Raków Częstochowa był o krok od pozyskania nowego napastnika, ale ostatecznie został bez następcy Jonatana Brauta Brunesa. Ali Al-Hamadi, który był przymierzany do tej roli, nie trafi do klubu przez problem, który wykryto w trakcie testów medycznych.
Zawodnik Ipswich Town miał zostać wypożyczony do Rakowa Częstochowa na rok. Klub z Polski miał mieć opcję wykupu wpisaną w umowę transferu i bardzo chciał tego zawodnika. Ali Al-Hamadi idealnie pasował do profilu i zapotrzebowania w zespole: jako dziewiątko-dziesiątka mógł robić podobną furorę, co w AFC Wimbledon. Na nadziejach jednak się skończyło.
Ekstraklasa. Raków Częstochowa rezygnuje z napastnika
U Alego Al-Hamadiego zdiagnozowano bowiem problemy kardiologiczne. Podczas studia przedmeczowego Rakowa Częstochowa wspominali o tym także dziennikarze Kanału Sportowego. Według informacji Weszło sytuacja była na tyle poważna, że klub nie chciał ryzykować podpisania kontraktu z zawodnikiem i wycofał się z transferu. W tym miejscu trzeba pochwalić sztab medyczny Rakowa, który poważnie podszedł do swoich obowiązków, dzięki czemu wykryto wspomniany problem.
W obliczu fiaska tego transferu Raków Częstochowa nieco zmienia priorytety transferowe.
Napastnik nadal ma do klubu trafić, pion sportowy zwróci się do kolejnych nazwisk z listy. Zanim jednak Raków ruszy po kolejną dziewiątkę, skupi się na sfinalizowaniu transferu środkowego obrońcy. Uzupełnienie rywalizacji na tej pozycji ma być pierwszym ruchem, dopiero potem należy się spodziewać pozyskania zawodnika do formacji ataku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix