Następca Szczęsnego poza Juventusem. Opuszcza Włochy

Marcin Długosz

22 sierpnia 2026, 10:20 • 2 min czytania 3

Reklama
Następca Szczęsnego poza Juventusem. Opuszcza Włochy

Wojciech Szczęsny opuszczając Juventus w 2024 roku mówił, że jego zdaniem decyzja o zastąpieniu go przez Michele Di Gregorio sportowo się nie obroni. Minęły dwa lata i Polakowi trzeba przyznać rację. Skreślony w Juventusie Włoch opuszcza Starą Damę i idzie szukać szczęścia na wypożyczeniu w Anglii.

Reklama

Przed dwoma laty klub z Turynu wierzył, że ubija całkiem dobry biznes. Rezygnował bowiem ze Szczęsnego, którego kontrakt należał do najwyższych w lidze, a w zamian pozyskiwał bramkarza, który udowodnił swoją wartość we Włoszech. Świetnie spisywał się w barwach Monzy i miał najwyższy współczynnik goli, przed stratą których uchronił swój zespół.

Co innego jednak występować w drużynie celującej w spokojne utrzymanie, a co innego wskoczyć do bramki Juventusu i występować w niej zarówno w lidze, jak i europejskich pucharach. Choć Di Gregorio miał w Juve także i dobre momenty, to całość jego przygody w stolicy Piemontu można uznać za rozczarowującą.

Czara goryczy przelała się w końcówce zeszłego sezonu. Golkiper prezentował się coraz słabiej, dźwignał na barkach ciężar kolejnych błędów, a zespół nie odnosił takich wyników, jakie oczekiwano. W efekcie Juventus wypadł z pierwszej czwórki i w obecnym sezonie będzie występował zaledwie w Lidze Europy.

Di Gregorio postanowił się tym samym rozstać z klubem, który nie był zadowolony z jego występów. Włoch na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu za 14 milionów euro przenosi się do Bournemouth, a więc inne uczestnika LE. Kto wie zatem, być może bramkarzowi będzie dane zagrać w Turynie w sezonie 2026/2027, ale w roli gościa.

Reklama

Turyńczycy natomiast wzmocnili swoją bramkę ściągają z Tottenhamu na wypożyczenie Guglielmo Vicario. Dla tego zawodnika to powrót do ojczyzny po trzech latach, które spędził w Anglii po opuszczeniu Empoli.

Fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama