Norweski bohater mundialu w „nowym” klubie? Możliwy sensacyjny powrót

Kacper Korpak

02 sierpnia 2026, 20:04 • 3 min czytania 0

Reklama
Norweski bohater mundialu w „nowym” klubie? Możliwy sensacyjny powrót

Mistrzostwa świata to zdecydowanie najpiękniejszy turniej w historii piłki nożnej. Wiele emocji, wiele reprezentacji (w ostatnim czasie to nawet zbyt wiele) oraz wiele transferów zawodników, którzy właśnie zabłysnęli na mundialu. Bohaterem jednego z właśnie takich ruchów może zostać podstawowy zawodnik reprezentacji Norwegii. On jednak w trakcie mundialu stał się wolnym zawodnikiem, a klub, który nie postanowił przedłużyć z nim umowy z pewnością pluje sobie w brodę. Natomiast inny zespół z grona jego byłych pracodawców nie zamierza żałować i już niedługo poinformuje o jego powrocie.

Reklama

Wielki turniej

W przestrzeni medialnej podczas mundialu trwała głośna dyskusja na temat czy reprezentację Norwegii można nazwać czarnym koniem turnieju. Niektórzy uważają, że nie, bo Norwegowie mieli zbyt mocną ekipę, by móc ich tak właśnie nazwać. Oczywiście, mogliśmy spodziewać się wspaniałego turnieju po Erlingu Haalandzie, Martinie Odegaardzie czy Alexanderze Sorlothcie. Jednak kto by pomyślał, że bardzo dobry turniej rozegra bramkarz Orjan Nyland, który od lipca pozostawał bez klubu.

Nyland pewnie do tej pory śni się Brazylijczykom, których zatrzymał w 1/8 finału. Śnić się mógł również swojemu byłemu pracodawcy, który stwierdził, że w sumie to dlaczegoby nie pokusić się o powrót Norwega do zespołu.

W myśl wielkiego Polaka?

Jeden z największych Zbigniewów w historii Polski, zapewne jednak nie pierwszy, a drugi (serdeczne pozdrowienia dla redakcyjnego kolegi) śpiewał: „Lubię wracać tam, gdzie byłem już”. W myśl tych słów Zbigniewa Wodeckiego zamierza postąpić Orjan Nyland. Norweski golkiper od lipca pozostaje wolnym zawodnikiem, po tym jak Sevilla nie zdecydowała się przedłużyć z nim umowy. Przez tę decyzję ominął go m.in. jubileuszowy mecz przeciwko Cracovii. Chociaż i tak raczej nie musiałby wyciągać piłki z siatki po fantastycznym strzale Ajdina Hasicia. Dostałby bowiem zasłużone wolne po turnieju mistrzostw świata.

Reklama

W Hiszpanii jednak z pewnością żałują tej decyzji. Czasu jednak nie cofną. Poczynania Norwega na mundialu śledził natomiast inny z jego byłych pracodawców – RB Lipsk. Niemieccy działacze szukają nowego bramkarza. Z klubu ma bowiem odejść Peter Gulacsi. Węgier po jedenastu latach ma zamienić Lipsk na hiszpański Villareal.

Reklama

Działacze RB stwierdzili więc, że odezwą się do starego, dobrego znajomego. Klub z Lipska zaproponował Nylandowi roczny kontrakt, a Norweg bardzo chętnie wróci do Niemiec. Transfer wydaje się przesądzony, a Nyland ma szansę napisać kolejną historię, jednak nieco bardziej udaną od tej poprzedniej. W sezonie 2022/2023 zanotował bowiem jedynie trzy spotkania w barwach Byków.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Piłkarz na wylocie z Manchesteru City. Był wart 120 milionów

Kacper Korpak
0
Piłkarz na wylocie z Manchesteru City. Był wart 120 milionów

Piłka nożna

Reklama