Chwalińska wycofała się z turnieju. Niedługo wróci jednak na korty

Maciej Piętak

07 lipca 2026, 16:25 • 3 min czytania 3

Reklama
Chwalińska wycofała się z turnieju. Niedługo wróci jednak na korty

Maja Chwalińska wciąż zmaga się z kontuzją odniesioną w meczu pierwszej rundy Wimbledonu. Polka oficjalnie wycofała się z rozpoczynającego się 13 lipca turnieju WTA 250 w Jassach. Choć kibice nie zobaczą jej w Rumunii, sztab medyczny i menedżer 24-latki nie wykluczają powrotu na kort jeszcze w lipcu.

Reklama

Piękny czas w Paryżu i dramat w Londynie

Roland Garros to był najpiękniejszy turniej w dotychczasowej karierze Polki. Chwalińska przeszła kwalifikacje, później w turnieju głównym pokonywała zawodniczki, takie jak Qinwen Zheng, Anna Kalinska czy Diana Sznajder, dochodząc ostatecznie do finału, gdzie przegrała jednak z Mirrą Andrejewą. Na grę 24-latki patrzyło się jednak bardzo przyjemnie, a sama tenisistka zyskała mnóstwo fanów.

Awans do finału oznaczał również awans w rankingu WTA, dzięki któremu (oraz dzikiej karcie od organizatorów) Polka znalazła się w gronie rozstawionych zawodniczek na Wimbledonie. W pierwszej rundzie trafiła na Mananchayę Sawangkaew i była na dobrej drodze do zwycięstwa. Niestety, przy piłce meczowej Chwalińska doznała kontuzji stawu skokowego, która sprawiła, że obraz meczu się zmienił. Tajka potrafiła odwrócić losy spotkania i awansować do kolejnej fazy.

Po pojedynku Polka przyznała, że sprawy nie ułatwiły także liczne skurcze. W efekcie tych problemów zdrowotnych 24-latka wycofała się również z debla, w którym miała wystąpić u boku Austriaczki Sinji Kraus.

W pierwotnych planach tenisistka miała wrócić na korty już 13 lipca. Przed przejściem na korty twarde chciała jeszcze wystąpić w dwóch turniejach na mączce. Pierwszym z nich miał być ten w rumuńskich Jassach, jednak Chwalińska się z niego wycofała. Powodem jest oczywiście kontuzja.

Reklama

Na tamtejszych kortach rywalizowała już dwukrotnie. W minionym roku odpadła już w drugiej rundzie, przegrywając w dwóch setach ze Szwajcarką Jil Teichmann. Trzy lata wcześniej przegrała dopiero w półfinale z Węgierką Panną Udvardy.

Mimo absencji w Rumunii z obozu zawodniczki płyną optymistyczne wieści. Polka rozpoczęła leczenie i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Rezygnację ze startu w Jassach oficjalnie potwierdził menedżer tenisistki.

Reklama

– Leczenie i rehabilitacja przebiegają bardzo dobrze. Maja musiała zrezygnować z walki w turnieju w Rumunii, ale występ w Niemczech nie jest wykluczony – powiedział Piotr Szczypka, cytowany przez Polski Tenis Portal.

Wspomniany występ w Niemczech dotyczy rywalizacji w Hamburgu i turnieju rangi WTA 250 na mączce. Odbędzie się on w dniach od 20 do 26 lipca. 24-latka jak dotąd się z niego nie wycofała.

W rankingu na żywo Chwalińska zajmuje 22. miejsce z dorobkiem 2004 punktów. Jest drugą rakietą Polski. Iga Świątek jest szósta, Magdalena Fręch 44., a Magda Linette 55.

Reklama

Fot. Newspix

 

3 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama