Mistrzostwa świata z 48 drużynami sprawiają, że cały turniej siłą rzeczy trwa dłużej niż bywało to do tej pory. Finał rozegrany zostanie dopiero 19 lipca. Wobec tego zareagowały władze La Liga, które przeniosły spotkania z udziałem kilku drużyn – w tym Realu Madryt i Barcelony.
Długi mundial. La Liga reaguje
Na mundialu obejrzeliśmy już równe sto meczów. Przed nami jeszcze tylko cztery, ale rozstrzygające najważniejsze kwestie. W półfinałach Francja zmierzy się z Hiszpanią, a Anglia zmierzy się z Argentyną. W weekend jeszcze spotkanie o trzecie miejsce i finał, potem zwycięzcy zapewne będą jeszcze nieco fetowali w swoim kraju, aż wreszcie udadzą się na zasłużony wypoczynek.
Troszkę się to wszystko wydłużyło względem sezonu klubowego. Największe ekipy w Europie rozpoczynają już bowiem okres przygotowawczy do nowych rozgrywek, choć na razie czynią to w okrojonym składzie. Jeżeli dodamy do tego, że najlepszym na mundialu wypadałoby dać chociaż dwa tygodnie wolnego, to ci nie wrócą do pracy wcześniej niż między 5 a 10 sierpnia.
La Liga. Mecze Realu i Barcelony przełożone
Raptem tydzień później zaplanowano start nowego sezonu La Liga. A że w najlepszej czwórce jest jeszcze także Hiszpania – ale i Francja Kyliana Mbappe, Anglia Jude Bellinghama czy Argentyna Juliana Alvareza – postanowiono interweniować. Władze rozgrywek wydały oficjalny komunikat, że mecze Real Madryt – Real Sociedad oraz FC Barcelona – Athletic Bilbao zostały przełożone.
Mistrz i wicemistrz Hiszpanii zamiast w weekend 16-17 sierpnia, rozegrają te spotkania odpowiednio 26 sierpnia (Bernabeu) i 27 sierpnia (Camp Nou). Tym samym Królewscy pod wodzą Mourinho po raz pierwszy po powrocie Portugalczyka zagrają w lidze 22 sierpnia na wyjeździe z Espanyolem w ramach drugiej kolejki. Blaugrana dzień później zmierzy się na wyjeździe z Elche.
Nieco później niż inni wystartuje również Atletico. Zespół, w barwach którego występuje między innymi wspomniany Alvarez, podejmie Malagę w środę, 19 sierpnia.
fot. Newspix