Kibice Górnika Łęczna ewidentnie czują się zaniepokojeni przyszłością swojego klubu. Właśnie wystosowali specjalny komunikat, z którego wynika, że Zbigniew Jakubas chciałby przejąć władzę nad lokalnym rywalem. Pomóc miałyby mu w tym krajowe elity oraz obecny rząd, którego właściciel Motoru ma być nieskrywanym sympatykiem.
Z oświadczenia Stowarzyszenia Kibiców Górnika Łęczna dowiadujemy się o planach, jakie ma obecny właściciel Motoru Lublin Zbigniew Jakubas. Według przekazanych informacji Łęcznianie mieliby stać się klubem filialnym dla większego lokalnego rywala. Cała operacja miałaby zostać przeprowadzona przy udziale Spółek Skarbu Państwa oraz polityków z obecnie rządzącej opcji. Jakubas w dłuższej perspektywie miałby liczyć także na pieniądze z kopalni Bogdanka, która obecnie jest sponsorem strategicznym Górnika.
– Mamy dla Was złe wieści. Właściciel Motoru Lublin, Pan Jakubas z pomocą elit rządzących państwem dobiera się do naszego Klubu. Pragnie, aby Górnik był klubem filialnym Motoru i był niczym rezerwy dla Motoru, jednocześnie burząc naszą markę i ambicje. Właśnie na tym ma być oparta nowa strategia rozwoju dla młodzieży Motoru – jak to ujęto w komunikacie klubowym odnośnie wycofania rezerw. Jakubas prowadzi rozmowy na wielu szczeblach tzn. z Eneą, z Lubelskim Węglem Bogdanka oraz przede wszystkim z wysokimi rangą politykami obecnej opcji rządzącej – między innymi z Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz Ministerstwa Finansów.
– Długofalowo patrząc liczy również na przekierowanie pieniędzy z kopalni w stronę Motoru. Oczywiście będąc zagorzałym zwolennikiem partii KO liczy na owoce tej zażyłości, a że przedstawiciele partii rządzącej stawiają na piedestale układy musimy liczyć się, że i tym razem przyklepią taką ,,umowę”. I to jak najszybciej, przed wyborami, po cichu. A nam kiedy przekażą te wieści? Po fakcie dokonanym – piszą wyraźnie zaniepokojeni kibice Górnika.
Był, będzie, jest
Górnik GKS! 🟢⚫️ pic.twitter.com/y5P6gOcwW0— Kuba Szlendak (@KubaSzlendak) July 8, 2026
Co będzie dalej z Górnikiem Łęczna? „Klub zależny, drugorzędny, bez ambicji”
Nikogo nie trzeba przekonywać, że Górnik Łęczna raczej nie pała szczególną sympatią do Motoru i tak samo ma się sytuacja w drugą stronę. Nie może więc dziwić, że kibice ekipy, która właśnie spadła na trzeci szczebel nie są zadowoleni z takiej koncepcji zmiany władzy. Argumentują to także bogatą tradycją klubu, dobrymi warunkami treningowymi i możliwościami, pozwalającymi osiągać sukcesy bez pomocy z zewnątrz.
– Podsumowując: prywatny biznesmen układający się z politykami chce zrobić z Górnika Łęczna klub zależny, drugorzędny, bez ambicji i mieć go pod swoim butem, sterując z drugiego rzędu (oficjalnie jeden właściciel nie może posiadać dwóch klubów). A przecież Górnik ma świetną bazową treningową, zespoły młodzieżowe oraz akademię, tradycje, uznaną markę i to Klub mogący samodzielnie walczyć o bycie w elicie piłkarskiej – czytamy dalej.
Na koniec kibice zwracają się z apelem o nie doprowadzenie do finalizacji takiego pomysłu, który miał zrodzić się u Zbigniewa Jakubasa.
– Jako Kibice GKS Górnika Łęczna stanowczo sprzeciwiamy się takim mechanizmom oraz działaniom na jawną szkodę Klubu. Apelujemy do przedstawicieli Rady Nadzorczej Klubu oraz Stowarzyszenia Górnik Łęczna, włodarzy Kopalni oraz do wszystkich mogących mieć wpływ na podejmowanie decyzji na wysokich szczeblach o stanowczy sprzeciw i opór wobec planów Jakubasa.
W każdym razie na ten moment żadne oficjalne kroki nie zostały podjęte (a przynajmniej nic o nich nie wiadomo) i Górnik Łęczna bez żadnych przeszkód przystąpi do zmagań w Betclic 2. Lidze.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix