Jeszcze dekadę temu, Mariano Rajoy był premierem Hiszpanii. Pod koniec mundialu postanowił jednak zostać rasowym zadymiarzem. Polityk w ostatnim czasie mocno podpadł francuskim politykom słowami o drużynie Les Bleus. Choć Hiszpania wygrała półfinałowy mecz, tak jak dwa lata temu – Rajoy nie poczuł się do skruchy. Wręcz przeciwnie. Starał się to obrócić w żart, a uwagę skierował na rządzących krajem, którzy jego zdanie, kolokwialnie mówiąc, zajmują się pierdołami.
Mariano Rajoy bez skruchy za słowa wobec Francji
Francja w rocznicę zdobycia Bastylii podejmowała Hiszpanię w meczu półfinałowym MŚ. Les Bleus chcieli zmazać plamę z EURO 2024, gdzie przegrali z późniejszymi triumfatorami całej imprezy. Nie udało się to, bowiem La Furia Roja po golach Mikela Oyarzabala i Pedro Porro zameldowała się w finale. Przed spotkaniem sporo uwagi „skradł” były premier Hiszpanii.
Mariano Rajoy, tak jak zresztą Celeste Amarilla, nie przemyślał swoich poczynań i wziął sobie za obiekt krytyki Francuzów. Choć polityczka z Paragwaju skierowała swoją słowną agresję przede wszystkim na Kyliana Mbappe to były premier Hiszpanii skupił się już na całej drużynie. To właśnie z jego ust padło, że w drużynie Francji nie ma Francuzów.
Este martes por la noche, tras la victoria de España ante Francia por 0-2, Rajoy ha publicado una nueva columna titulada con sorna: “Hay que tener buen humor”. En ella ha evitado disculparse por sus palabras sobre la selección francesa. “Ellos no piden perdón por nada”…
— EL PAÍS (@el_pais) July 15, 2026
Ten skandal dyplomatyczny nie przeszedł bez echa. Wypowiedź jaką upublicznił Rajoy w swojej kolumnie na El Debate, została skrytykowana przez wielu francuskich polityków. Na konferencji przed meczem spytano też o tę kwestię Lamine Yamala. Mimo to i pomimo wygranej, Rajoy zdecydował się po raz kolejny dołożyć do pieca.
Swoją kolumnę nazwał „Ktoś musi mieć dobry humor”, a w nawiązaniu do poprzedniej wypowiedzi, która stała się obiektem krytyki skwitował, że był to jedynie żart. Jak wiadomo, to częsty chwyt erystyczny, stosowany przez osoby publiczne, gdy efekt jest inny od zamierzonego.
Rajoy uniknął też przeprosin, co sugeruje, że poprzednie słowa wypowiedział raczej na poważnie. Oto co m.in. przekazał polityk.
– Dziękuję władzom za uwagę, jaką poświęcono mi podczas tych mistrzostw świata. Szkoda, że tyle wysiłku włożonego w wychwalanie moich cnót, odciągnęło ich od innych spraw. To one są ważne dla Hiszpanów (…) Za nic nie przepraszają. Wygląda na to, że to zawsze jest praca kogoś innego.
Tutaj odniósł się też do słów premiera Pedro Sancheza, który przeprosił francuskich polityków za słowa, jakie wygłosił Rajoy za pierwszym razem. Warto tutaj dodać, że nawet skrajnie prawicowa i kontrowersyjna polityk jak Marine Le Pen uznała wypowiedź byłego zwierzchnika rządu hiszpańskiego za rasistowską, co dużo mówi o sprawie.
Wracając do spraw piłkarskich, Hiszpania zagra 19 lipca w niedzielę o złoty medal z wygranym ze spotkania Argentyna – Anglia. W przypadku wygranej na turnieju za oceanem, będzie to dla La Furia Roja drugie mistrzostwo świata. Poza tym, Hiszpanie mają na koncie 4 tytuły mistrzów Europy, z czego trzy – w XXI wieku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix