Gdy przyjeżdżał do Polski, mówiło się, że Widzew wyłożył na niego zbliżoną do swojego rekordu transferowego kwotę. Podpisał aż czteroletni kontrakt i to z opcją przedłużenia, ale niewykluczone, że jego pobyt w Łodzi zamknie się już na jednym sezonie. Został bowiem wypożyczony, a jego nowy pracodawca ma możliwość aktywowania klauzuli wykupu.
Widzew wypożyczył obrońcę
Kiedy rok temu przenosił się do Łodzi, mówiło się o transferze w wysokości 1,3 miliona euro. Razem z bonusami kwota ta miała wzrosnąć nawet do 1,7 miliona euro. Byłoby to więc pobicie ówczesnego rekordu Widzewa, który chwilę wcześniej ustanowił. Ówczesny prezes RTS-u, Michał Rydz, mówił na kanale „Meczyki”, że półtora miliona euro za Mariusza Fornalczyka Stelios Andreou nie przebije, lecz pojawiające się w mediach kwoty „są bliskie prawdzie”. Taką niezłą sumkę za wychowanka Olympiakosu Nikozja stopera przytuliło belgijskie Charleroi.
Reprezentant Cypru podpisał z Widzewem aż czteroletni kontrakt, który dodatkowo zawierał opcję przedłużenia. Niewykluczone jednak, że jego przygoda w „Sercu Łodzi” zamknie się tylko na jednym sezonie. Został on bowiem wypożyczony z możliwością transferu definitywnego. Nowym pracodawcą 24-letniego defensora został portugalski Estoril Praia. „Kanarki” poprzedni sezon tamtejszej ekstraklasy zakończyły w środku stawki – na dziesiątym miejscu. Jednak tylko Arouca i AFS, które z hukiem zleciało do drugiej ligi, mieli od nich gorszą defensywę.
W sezonie 2026/27 Stelios Andreou będzie występował w barwach Estorilu Praia 🇵🇹
Cypryjczyk został wypożyczony do portugalskiego klubu z opcją wykupu 🖊️
Szczegóły: https://t.co/oTtfWiL59q pic.twitter.com/yeEdu8ohIr
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) August 6, 2026
Ostatnio prosił, by nie grać
Na polskich boiskach Andreou zaliczył 22 występy. W Ekstraklasie zagrał w 18 z 30 meczów, a 15 razy wychodził na boisko w podstawowym składzie. 11 ligowych meczów rozegrał od deski do deski. W Pucharze Polski zaś zagrał we wszystkich możliwych czterech meczach. Tylko w swoim debiucie w tych rozgrywkach nie wystąpił w pełnym wymiarze czasowym. Zarówno w Ekstraklasie, jak i krajowym pucharze, zaliczył po dwa wpisy do protokołów meczowych, ale wyłącznie za sprawą żółtych kartek. W międzyczasie nie opuścił żadnego zgrupowania kadry.
Podczas obozu przygotowawczego w Austrii wychodził w podstawowym składzie na sparingi z Dunajską Stredą i Besiktasem, ale podczas inaugurującego sezon starcia z Motorem niespodziewanie był poza kadrą. Zapytany na pomeczowej konferencji o nieobecność defensora Aleksandar Vuković mówił, że powodem jest nadchodzący transfer. – Są prowadzone rozmowy na temat jego odejścia. On sam poprosił, żeby nie wystąpić, bo ryzykowałby kontuzją lub zamknięciem się na ewentualny transfer zimą z kolejnego klubu, regulują to przepisy.
Wyświetl ten post na Instagramie
– Dołączenie do Estorilu wiele dla mnie znaczy. Wiem, że to historyczny portugalski klub, a liga portugalska ma bardzo wysoki poziom. Znam ten klub z ligi portugalskiej. Pamiętam jego obecność w finale Pucharu Ligi [w 2024 roku, porażka z Bragą po karnych], liczę, że będziemy mogli ponownie przeżyć takie chwile. To dla mnie doskonała okazja. Nie myślę za dużo o perspektywie długoterminowej. Lubię pracować tydzień po tygodniu i mecz po meczu. Wierzę, że w ten sposób osiągam swoje kamienie milowe – mówił w klubowych mediach.
– Od pierwszej chwili czułem, że to bardzo zjednoczony klub. Panuje tu rodzinna atmosfera, a to jest dokładnie to, co lubię i czego szukałem (…) Bardzo się cieszę, że tu jestem. Nie mogę się doczekać spotkania z naszymi kibicami. Mam nadzieję, że razem przeżyjemy fantastyczny sezon. Będziemy ciężko pracować, abyście mogli być z nas dumni. Liczymy na wasze wsparcie, ponieważ z naszej strony możecie być pewni, że będziemy w pełni zaangażowani – dodał.
W nowych barwach Andreou będzie miał okazję zadebiutować już 7 sierpnia i to przed własną publicznością. Mecz Estorilu z Famalicao otworzy nowy sezon Ligi Portugal. Spotkanie tych drużyn rozpocznie się o godzinie 21:15 czasu polskiego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix