Lechia znów dostała 0:3 u siebie. Tym razem ograła ją Warta

Maciej Bartkowiak

31 lipca 2026, 22:35 • 4 min czytania 9

Reklama
Lechia znów dostała 0:3 u siebie. Tym razem ograła ją Warta

Zmuszona grać juniorami Lechia Gdańsk ponownie przegrała przed własną publicznością 0:3. Tym razem problemy spadkowicza wykorzystał beniaminek z Poznania. Warta do wpakowania „Biało-Zielonym” trzech goli potrzebowała znacznie mniej czasu. Wynik ustaliła już w 37. minucie, czyli wtedy, gdy Pogoń dopiero zaczynała strzelanie. A i tak wygrana trzema bramkami to najniższy wymiar kary.

Reklama

Najgorsze już za Lechią?

Dzień przed meczem z Wartą PZPN zdjął Lechii zakaz transferowy, a kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem taką decyzję podjęła także FIFA. Dzięki cofnięciu zakazu przez FIFA Gdańszczanie mogą rejestrować sprowadzonych latem piłkarzy. Co prawda Danyło Małowa oraz Samuela Kopaska w kadrze meczowej jeszcze nie było, ale Jakub Adkonis znalazł się w wyjściowym składzie. Najciekawsze były jednak powroty do kadry Rifeta Kapicia i Camilo Meny, który do czasu uregulowania przez Lechię zaległości przebywał w Kolumbii.

Dwa szybkie gongi

Po drugiej stronie też mieliśmy nowe twarze. Debiutowali Arkadiusz Najemski i Jakub Apolinarski, który przez „dżentelmeńską umowę” nie zagrał z Polonią Bytom. Ten drugi szybko mógł przywitać się liczbą, ale Jakub Kendzia okradł go z asysty. Z pięciu metrów posłał piłkę nad bramką. Z piątki chwilę później Szymona Weiraucha nie udało się również pokonać Mateuszowi Stankowi. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Piłka po strzale sprzed szesnastki szczęśliwie spadła pod jego nogi. Weirauch miał piłkę na rękach, lecz nie dał rady zatrzymać tego uderzenia.

Reklama

Błyskawicznie mogło zrobić się 2:0, jednak Tomasz Wójtowicz w ostatniej chwili sprzątnął sprzed nosa piłkę Apolinarskiemu. Swoją drogą Wójtowicz chwilę wcześniej złamał linię spalonego przy podaniu na wolne pole do Krzysztofa Wołczka. Mimo to sędzia Damian Krumplewski odgwizdał spalonego. Arbiter przegapił też stempel debiutującego w piłce seniorskiej 18-letniego Wojciecha Madeja na Stanku, choć zdawało się, że widzi tę sytuację jak na dłoni. Po analizie VAR naprawił swój błąd i wskazał na wapno. A jedenastkę na gola zamienił Marcel Stefaniak.

Warta szła po więcej

W przegranym 0:3 meczu z Pogonią worek z bramkami rozwiązał się w 38. minucie. Teraz nie dobiliśmy nawet do tej minuty, a mieliśmy powtórkę wyniku sprzed tygodnia. Weirauch wypluł piłkę po niegroźnym strzale z rożnego Kendzii, a z błędu rywala nie mógł nie skorzystać Najemski. Póki trener Władysław Łupaszko ma jeszcze taką możliwość, to postanowił ratować w przerwie beznadziejną sytuację Kapiciem oraz Meną. Kapitan Lechii zmienił 17-letniego Kacpra Rogoza, natomiast Kolumbijczyk rok młodszego od Rogoza Bartosza Górskiego.

Reklama

Opaskę kapitańską Kapiciowi musiał oddać Iwan Żelizko i chyba nie wpłynęło to na niego dobrze. Stracił bowiem piłkę tuż po starcie drugiej połowy, a kontra Warty powinna zakończyć się bramką na 4:0. Kendzia znów jednak zabrał Apolinarskiemu asystę. Tym razem mając przed sobą pustą bramkę uderzył obok niej. Do trzech razy sztuka? Nie w tym przypadku. Wydawało się, że po przepuszczeniu Stanka stanie oko w oko z bramkarzem, ale zdecydował się nawinąć Antoniego Ziółkowskiego. Potem uznał, że uderzy sprzed szesnastki, lecz Weirauch był górą.

Spokojnie dowieziony wynik

Pluć sobie w brodę mógł też wprowadzony w przerwie Patryk Kusztal. Najpierw nie dobił do pustej bramki strzału Antoniego Młynarczyka (który zmienił Kendzię), a chwilę później przegrał pojedynek z Weirauchem. Pozbawił tym samym pięknej asysty Sebastiana Stebleckiego, który posłał znakomite, przeszywające dwie linie podanie. Przynajmniej z takim przeciwnikiem „Zieloni” mogli sobie pozwolić na niejedną zmarnowaną setkę. Tak naprawdę po wejściu Meny oraz Kapicia Leo Przybylak przez niedługi okres mógł obawiać się o czyste konto.

Reklama

W następnej serii gier beniaminka znów czeka wyjazdowe starcie ze spadkowiczem. W niedzielę 9 sierpnia podopieczni Macieja Tokarczyka udadzą się do Niecieczy. Cztery dni wcześniej zagrają jeszcze w Środzie Wielkopolskiej z Resovią o 1/32 finału Pucharu Polski. Lechia zaś w najbliższej kolejce ponownie zmierzy się z beniaminkiem, jednak tym razem na wyjeździe. W sobotę 8 sierpnia spotka się z Podbeskidziem.

Lechia Gdańsk – Warta Poznań 0:3 (0:3)

  • 0:1 – Mateusz Stanek ’14
  • 0:2 – Marcel Stefaniak ’22 (rzut karny)
  • 0:3 – Arkadiusz Najemski ’37
Reklama

fot. Newspix

9 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama