Na mundialu wyrósł na jednego z najlepszych młodych zawodników. Został liderem reprezentacji Szwajcarii i sporo się mówi, że wkrótce za kilkadziesiąt milionów euro zmieni barwy klubowe. Selekcjoner Helwetów stanie więc przed niebywale trudnym zadaniem. Będzie musiał wymyślić sposób, by załatać lukę w meczu, którego stawką będzie awans do ćwierćfinału mistrzostw świata.
Murat Yakin w spotkaniu z Kolumbią nie będzie mógł skorzystać z Johana Manzambiego. Jak poinformował portal Blick, 20-letni napastnik doznał kontuzji podczas ostatniego treningu przed starciem z reprezentacją z Ameryki Południowej. Strata jest o tyle duża, że wyrósł on na lidera swojego zespołu i w każdym z ostatnich trzech spotkań dostarczał konkrety w ofensywie.
Szwajcarzy o ćwierćfinał mistrzostw świata powalczą bez swojego lidera. Kontuzja 20-letniego objawienia
We wspomnianym źródle czytamy, że chodzi o kontuzję kolana, jakiej Manzambi nabawił się podczas ostatniego treningu przed meczem z Kolumbijczykami. 20-latek urazu doznał bez kontaktu z innym zawodnikiem. Przeszedł rezonans magnetyczny, który potwierdził, że nie wystąpi w najbliższym spotkaniu i w przypadku awansu być może nawet do końca mistrzostw.
Z dobrych informacji, szczegółowe badania wykluczyły najgorszy scenariusz, czyli dużo poważniejszą kontuzję. Na początku wszystko wyglądało jeszcze gorzej niż się okazało. Piłkarze i cały sztab po upadku Manzambiego byli wręcz przerażeni i zszokowani tym co właśnie się wydarzyło.
W szwajcarskich mediach aż kipi, a jednym z tych, co zabrał głos jest były reprezentant kraju Mario Gavranović. Uważa, że mimo braku Manzambiego piłkarze Murata Yakina są sobie w stanie poradzić z Kolumbią.
– Jak dotąd zrobił na tych Mistrzostwach Świata doskonałe wrażenie. W ogóle nie zgadlibyście jego młodego wieku. Bardzo się cieszę, że tak dobrze mu idzie. Zasłużył na ten sukces. Jest już ważnym zawodnikiem reprezentacji. Dzięki swoim wybuchowym zrywom szybkości może być groźny w każdej chwili i stworzyć przewagę liczebną. Jego nieobecność to cios, ale myślę, że kadra jest wystarczająco głęboka. Ktokolwiek go zastąpi, może i musi sprostać zadaniu. To świetna okazja, aby wnieść swój wkład w te Mistrzostwa Świata. Kolumbia to silna drużyna, ale zdecydowanie jest w zasięgu Szwajcarii. Dlatego jestem przekonany, że zadanie to można wykonać nawet bez Manzambiego – powiedział dla portalu Blick.
Manzambi tylko z Katarem nie zanotował żadnego konkretu w ofensywie. Od tego czasu dublet z Bośnią i Hercegowiną, gol i asysta z Kanadą, a także ostatnie podanie przeciwko Algierii. Świetna forma młodego piłkarza Freiburga nie umknęła uwadze znacznie większych klubów. Sporo mówi się o tym, że Newcastle United jest gotowe wydać na 20-latka aż 60 milionów euro.
Poza Manzambim niepewny jest także występ Rubena Vargasa oraz Djilbrila Sowa. Początek meczu Szwajcarii z Kolumbią już o 22:00 polskiego. Zwycięzca skompletuje skład ćwierćfinalistów tegorocznego mundialu. W nim zmierzy się z Argentyną, która w szalonych okolicznościach pokonała Egipt.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix