Kapitan Chicago Fire o Lewym: Nie mogę się doczekać aż pokaże więcej

Mikołaj Duda

31 lipca 2026, 23:14 • 3 min czytania 3

Reklama
Kapitan Chicago Fire o Lewym: Nie mogę się doczekać aż pokaże więcej

Z pewnością można sobie wyobrazić lepszy start przygody Roberta Lewandowskiego po wyjeździe do Stanów Zjednoczonych. Kapitan reprezentacji Polski jest obecnie głównym tematem przewijającym się wokół Chicago Fire. Głos na jego temat przed zbliżającym się spotkaniem zabrał trener, a także kapitan jego zespołu.

Reklama

Zapytany o odejście Hugo Cuypersa, ale przede wszystkim o Roberta Lewandowskiego, został 30-letni Jack Eliott. Angielski środkowy obrońca od blisko dwóch lat występuje w Chicago Fire. Jest istotnym elementem defensywy swojego zespołu i nawet doczekał się opaski kapitańskiej. Teraz sam przyznaje, że czeka aż były piłkarz Barcelony czy Bayernu Monachium pokaże więcej na boiskach Major League Soccer.

– O odejściu Hugo dowiedzieliśmy się praktycznie w tym samym czasie co wszyscy. To przykre, bo był świetnym zawodnikiem, ale taka jest piłka. Czasami trzeba iść dalej. Robert ma ogromne doświadczenie i wiedzę, którą może przekazać całej drużynie. Od pierwszego dnia świetnie wpasował się do zespołu. Jest w dobrej formie i nie mogę się doczekać, aż pokaże więcej na boisku – stwierdził Eliott, cytowany przez portal Men in Red.

Trener Chicago Fire docenia zaangażowanie Lewandowskiego. „Jako pierwszy wychodzi na boisko, jako ostatni z niego schodzi”

Chicago Fire niezbyt udanie zaczęło zmagania ligowe po przerwie spowodowanej mistrzostwami świata rozgrywanymi w Ameryce Północnej. Nowy zespół Roberta Lewandowskiego przegrał z Interem Miami, mimo że w składzie zabrakło Leo Messiego, odpoczywającego po mundialu, a ostatnio także z New York City.

Głos zabrał Gregg Berhalter, który cieszy się z faktu, że Robert Lewandowski jest w coraz lepszej dyspozycji i wykazuje się sporą determinacją, by wrócić na właściwe tory.

Reklama

– Widać, że Robert odzyskuje rytm. Jako pierwszy wychodzi na boisko, jako ostatni z niego schodzi, wykonuje dodatkowe treningi. W niedzielę sam przyszedł ćwiczyć. Robi wszystko, co może. Trzeba jednak pamiętać, że trenuje z nami dopiero od dwóch tygodni.

Z drugiej strony trener ekipy z Chicago uspokaja, mówiąc o tym, że potrzeba czasu, by Lewandowski nauczył się gry z nowymi kolegami i odpowiednio wpasował się w zespół. Z pewnością pomoże w tym powrót na zwycięską ścieżkę.

– Potrzebujemy cierpliwości. Jedno to pozyskać zawodnika takiego jak Robert Lewandowski, a drugie stworzyć zespół, który będzie potrafił w pełni wykorzystać jego możliwości. Jeszcze nie jesteśmy na tym etapie, ale właśnie do tego dążymy. To proces. Teraz musimy po prostu zacząć wygrywać mecze.

Dodajmy, że Robert Lewandowski wciąż czeka na pierwsze trafienie po przenosinach do nowej drużyny. Z Interem Miami został zmieniony po godzinie gry, a z NY City rozegrał całą drugą połowę, jednak w żadnym z tych spotkań nie zdołał wpisać się na listę strzelców.

Reklama

Trzecią okazję do rozsupłania worka z bramkami będzie miał w nocy z soboty na niedzielę. O 2:30 polskiego czasu rozpocznie się mecz z Charlotte, w którym w przeszłości występowali Karol Świderski czy Kamil Jóźwiak.

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama