Jeśli chodzi o Real Madryt w letnim okienku transferowym AD 2026, to pieniądze krążą w obiegu w dużych ilościach. Poza wielkimi nazwiskami, z klubu odchodzi sporo wychowanków, w związku z czym Florentino Perez zbiera owoce metodologii pracy La Fabriki. Po porozumieniu w sprawie sprzedaży kolejnej dwójki piłkarzy do Fulham, Real postanowił błyskawicznie uzupełnić brak na pozycji napastnika.
Kilka godzin wystarczyło, aby Carlos Espi z Levante stał się nowym zawodnikiem w zespole Jose Mourinho.
Carlos Espi wzmocnieniem ofensywy Realu Madryt
W sprawie Gonzalo Garcii dogadano się na sprzedaż za 40 milionów euro do Fulham, a wraz z nim na Wyspy Brytyjskie do Alvaro Arbeloi zawędruje Cesar Palacios. Brakuje tylko oficjalnych ogłoszeń. Real postanowił więc skorzystać z okazji na rynku i zwerbować do siebie napastnika.
Ten mimo młodego wieku, 11 razy pokonał rywali w La Liga w sezonie 2025/26. To Carlos Espi, który ma dopiero 21 lat, a już całkiem spore perspektywy na rozwój. Był kluczem do utrzymania Levante na poziomie ekstraklasy. Real wpłacił za niego klauzulę w wysokości 25 milionów euro. To największy zarobek w historii klubu z tej części Walencji na wychowanku z akademii. Podpisał on umowę do 2031 roku.
Co ciekawe, Carlos Espi wszystkie trafienia w ostatnim sezonie La Liga zanotował po nowym roku. Real Madryt wyczuł więc w nim prawdziwą okazję, aby potem nie przepłacić za niego kilkukrotnie. Jak to bywa z rynkiem – jak nie zainwestujesz w porę, to później płacisz tego cenę. Widać to choćby w transferach klubów Premier League, gdzie, jak to mówią niektórzy kibice, płaci się krocie za „piłkarzy, którzy parę razy prosto kopnęli piłkę”.
👋 ¡Bienvenido, Carlos Espí!👋 pic.twitter.com/3gL7UnSj0p
— Real Madrid C.F. (@realmadrid) July 30, 2026
Jak zasugerował Matteo Moretto, Carlos Espi był praktycznie dogadany z Brighton. W tle (jak informuje Marca) był też Villarreal, oczekujący na fazę ligową Ligi Mistrzów pod wodzą nowego trenera – Inigo Pereza. Mewy planowały zastąpić Hiszpanem Danny’ego Welbecka. Doświadczony Anglik odszedł do potrzebującej doświadczenia pośród gromady młodych piłkarzy Chelsea. Londyńczyków poprowadzi w nowym sezonie… były trener Realu Madryt, Xabi Alonso.
Real Madryt uprzedził jednak konkurentów z Premier League (rzekomo nie tylko Brighton), rozwiązując sprawę w kilka godzin. Tym samym Carlos Espi to piąte wzmocnienie przed sezonem 2026/27. Wcześniej drużynę z Estadio Santiago Bernabeu zasilili: Marc Cucurella, Ibrahima Konate, Denzel Dumfries, a także Bernardo Silva. Wszystko to po kolejnej wyborczej wygranej Pereza, tym razem w starciu z Enrique Riquelme.
👋 ¡Bienvenido, Dumfries! 👋 pic.twitter.com/hO6rpXZ3Kd
— Real Madrid C.F. (@realmadrid) July 5, 2026
Niewykluczone, że Carlos Espi nie będzie ostatnim nowym nabytkiem Królewskich tego lata. Od kilkunastu dni w mediach panuje narracja, że dojdzie do pozyskania zarówno Yana Diomande z RB Lipsk, jak i zdobywcy Złotej Piłki 2024, tytułów MVP ostatniego EURO i mundialu – Rodriego (Manchester City).
Trudno wyobrazić sobie z kolei transfer Michaela Olise, który według francuskich mediów pragnie odejść z Bayernu Monachium po dwóch sezonach i czuje, że to właściwy moment na nowe wyzwanie. Niemcy chcieliby otrzymać ponad 200 milionów euro, co nie wydaje się rzeczą wykonalną w kończącym się za miesiąc oknie transferowym.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix