„Próbowali na siłę mu podawać”. Kibice Chicago Fire ocenili debiut Lewandowskiego

Patryk Idasiak

23 lipca 2026, 09:11 • 3 min czytania 1

Reklama
„Próbowali na siłę mu podawać”. Kibice Chicago Fire ocenili debiut Lewandowskiego

Na pewno nie powiemy, że Robert Lewandowski zagrał dobrze w debiucie. Jego Chicago Fire przegrało 2:3 z Interem Miami. Jednego gola praktycznie ofiarował im bramkarz. Polski napastnik oddał jeden strzał z pola karnego, który został zablokowany przez obrońcę i to całe zagrożenie, które stworzył. Pokazał raptem kilka momentów – było ich raptem cztery, pięć. I oby więcej takich w nadchodzących kolejkach. Jak kibice ocenili ten występ?

Reklama

Przypomnijmy – Robert Lewandowski ma za sobą debiut w MLS. Był to w zasadzie hit kolejki, bo drugi w tabeli Inter Miami grał z trzecim Chicago Fire. Niestety nie było dane Lewandowskiemu zbić piątki z Messim, a w tym przypadku debiut byłby jeszcze bardziej medialny. Nie zagrał także Rodrigo de Paul, który również dopiero co skończył mundial. „Lewy” stanął za to naprzeciwko Luisa Suareza, no i Urugwajczyk go przyćmił. Przede wszystkim błysnął dwójkową akcją z Germanem Bertrame.

ESPN w prostej pomeczówce raczej przypomniało kibicom amerykańskim z kim mają do czynienia: „37-letni Lewandowski podpisał kontrakt z Fire 29 czerwca, a jego pierwszy występ w MLS został przełożony. Lewandowski to siedmiokrotny zdobywca Złotego Buta Bundesligi, w sezonie 2020-21 w barwach Bayernu Monachium strzelił rekordowe 41 goli, co stanowi rekord ligi”.

Kibice ocenili występ Lewandowskiego

Na Reddicie kibice Fire omawiali debiut Roberta Lewandowskiego i to kilka opinii:

  • Szczerze mówiąc, cała drużyna była słaba. Wykończenie było fatalne. Myślę, że będą musieli grać więcej razem, zanim to zaskoczy. Nie zagłębiałbym się w to dzisiaj za bardzo. Koleś jest tu od kilku dni.
  • Z pewnością byłoby lepiej, gdyby Cuypers był na boisku.
  • If I speak, I’m in trouble (słynny cytat Jose Mourinho).
  • Dziś widziałem, że naprawdę próbował różnych podejść, żeby być użytecznym: schodził niżej, żeby grać bardziej w środku pola, grał bez piłki, ale myślę, że stracił zapał. Zdecydowanie potrzebuje trochę czasu na trening i myślę, że znajdzie swoje miejsce. Zdecydowanie traktuje to jako okazję bardziej do wzmocnienia pozycji młodszych graczy, mając świadomość swojego wpływu na Barcelonę. Myślę, że spędził dziś sporo czasu, analizując na boisku swoich kolegów z drużyny i ich mocne strony. Można to ocenić chociażby po wywiadzie pomeczowym.
  • Potrzebuje czasu, żeby przyzwyczaić się do kolegów z drużyny. Trochę frustrujące było obserwowanie, jak nasi zawodnicy próbowali za wszelką cenę mu podać, mimo że mieli wyraźnie lepsze opcje. Myślę, że poradził sobie nieźle.
  • To nie on był problemem. Nasi pozostali gracze ofensywni mieli fatalne zagrania, podejmowali złe decyzje i próbowali wymuszać podania do niego, kiedy powinniśmy byli oddać strzał lub szukać wolnego zawodnika. Wyglądaliśmy jak drużyna, która od dawna nie rozegrała wyrównanego meczu. Spodziewam się, że w następnym meczu będziemy znacznie lepsi.

To tylko kilka z opinii. Kibice porównują Roberta Lewandowskiego do Hugo Cuypersa, który odchodzi z Chicago Fire. Belg strzelił 21 goli we wszystkich rozgrywkach w sezonie 2025, a ww 2026 miał nawet więcej trafień niż meczów (stosunek 13:12). Zanotował też fantastyczną serię, w której władował gola w dziesięciu spotkaniach MLS z rzędu. No więc fani po prostu podkreślają, że oczekują podobnych liczb od Roberta Lewandowskiego. Cuypers ma dołączyć do CF Monterrey. To oznacza, że „Lewy” praktycznie nie ma konkurencji.

Reklama

A tu możecie zobaczyć „małe momenty” Polaka – wspomniany strzał, jedno efektowne przyjęcie piętką czy też ładne rozprowadzenie akcji z głębi pola.

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama