Pamiętacie czasy, gdy coś takiego jak Liga Konferencji nie istniało? Mniejszym teraz trudno sobie wyobrazić piłkarski świat bez tych rozgrywek. Nam pozwoliły wnieść polski futbol na jeszcze wyższy poziom rankingowo. Inne nacje też zyskują – mogą grać jak równy z równym o stawkę i walczyć o pieniądze. Awans do europejskich rozgrywek potrafi być czymś naprawdę wielkim. Idealnie obrazuje to sytuacja w Albanii, gdzie prezes Dinama Tirana po wygranym meczu… w euforii rozrzucił w szatni pieniądze!
Pieniądze rozrzucone po szatni
Albańskie Dinamo City rywalizuje w kwalifikacjach Ligi Konferencji, a ich marzeniem jest awans do europejskich pucharów. Po ostatnim wygranym dwumeczu prezes klubu zjawił się w szatni i w euforii rozrzucił przyniesione przez siebie pieniądze po całym pomieszczeniu. Cała ekipa z Tirany zaczęła intensywne szaleństwo. Mimo że to dla nich dopiero awans do 4. rundy kwalifikacji, już teraz popadli w prawdziwy szał.
🇦🇱🤑 Increíble esto! El Dinamo Tirana de Albania clasificó en la Conference League y el presidente del club entró con una bolsa con plata y empezó a tirar billetes para festejar!
Amo los Balcanes. pic.twitter.com/gScSTUJEvS
— Nahuel Lanzón (@nahuelzn) August 18, 2026
Głównym „winowajcą” całego zamieszania był prezes klubu – Ardian Bardhi, który doskonale wie, ile awans do europejskich pucharów może przynieść zysku. Za promocję do fazy grupowej Ligi Konferencji każdy zespół ma otrzymać bowiem 3,17 miliona euro. Dla zespołu Dinama byłoby to zdecydowane wsparcie finansowe, które wypełnią dużą część budżetu. To jest właśnie urok tych rozgrywek trzeciej kategorii.
Dinamo oczywiście nigdy w fazie ligowej/grupowej nie grało, a rok temu na ostatniej prostej ostało pokonane przez Jagiellonię Białystok, a wcześniej wyeliminowało całkiem mocny przecież Hajduk Split.
Dinamo wszystkim wrzuca czwórkę w dwumeczu
Teraz też pokonali nie byle kogo. Blisko odpadnięcia Albańczycy byli już w pierwszej rundzie eliminacji. Toczyli zacięty bój z kazachską Astaną. Na domowym obiekcie ulegli rywalom 0:1. Do rewanżu podchodzili więc bez jakiejkolwiek zaliczki. Mimo że warunki w Kazachstanie nie były najlepsze, Dinamo City zdołało pokonać Astanę aż 4:1!
W następnej rundzie czekało już na nich NK Aluminij ze Słowenii. Tu większych problemów nie było. Mimo remisu na wyjeździe, u siebie zespół prezesa Bardhiego pokazał jakość i odprawił do domu Słoweńców po trzybramkowym zwycięstwie. Następnie Dinamo czekała starcie z łotewską Audą i niekorzystny wynik na wyjeździe znów został zapomniany dzięki fantastycznej wygranej na domowym obiekcie.
Trzy mecze – 4:2, 4:1 i 4:1 w dwumeczach.
Teraz jednak zespół z Albanii nie będzie faworytem. Przed nim pojedynek z uczestnikiem poprzedniej edycji Ligi Mistrzów – Pafos FC. Pierwsze starcie obu drużyn odbędzie się na stadionie w Tiranie. Warto wspomnieć, że piłkarzem cypryjskiej drużyny jest m.in. David Luiz, wieloletni graczem reprezentacji Brazylii, a klubowo Chelsea czy PSG.
✈️✈️✈️ Albania ⚽️#PafosFC #Albania #Cyprus #ConferenceLeague #DinamoCity pic.twitter.com/DkWdlq6zzA
— Pafos International Supporters Group (@PafosFCsupport) August 19, 2026
Prezes obiecał dodatkowe premie za pokonanie Pafos FC. Zawodnicy mają otrzymać 500 tysięcy euro do podziału!
Fot. Newspix.