowski, który bardzo dużo mi pomógł i w sumie dalej pomaga.
Kacper Tobiasz w sześciu występach zachował dwa czyste konta. Jego zespół z dorobkiem ośmiu punktów zajmuje 10. miejsce w tabeli tureckiej ekstraklasie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix