ESPN ujawnił listę najlepszych piłkarzy świata. Co z Polakami?

Jan Broda

Autor:Jan Broda

20 sierpnia 2026, 20:28 • 4 min czytania 4

Reklama
ESPN ujawnił listę najlepszych piłkarzy świata. Co z Polakami?

Redakcja ESPN, jak co roku, opublikowała ranking FC 100, czyli listę stu najlepszych piłkarzy świata, sklasyfikowanych według pozycji na boisku. W zestawieniu tradycyjnie nie zabrakło wielkich gwiazd, w tym Roberta Lewandowskiego, który jako jedyny obok Leo Messiego nieprzerwanie od dziesięciu lat pojawia się w plebiscycie. 

Reklama

Wprawdzie FC 100 nie cieszy się równą popularnością i prestiżem jak Złota Piłki w wykonaniu L’Equipe, niemniej jednak redakcja ESPN nieprzerwanie od 2016 roku publikuje interesującą listę stu najlepszych piłkarzy na świecie, sklasyfikowanych według pozycji zajmowanych na boisku. Nie jest więc wyłaniany „najlepszy z najlepszych”, bo i trudno zestawiać napastnika z bramkarzem, albo obrońcę z pomocnikiem. W tym akurat względnie Amerykanie bardziej sprawiedliwie podchodzą do tematu. W głosowaniu biorą udział dziennikarze, piłkarze oraz eksperci z całego świata. Jedna osoba to jeden głos. Ankietowani proszeni są o tworzenie rankingów z uwzględnieniem tego, gdzie zawodnicy grają, jakie sukcesy osiągnęli (zarówno indywidualnie, jak i z klubami) oraz jaki mają autorytet i siłę przyciągania.

Po tym przydługim wstępie, możemy w końcu przejść do konkretów w postaci wyników. W gronie stu najlepszych piłkarzy świata znalazł się jeden Polak. Jest nim, rzecz jasna, Robert Lewandowski, który został sklasyfikowany na 13. miejscu w kategorii napastników. Kapitan reprezentacji Polski wyprzedził m.in. Cristiano Ronaldo (14.), Antoine’a Griezmanna (15.) oraz Viktora Gyokeresa (19.). Tegoroczną edycję najlepszych snajperów wygrał natomiast następca Lewego w Bayernie, Harry Kane. Anglik wyprzedził drugiego Kyliana Mbappe i Erlinga Haalanda, który zajął trzeci stopień na podium.

Nawet gdy w jego ostatnim sezonie w Barcelonie pojawiały się pytania o inne aspekty jego gry, instynkt strzelecki rzadko go zawodził. Strzelił 19 goli, pomagając Barçy w zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii (LaLiga) oraz Superpucharu Hiszpanii (Supercopa de España), a z dorobkiem 120 bramek w zaledwie cztery lata na Camp Nou wszedł do grona 10 najlepszych strzelców w historii klubu. Pożegnanie, jakie zgotowali mu kibice w jego ostatnim meczu domowym przeciwko Realowi Betis, było spektakularne i pokazało, jak wielkim szacunkiem darzą Polaka fani Barcelony za to, że pomógł przywrócić klub do europejskiej elity po swoim transferze z Bayernu Monachium w 2022 roku – czytamy w uzasadnieniu miejsca Lewandowskiego, z którym zresztą trudno polemizować.

ESPN FC 100 2026: Lewandowski i długo, długo nic. Ranking 100. najlepszych piłkarzy świata

Choć zwykło się mówić, że trzynastka to pechowa liczba, dla 38-latka tym razem okazała się ona szczęśliwa. Odkąd ESPN publikuje swoją listę, tylko Lewy i Leo Messi byli co roku klasyfikowani w rankingu. Żadni inni gracze nie mogą pochwalić się podobną częstotliwością.

Reklama

Jednocześnie Lewandowski od dekady ratuje honor naszego kraju w zestawieniu. Historycznie, tylko dwóch innych Polaków dostąpiło zaszczytu znalezienia się w tym ekskluzywnym gronie. W 2016 roku Łukasz Piszczek został okrzyknięty szóstym najlepszym prawym obrońcą globu, z kolei w 2019 roku Wojciech Szczęsny zajął tę samą lokatę w kategorii bramkarzy. A poza nimi? Długo, długo nic..

Na tle innych państw, niestety, również wypadamy słabo. Najwięcej swoich przedstawicieli w rankinku ESPN na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat miała Francja (116), Hiszpania (108) oraz Brazylia (96).

Reklama

Wracając z powrotem do tegorocznego zestawienia, jeśli chodzi o podział na kluby, tutaj również nie ma żadnego zaskoczenia. Najwięcej przedstawicieli, bo aż trzynastu ma PSG, które drugi raz z rzędu triumfowało w Lidze Mistrzów. Podium uzupełniają piłkarze Arsenalu (10) oraz Manchesteru City (8). Biorąc pod uwagę zawodników z poszczególnych lig, najliczniejszą grupą może pochwalić się Premier League (38), LaLiga (21) oraz Ligue 1 (14). Ekstraklasy (jeszcze!) próżno niestety szukać.

No dobra, na sam koniec należy Wam się lista najlepszych piłkarzy. Nie publikujemy jej całej, bo zainteresowani wiedzą gdzie jej szukać. Z kronikarskiego obowiązku natomiast, poniżej prezentujemy podium każdej z kategorii.

Najlepsi bramkarze:

  1. David Raya (Arsenal/Hiszpania)
  2. Thibaut Courtois (Real Madryt/Belgia)
  3. Gianluigi Donnarumma (Manchester City/Włochy)
Reklama

Najlepsi boczni obrońcy:

  1. Achraf Hakimi (PSG/Maroko)
  2. Nuno Mendes (PSG/Portugalia)
  3. Jurrien Timber (Arsenal/Holandia)

Najlepsi stoperzy:

  1. William Saliba (Arsenal/Francja)
  2. Willian Pacho (PSG/Ekwador)
  3. Gabriel (Arsenal/Brazylia)

Najlepsi środkowi pomocnicy:

  1. Vitinha (PSG/Portugalia)
  2. Declan Rice (Arsenal/Anglia)
  3. Rodri (Barcelona/Hiszpania)

Najlepsi ofensywnie pomocnicy:

  1. Bruno Fernandes (Manchester United/Portugalia)
  2. Jude Bellingham (Real Madryt/Anglia)
  3. Dominik Szoboszlai (Liverpool/Węgry)
Reklama

Najlepsi skrzydłowi:

  1. Michael Olise (Bayern Monachium/Francja)
  2. Lamine Yamal (Barcelona/Hiszpania)
  3. Khvicha Kvaratskhelia (PSG/Gruzja)

Najlepsi napastnicy:

  1. Harry Kane (Bayern Monachium/Anglia)
  2. Kylian Mbappe (Real Madryt/Francja)
  3. Erling Haaland (Manchester City/Norwegia)

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama