Trener Lewandowskiego szczery do bólu. „Mogliśmy zrobić to lepiej”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

16 lipca 2026, 17:55 • 2 min czytania 3

Reklama
Trener Lewandowskiego szczery do bólu. „Mogliśmy zrobić to lepiej”

Gregg Berhalter przekonuje, że naszego rodaka traktują w Chicago jak wielką gwiazdę światowej piłki, choć po prezentacji Roberta Lewandowskiego w nowym klubie można było mieć w tej kwestii wątpliwości. Trener Polaka stara się nas uspokajać i już snuje plany na przyszłość.

Reklama

Szkoleniowiec porozmawiał z portalem WP SportoweFakty. W wywiadzie tłumaczy, jak on sam podchodzi do prezentacji Lewandowskiego, która – delikatnie mówiąc – dupy nie urwała. – Nie jest też tak, że zabrakło nam zaangażowania. Kiedy dwa tygodnie temu ogłosiliśmy, że Lewandowski do nas dołączy, nasza społeczność potraktowała go jak wielką gwiazdę. Roberta przywitały inne chicagowskie kluby – Bulls, Bears czy Cubs – szyldy witające go w mieście pojawiły się nawet na sklepach z hot-dogami. Teraz rzeczywiście nie było tak efektownie. Mamy świadomość, że mogliśmy zrobić to lepiej – przyznaje Berhalter.

Berhalter zdradza kulisy transferu Lewandowskiego. „Pamiętam nasze pierwsze spotkanie”

Zadbamy o Roberta, zadbamy o polską społeczność w Chicago, chcemy go z nią połączyć i chcemy połączyć z nami polskich kibiców mieszkających w Polsce. Przed nami dużo pracy i jestem pewny, że nam się uda – dodaje trener.

W rozmowie z Sebastianem Staszewskim opowiada też jednak o kulisach transferu Polaka za ocean. Wiele mówi się o tym, że władze Chicago Fire przekonały Lewandowskiego wyjątkową ofertą i nakreśleniem planu na jego „zagospodarowanie”.

Pamiętam nasze pierwsze spotkanie. Rozmawialiśmy w Barcelonie, w hotelu Majestic. Przedstawiliśmy Robertowi nasz plan, kompleksową ofertę. Przedstawiliśmy też warunki finansowe, ale o pieniądzach zbyt długo nie rozmawialiśmy. Rozmawialiśmy za to o futbolu, rodzinie, życiu. O jego doświadczeniach, kolegach z drużyny – wspomina Berhalter.

Reklama

52-letni szkoleniowiec wierzy, że już w nocy z czwartku na piątek będzie mógł skorzystać z usług Polaka na boisku. Chicago Fire w meczu towarzyskim zmierzy się z Vancouver Whitecaps. Występ Lewandowskiego byłby okazją do spotkania na boisku jednego z dawnych kolegów – barw ekipy z Kanady broni bowiem legenda Bayernu Monachium, Thomas Mueller.

Fot. Newspix

3 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Live

LIVE: Zażarta walka o Superpuchar! Wielkie emocje w Poznaniu

Mikołaj Duda
18
LIVE: Zażarta walka o Superpuchar! Wielkie emocje w Poznaniu

Inne ligi zagraniczne

Reklama