Piłkarze Bayernu Monachium wrócili do treningów, ale wygląda na to, że nie wszyscy rozpoczną z drużyną sezon Bundesligi. Dyrektor sportowy Christoph Freund wskazał dwóch piłkarzy, z którymi Bawarczycy zamierzają się pożegnać.
Wspomniana dwójka to gracze, którzy ostatni sezon spędzili na wypożyczeniach. Sacha Boey i Joao Palhinha wrócili do Monachium, ale nie odgrywają żadnej roli w planach Vincenta Kompany’ego i pionu sportowego.
Bayern Monachium. Boey i Palhinha na sprzedaż
Niemieckie media, powołując się na słowa Christopha Freunda, twierdzą, że zawodnicy zostali już powiadomieni o poszukiwaniach nowych zespołów.
– Trenują z nami, ale nie będą już odgrywać większej roli. Są tego świadomi – miał powiedzieć dyrektor sportowy podczas rozmowy z mediami.
– Obaj są dobrymi zawodnikami. Trenują z zespołem, ale plan jest taki, by kolejne kroki zrobili już gdzieś indziej. Myślę, że będzie na nich rynek. Joao był ważnym elementem Tottenhamu w utrzymaniu w Premier League. Sacha grał dobrze w Turcji. Będą pasowali do wielu zespołów – zachwalał wspomnianą dwójkę.
Zarówno Boey, jak i Palhinha uchodzą jednak za duże wtopy transferowe Bayernu. Pierwszy kosztował Bawarczyków aż 30 mln euro, ale zagrał jedynie w 38 spotkaniach, po czym został wypożyczony do Galatasaray. Palhinha, którego orędownikiem ściągnięcia był Thomas Tuchel (przyszedł już po jego zwolnieniu) kosztował aż 51 mln euro. W koszulce Bayernu zagrał raptem 25 razy.