Gdy Billel Omrani przybył ponad dwa lata temu do Wisły Kraków, jego nazwisko wzbudziło pewne zainteresowanie kibiców. Choć nigdy nie mówiło się o nim jak o gwieździe to raptem dwa lata wcześniej był ówczesnym piłkarzem mistrza Rumunii, a Biała Gwiazda klubem z pierwszej ligi. Pewne rzeczy się jednak u Algierczyka nie zmieniają. Jego pracodawca miał dość, że nie trzyma wagi i strony się pożegnały przed czasem.
Billel Omrani znów zaskoczył wagą w swoim klubie
Concordia Chiajna to rumuński klub, który występuje na drugim poziomie rozgrywkowym. Jego dyrektor sportowy Gabriel Tamas, zrezygonował z posady, aby… wziąć udział w telewizyjnym reality show. W ostatnim sezonie, klub z okolic Bukaresztu zajął miejsce w środku tabeli – dziesiąte na 22 zespoły.
Trenerem bramkarzy od 2 lat jest tam były wiślak i lechita, Emilian Dolha. Ostatnio jako piłkarz występował tam inny eks piłkarz Białej Gwiazdy, Billel Omrani. Jego przybycie ogłoszono dokładnie cztery lata po tym, jak został zawodnikiem Wisły.
33-letni zawodnik, który wychował się piłkarsko w Olympique’u Marsylia i zanotował tam 10 występów w pierwszej drużynie, jest bardzo dobrze znany w Rumunii. Wszystko to z powodu udanego etapu, jakim był dla niego pobyt w CFR Cluj.
Tamtejszy odpowiednik „Kolejorza” (mocne powiązania z koleją w obu przypadkach) z piłkarzem francuskiego pochodzenia wygrał siedem trofeów. Pięciokrotnie było to mistrzostwo Rumunii, a dwa razy Superpuchar Rumunii. Po opuszczeniu zespołu z Kluż-Napoki latem 2022 roku, jego kariera zaczęła przypominać równię pochyłą.
Nigdzie nie zakotwiczył na dłużej niż na sezon. FCSB, Petrolul Ploeszti, wspomniana już Wisła Kraków, Poli Iasi czy Anagennisi Karditsa z drugiej ligi greckiej – to wszystko było krótkotrwałe. Nie inaczej było w przypadku pobytu w Chiajnie. Drugoligowiec z Rumunii zdecydował się przerwać umowę po czterech miesiącach.
Powód? Jak informuje portal Liga2-ProSport Omrani nie dbał o wagę. Po przybyciu do Rumunii ważył on 99 kilogramów. Poproszono go o zejście poniżej 90. Przy ostatnich pomiarach – wartość wynosiła 96. Był to dla klubu wystarczający pretekst, aby zakończyć współpracę. Omrani strzelił dwa gole w ciągu 430 minut spędzonych na boisku.
Nieudany pobyt pod Wawelem
Brzmi znajomo? Jeszcze jak. To właśnie m.in. przez ten elementarny brak profesjonalizmu, błyskawicznie zakończyła się jego przygoda pod Wawelem (bo karierę w Wiśle to miał Paweł Brożek). Albert Rude nie zabrał go (był jedyną absencją) na finał Pucharu Polski z drużyną.
𝐁𝐢𝐥𝐥𝐞𝐥 𝐎𝐦𝐫𝐚𝐧𝐢, witamy w Wiśle Kraków! 🫡 Zawodnik występujący na pozycji napastnika związał się z krakowskim klubem umową obowiązującą do 4 czerwca 2024 roku.
Powodzenia, Billel! 👊🏼
✍️🏼 https://t.co/ETJYs5ARH1 pic.twitter.com/vNADi6jd2q
— Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) February 26, 2024
Omrani w Wiśle Kraków spędził część rundy wiosennej sezonu 2023/24. Przybył do klubu pod koniec lutego, a latem już go nie było. W barwach Białej Gwiazdy zanotował jedynie 23 minuty. Było to 30 marca z Chrobrym Głogów i 7 kwietnia z Motorem Lublin (odpowiednio siedem i szesnaście minut od Alberta Rude). Hiszpański trener był bardzo zniesmaczony postawą Algierczyka (1A w 2022 roku), który już w Krakowie wykazywał problemy z trzymaniem wagi.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix