Szaleństwo w Albanii po awansie. Pieniądze rozrzucone po szatni

Kacper Korpak

19 sierpnia 2026, 09:45 • 3 min czytania 7

Reklama
Szaleństwo w Albanii po awansie. Pieniądze rozrzucone po szatni

Pamiętacie czasy, gdy coś takiego jak Liga Konferencji nie istniało? Mniejszym teraz trudno sobie wyobrazić piłkarski świat bez tych rozgrywek. Nam pozwoliły wnieść polski futbol na jeszcze wyższy poziom rankingowo. Inne nacje też zyskują – mogą grać jak równy z równym o stawkę i walczyć o pieniądze. Awans do europejskich rozgrywek potrafi być czymś naprawdę wielkim. Idealnie obrazuje to sytuacja w Albanii, gdzie prezes Dinama Tirana po wygranym meczu… w euforii rozrzucił w szatni pieniądze!

Reklama

Pieniądze rozrzucone po szatni

Albańskie Dinamo City rywalizuje w kwalifikacjach Ligi Konferencji, a ich marzeniem jest awans do europejskich pucharów. Po ostatnim wygranym dwumeczu prezes klubu zjawił się w szatni i w euforii rozrzucił przyniesione przez siebie pieniądze po całym pomieszczeniu. Cała ekipa z Tirany zaczęła intensywne szaleństwo. Mimo że to dla nich dopiero awans do 4. rundy kwalifikacji, już teraz popadli w prawdziwy szał.


Głównym „winowajcą” całego zamieszania był prezes klubu – Ardian Bardhi, który doskonale wie, ile awans do europejskich pucharów może przynieść zysku. Za promocję do fazy grupowej Ligi Konferencji każdy zespół ma otrzymać bowiem 3,17 miliona euro. Dla zespołu Dinama byłoby to zdecydowane wsparcie finansowe, które wypełnią dużą część budżetu. To jest właśnie urok tych rozgrywek trzeciej kategorii.

Dinamo oczywiście nigdy w fazie ligowej/grupowej nie grało, a rok temu na ostatniej prostej ostało pokonane przez Jagiellonię Białystok, a wcześniej wyeliminowało całkiem mocny przecież Hajduk Split.

Reklama

Dinamo wszystkim wrzuca czwórkę w dwumeczu

Teraz też pokonali nie byle kogo. Blisko odpadnięcia Albańczycy byli już w pierwszej rundzie eliminacji. Toczyli zacięty bój z kazachską Astaną. Na domowym obiekcie ulegli rywalom 0:1. Do rewanżu podchodzili więc bez jakiejkolwiek zaliczki. Mimo że warunki w Kazachstanie nie były najlepsze, Dinamo City zdołało pokonać Astanę aż 4:1!

W następnej rundzie czekało już na nich NK Aluminij ze Słowenii. Tu większych problemów nie było. Mimo remisu na wyjeździe, u siebie zespół prezesa Bardhiego pokazał jakość i odprawił do domu Słoweńców po trzybramkowym zwycięstwie. Następnie Dinamo czekała starcie z łotewską Audą i niekorzystny wynik na wyjeździe znów został zapomniany dzięki fantastycznej wygranej na domowym obiekcie.

Trzy mecze – 4:2, 4:1 i 4:1 w dwumeczach.

Teraz jednak zespół z Albanii nie będzie faworytem. Przed nim pojedynek z uczestnikiem poprzedniej edycji Ligi Mistrzów – Pafos FC. Pierwsze starcie obu drużyn odbędzie się na stadionie w Tiranie. Warto wspomnieć, że piłkarzem cypryjskiej drużyny jest m.in. David Luiz, wieloletni graczem reprezentacji Brazylii, a klubowo Chelsea czy PSG.

Reklama

Prezes obiecał dodatkowe premie za pokonanie Pafos FC. Zawodnicy mają otrzymać 500 tysięcy euro do podziału!

Fot. Newspix. 

Reklama
7 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama
Liga Europy

Historyczna chwila. Polska na 10. miejscu w rankingu UEFA

Jan Broda
39
Historyczna chwila. Polska na 10. miejscu w rankingu UEFA