Maja Chwalińska wciąż zmaga się z kontuzją odniesioną w meczu pierwszej rundy Wimbledonu. Polka oficjalnie wycofała się z rozpoczynającego się 13 lipca turnieju WTA 250 w Jassach. Choć kibice nie zobaczą jej w Rumunii, sztab medyczny i menedżer 24-latki nie wykluczają powrotu na kort jeszcze w lipcu.
Piękny czas w Paryżu i dramat w Londynie
Roland Garros to był najpiękniejszy turniej w dotychczasowej karierze Polki. Chwalińska przeszła kwalifikacje, później w turnieju głównym pokonywała zawodniczki, takie jak Qinwen Zheng, Anna Kalinska czy Diana Sznajder, dochodząc ostatecznie do finału, gdzie przegrała jednak z Mirrą Andrejewą. Na grę 24-latki patrzyło się jednak bardzo przyjemnie, a sama tenisistka zyskała mnóstwo fanów.
Awans do finału oznaczał również awans w rankingu WTA, dzięki któremu (oraz dzikiej karcie od organizatorów) Polka znalazła się w gronie rozstawionych zawodniczek na Wimbledonie. W pierwszej rundzie trafiła na Mananchayę Sawangkaew i była na dobrej drodze do zwycięstwa. Niestety, przy piłce meczowej Chwalińska doznała kontuzji stawu skokowego, która sprawiła, że obraz meczu się zmienił. Tajka potrafiła odwrócić losy spotkania i awansować do kolejnej fazy.
Po pojedynku Polka przyznała, że sprawy nie ułatwiły także liczne skurcze. W efekcie tych problemów zdrowotnych 24-latka wycofała się również z debla, w którym miała wystąpić u boku Austriaczki Sinji Kraus.
W pierwotnych planach tenisistka miała wrócić na korty już 13 lipca. Przed przejściem na korty twarde chciała jeszcze wystąpić w dwóch turniejach na mączce. Pierwszym z nich miał być ten w rumuńskich Jassach, jednak Chwalińska się z niego wycofała. Powodem jest oczywiście kontuzja.
Maja Chwalińska kontynuuje powrót do pełni dyspozycji po kontuzji stawu skokowego, jakiej doznała w meczu pierwszej rundy Wimbledonu.
Nasza reprezentantka wycofała się z turnieju WTA 250 w Jassach, który odbędzie się w dniach (13-19 lipca). Możliwe jednak, że zobaczymy Polkę w… pic.twitter.com/6MOep5whBE
— Z kortu – informacje tenisowe (@z_kortu) July 7, 2026
Na tamtejszych kortach rywalizowała już dwukrotnie. W minionym roku odpadła już w drugiej rundzie, przegrywając w dwóch setach ze Szwajcarką Jil Teichmann. Trzy lata wcześniej przegrała dopiero w półfinale z Węgierką Panną Udvardy.
Mimo absencji w Rumunii z obozu zawodniczki płyną optymistyczne wieści. Polka rozpoczęła leczenie i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Rezygnację ze startu w Jassach oficjalnie potwierdził menedżer tenisistki.
– Leczenie i rehabilitacja przebiegają bardzo dobrze. Maja musiała zrezygnować z walki w turnieju w Rumunii, ale występ w Niemczech nie jest wykluczony – powiedział Piotr Szczypka, cytowany przez Polski Tenis Portal.
Wspomniany występ w Niemczech dotyczy rywalizacji w Hamburgu i turnieju rangi WTA 250 na mączce. Odbędzie się on w dniach od 20 do 26 lipca. 24-latka jak dotąd się z niego nie wycofała.
W rankingu na żywo Chwalińska zajmuje 22. miejsce z dorobkiem 2004 punktów. Jest drugą rakietą Polski. Iga Świątek jest szósta, Magdalena Fręch 44., a Magda Linette 55.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix