Górnik w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy uległ Ferencvarosowi 0:1 i wszystko rozstrzygnie się w rewanżu przy Roosevelta. Dla Michala Gasparika spotkanie z wicemistrzem Węgier było wyjątkowe jeszcze z jednego powodu. Miał okazję zmierzyć się z zawodnikiem, którego przez kilka lat prowadził podczas pracy w ojczyźnie. Ten wyjątkowo pozytywnie wspomina trenera wicemistrzów Polski.
25-letni skrzydłowy Ferencvarosu Bamidele Yusuf, znany jako Dele, swoją karierę po przenosinach do Europy zaczynał na Słowacji. Trafił do akademii Spartaka Trnawa, gdzie jako trener juniorów pracował Michal Gasparik. I właśnie tam obaj spotkali się po raz pierwszy, a następnie z bardzo dobrymi skutkami współpracowali już w pierwszym zespole.
Nigeryjczyk jest wdzięczny za to, że obecny trener Górnika znalazł się na jego piłkarskiej drodze.
– Trener Gasparik to naprawdę niesamowity szkoleniowiec. Znamy się od moich najmłodszych lat – to on wprowadził mnie z akademii do pierwszej drużyny Spartaka. Niezwykle doceniam czas, w którym ze sobą współpracowaliśmy. To świetny człowiek, który bardzo mi pomógł na początku kariery. Przed meczem mieliśmy okazję chwilę porozmawiać i powspominać dawne czasy. Cieszę się, że znów się spotkamy przy okazji rewanżu w Polsce – mówił Dele w rozmowie z portalem Roosevelta81 po pierwszym meczu Ferencvarosu z Górnikiem.
Piłkarz Ferencvarosu wychwala współpracę z Gasparikiem! „Bardzo mi pomagał”
Dla Nigeryjczyka najbardziej udany na Słowacji był sezon 2020/21, gdy ugruntował swoją pozycję w zespole i wyrósł na lidera Spartaka. W 29 występach tamtejszej najwyższej klasy rozgrywkowej strzelił dziewięć goli oraz dorzucił dwie asysty. Kolejna kampania dla Dele nie była aż tak udana, ale również notował całkiem przyzwoite liczby.
W późniejszym czasie 25-latek zaliczył epizod w Portugalii, a następnie trafił do Serbii, gdzie zaliczył zdecydowanie swój najlepszy czas w karierze. W barwach Vojvodiny strzelił 15 goli oraz dorzucił cztery asysty w sezonie 2024/25. Na początku następnego również błyszczał skutecznością, co zaowocowało transferem do Ferencvarosu.
Bamidele Yusuf jest bardzo zadowolony ze swojej kariery i uważa, że spora w tym zasługa właśnie Michala Gasparika.
– Zamieniliśmy kilka słów. Pożartowaliśmy i powspominaliśmy czasy, gdy byłem jeszcze młodym zawodnikiem, a on bardzo mi pomagał. Cieszę się z miejsca, w którym dziś jestem i cieszę się również z jego sukcesów w Polsce. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak rozwija się moja kariera. I duża w tym zasługa trenera Gasparika – dodaje skrzydłowy wicemistrza Węgier.
Obecnie 25-latek jest podstawowym zawodnikiem Ferencvarosu i w tym sezonie ma na koncie już dwa strzelone gola. Jeden w lidze, a drugi w eliminacjach Ligi Europy przeciwko Vojvodinie, czyli przeciwko swojej byłej drużynie. Przeciwko Górnikowi rozegrał 70 minut, ale nie zdołał zaskoczyć Philippa Schulze. Chociaż życzymy byłemu podopiecznemu Michala Gasparika jak najlepiej, to liczymy, że również przy Roosevelta nie znajdzie drogi do siatki przeciwnika.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix