Górnik Zabrze z twarzą pożegnał się z eliminacjami do Ligi Mistrzów. Wicemistrzowie Polski przegrali dwumecz z Fenerbahce 1:2, a przy Roosevelta było 1:1. Po końcowym gwizdku trener Kanarków przyznał, że za jego zespołem trudna przeprawa.
Sporo uwag miał również sprowadzony tego lata z Manchesteru City Nathan Ake.
Kartal o Górniku: To dobra drużyna
Górnik Zabrze, w przeciwieństwie do Lecha Poznań, z honorem pożegnał się z Ligą Mistrzów. Przy Roosevelta wicemistrz Polski zremisował 1:1, a dwumecz z Fenerbahce przegrał 1:2. Obie bramki dla Turków zdobył Talisca i obie ze stałych fragmentów gry. W Stambule trafił z rzutu wolnego, w rewanżu z karnego. Szkoleniowiec Fener, Ismail Kartal, po pierwszym meczu mówił, że jego zespół zasługuje na awans do kolejnej rundy, a u siebie powinien wygrać wyżej.
Po rewanżu potrafił też jednak przyznać, że rywale byli dla niego twardym orzechem do zgryzienia:
– Dobrze się przygotowaliśmy do tego meczu. Nasz przeciwnik również był dobrze przygotowany. Nie graliśmy zbyt dobrze w pierwszej połowie. W drugiej połowie jednak Fenerbahçe prezentowało się zupełnie inaczej. Stwarzaliśmy sytuacje. Mogliśmy zdobyć drugą bramkę, ale niestety nam się nie udało. Granie takich meczów w Europie nie jest łatwe. Nasz przeciwnik to również dobra drużyna. Dzięki swoim kibicom nie poddali się do końca meczu. Gratuluję im. To był dobry mecz. Finalnie udało nam się awansować do kolejnej rundy. Musimy wyciągnąć z tego wnioski. Co zrobiliśmy dobrze, czego nam brakowało, co możemy poprawić. Będziemy nadal nad tym pracować.
RZUT KARNY I… 1:0 DLA FENERBAHCE 🚨🥶
Talisca nie pomylił się z jedenastu metrów.
#GÓRFEN pic.twitter.com/tREMHjo5Is
— Polsat Sport (@polsatsport) July 29, 2026
„Niełatwo grać takie mecze”
Głównie z powodu racowiska tuż po bramce dla Fener belgijski sędzia przedłużył pierwszą połowę aż o dziesięć minut. Wtedy Górnik miał swój najlepszy moment w pierwszej połowie. Udało się go przekuć na bramkę kontaktową Michala Sacka. Choć tuż przed nią kwestę awansu do trzeciej rundy mógł zamknąć Kerem Akturkoglu. Wyszedł sam na sam, ale Josema wrócił za nim i skasował zagrożenie. Zapytany o okres przewagi Górnika Kartal bardziej skupił się na znakomitych sytuacjach swoich zawodników, których nie udało się zamienić na gola:
– Wyciągniemy z tego wnioski. Gdyby szansa Kerema z końcówki pierwszej połowy została zamieniona na gola, mecz by się skończyć. W drugiej połowie mieliśmy trzy-cztery klarowne okazje z İsmailem [Yuksekiem] i Taliscą, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Gratuluję wszystkim moim zawodnikom awansu. Wszyscy dali z siebie maksa. Niełatwo grać takie mecze. Będziemy się dalej rozwijać, jesteśmy rozwijającą się drużyną. Chcemy wyciągnąć wnioski z wszystkich błędów i dobrych momentów, i kontynuować naszą drogę rozwoju.
Kerem Aktürkoğlu bunu süper lig maçında da yaptı bu golü atsa formalite ikinci yarı oynayacak takım maç 2-0 olacak rakip havlu atacak dönüp gol yiyoruz. Beşiktaş maçında bunun gibi 3 yüzde yüz gol kaçırdı bu ilk degil ki.. pic.twitter.com/6JXnx4dQfR
— Gökhan Yeni hesabı (@CurukogluG39437) July 29, 2026
Ake: Sami sobie utrudniliśmy mecz
Dość przypadkową asystę przy bramce Sacka zaliczył Erik Prekop. Wcześniej słowacki napastnik nieudolnie próbował przedrzeć się przez Nathana Ake. Sprowadzony tego lata z Manchesteru City defensor nieco bardziej krytycznie od trenera ocenił występ swojego zespołu:
– Nie zaczęliśmy meczu źle. Szybko strzeliliśmy gola, ale po stracie bramki cofnęliśmy się w sposób, którego nie chcieliśmy, a rywale na nas naciskali. Pozwoliliśmy im na stwarzanie sytuacji, a to nie jest nasza prawdziwa tożsamość. Sami sobie utrudniliśmy mecz. W drugiej połowie byliśmy nieco lepsi. Gdybyśmy wykorzystali okazje, które stworzyliśmy, mogłoby być inaczej, ale ponieważ nie potrafiliśmy ich wykorzystać, wynik był taki – mówił holenderski stoper.
– Kilka rzeczy mogliśmy dziś zrobić lepiej. Szczególnie wtedy, gdy nie potrafimy naciskać tak, jak byśmy chcieli, to my, obrońcy, musimy popracować nad utrzymaniem zwartej formacji. Nie powinniśmy pozwolić przeciwnikowi nas zdominować. Mogliśmy być w tym dzisiaj lepsi. To są rzeczy, które możemy poprawić. Sezon jest długi. Z czasem będziemy w tym lepsi – dodał.
GÓRNIK NACISKAŁ I DOPIĄŁ SWEGO 🔥⚽
Michal Sacek z wyrównującym golem w Zabrzu 🚨#GÓRFEN @GornikZabrzeSSA pic.twitter.com/phd95tHyvK
— Polsat Sport (@polsatsport) July 29, 2026
Bramkarz narzeka na brak przerwy
W klubowych mediach postawę wicemistrza Turcji skomentował także Gunok.
Bramkarz Kanarków stwierdził, iż wraz z kolegami wiedział, że Górnik sytuacje stwarzać będzie głównie z dośrodkowań i stałych fragmentów. Przyznał, że on oraz inni reprezentacji kraju odczuwają zmęczenie brakiem wakacji. Jeszcze 25 czerwca był z kadrą na mundialu, a już dwa tygodnie później bronił w sparingu z Pogonią.
– Mecz nie potoczył się tak, jak chcieliśmy. Szczerze mówiąc, nie mogliśmy grać tak, jak chcieliśmy. Zwłaszcza w ostatnich 20 minutach pierwszej połowy i przez większą część drugiej oddawaliśmy piłkę przeciwnikowi. Popełnialiśmy bardzo proste straty i nie mogliśmy kontrolować gry. Graliśmy trochę wolno, gdy mieliśmy piłkę. Oczywiście, są obszary, nad którymi musimy popracować, a to dopiero początek sezonu. Jako reprezentanci kraju szybko dołączyliśmy do drużyny po tygodniowej przerwie. Oczywiście, odczuwamy zmęczenie psychiczne oraz fizyczne, ale najważniejszy jest awans. Cieszymy się z niego. Chcemy zagrać bardziej efektywnie w następnym meczu.
📸 #GORvFB pic.twitter.com/vWIYrjyx4h
— Fenerbahçe SK (@Fenerbahce) July 29, 2026
Następny mecz Fenerbahce również rozegra w eliminacjach do Ligi Mistrzów.
Liga turecka startuje bowiem dopiero w połowie sierpnia. O play-offy Kanarki powalczą ze Sturmem Graz. Wicemistrzowie Austrii rozbili w dwumeczu 6:0 rewelację ostatniego sezonu szkockiej Premiership, Hearts. Górnik natomiast w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy zmierzy się z wicemistrzem Węgier, Ferencvarosem, lub Twente Johna van den Broma. W pierwszym meczu prowadzony przez byłego trenera Lecha zespół przegrał u siebie 1:2.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix