Murat Colak pół roku szukał prezesa. I znalazł! Samego siebie…

Mikołaj Duda

15 lipca 2026, 18:45 • 3 min czytania 4

Reklama
Murat Colak pół roku szukał prezesa. I znalazł! Samego siebie…

Pół roku szukania, analiz, obserwacji, rozmów. Naprawdę nie był to łatwy proces, ale w końcu, po pół roku udało się znaleźć odpowiedniego kandydata na stanowisko prezesa Cracovii. To gruntowna i diametralna zmiana. Jesteśmy przekonani, że klub z Krakowa od teraz będzie działał w całkowicie inny sposób niż dotychczas. A kończąc te złośliwości, Murat Colak od pół roku szukał i szukał, tylko po to, by znaleźć samego siebie.

Reklama

Przez chwilę sami musieliśmy przecierać oczy ze zdziwienia, ale tak, to nie jest żart. Murat Colak został nowym prezesem Cracovii. I tak, to jest dokładnie ten sam Murat Colak, który od kilku miesięcy jest wiceprezesem Cracovii i był jednym z tych, którzy mieli za zadanie znaleźć nowego prezesa. Jak widać, czasami nie warto daleko szukać, wystarczy spojrzeć w lustro…

Murat Colak dokonał wyboru. Murat Colak nowym prezesem Cracovii!

18 lutego. To właśnie wtedy z funkcji prezesa Pasów zrezygnowała Elżbieta Filipiak, która niewiele wcześniej zastąpiła Mateusza Dróżdża. Od tamtego momentu Cracovia pozostawała bez prezesa, ale za to z dwoma wiceprezesami. Poza Muratem Colakiem, to stanowisko zajmował także David Amdurer. To im przypadła misja szukania nowego prezesa dla klubu z ulicy Kałuży.

Reklama

Amdurer na konferencji prasowej – tak, tej słynnej ze względu na kwestię działki – opowiadał o tym, jakie kryteria będzie musiał spełniać nowy prezes Pasów.

Szukamy wśród działaczy, którzy prowadzili kluby w Ekstraklasie. Którzy osiągali sukcesy i doprowadzali do rozwoju klubów na boisku i w sferze pozasportowej. Zależy nam na doświadczeniu w kontaktach ze społecznością i zrozumieniu komercyjnej strony biznesu, by przyciągać więcej pieniędzy do klubu – mówił Amdurer.

Nawet nie wchodząc głębiej w szczegóły działań Murata Colaka, pewnym jest, że jakkolwiek by nie patrzeć nie spełnia pierwszego kryterium. Poza obecną pracą w Cracovii, nigdy wcześniej nie pracował w żadnym innym ekstraklasowym klubie. Zresztą, w trakcie jego działalności przy Kałuży też trudno znaleźć jakieś imponujące osiągniecia. I to mówiąc tak bardzo, bardzo łagodnie…

Wydaje się, że całkiem trafnie działalność tureckiego wiceprezesa, który właśnie objął funkcję prezesa, podsumował kibic Cracovii, wygłaszający przemówienie po ostatnim meczu minionego sezonu.

Reklama

– I tym przejdę do pana Colaka, atencjusza, który nie wiem czego tutaj oczekuje. Myśli pan, że jest pan jakiś ważny. Przyszedł pan pół roku temu, czekamy na spotkania jedno, drugie, trzecie. Gdzie jest Platek? Gdzie jest Platek? Pytałem się pana po polsku i rozmawiał pan. Zadałem kolejne pytanie przeszedł pan na angielski. Też rozmawiałem z panem po angielsku. I co? Uciekłeś, nie rozmawiałeś. Gdzie jest Platek? Gdzie jest prezydent? Gdzie są spotkania z kibicami? Jeszcze jedna rzecz. Robił pan problemy chłopakom z oprawą, więc ja bym nie chciał widzieć na instagramach, że dodaje zdjęcia oprawy jak to pan jest dumny z kibiców. Mówi pan, że tu nigdy nie było opraw. Były!

– My jesteśmy tu całe życie i nie będzie pan mówił chłopakom co i gdzie było wieszane. Dbamy o dobro tego klubu. Codziennie! A pan tego nie robisz. Usłyszał pan teraz głos ludu. To nie my to zaintonowaliśmy, a oni, bo są wkurwieni na cały sezon, na to co prezentujecie. Czekamy na spotkania – grzmiał ewidentnie wściekły kibic.

Kibicom Cracovii pozostaje życzyć dużo szczęścia w nadchodzących rozgrywkach. To chyba jeden z nielicznych aspektów, na którym mogą opierać swoją wiarę, że wydarzy się dla nich cokolwiek pozytywnego…

Reklama
4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Szkolenie z przepisów na ostatnią chwilę. PZPN i sędziowie się tłumaczą

Szymon Janczyk
7
Szkolenie z przepisów na ostatnią chwilę. PZPN i sędziowie się tłumaczą

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Szkolenie z przepisów na ostatnią chwilę. PZPN i sędziowie się tłumaczą

Szymon Janczyk
7
Szkolenie z przepisów na ostatnią chwilę. PZPN i sędziowie się tłumaczą
Ekstraklasa

Trener i kapitan Górnika nie zgadzają się z Podolskim. Odmienne podejścia do Superpucharu

Braian Wilma
1
Trener i kapitan Górnika nie zgadzają się z Podolskim. Odmienne podejścia do Superpucharu