Aguirre: To bardzo boli, bo wierzyliśmy, że możemy zajść daleko

Maciej Piętak

06 lipca 2026, 12:38 • 3 min czytania 0

Reklama
Aguirre: To bardzo boli, bo wierzyliśmy, że możemy zajść daleko

Reprezentacja Meksyku przegrała 2:3 po niesamowitym meczu z Anglią i pożegnała się z mistrzostwami świata. Porażka z Synami Albionu była jednocześnie ostatnim spotkaniem Javiera Aguirre w roli selekcjonera El Tri. Na konferencji pomeczowej 67-latek podsumował turniej w wykonaniu swoich podopiecznych.

Reklama

Aguirre: Przeciwnik był lepszy

Meksykanie wierzyli, że w końcu uda się przełamać klątwę i awansować do ćwierćfinału mundialu, w którym po raz ostatni zagrali w 1986 roku. Ostatecznie po pełnym zwrotów akcji spotkaniu z reprezentacją Anglii nieznacznie przegrali i odpadli, mimo że w ostatnich trzydziestu minutach grali z przewagą jednego zawodnika. Po spotkaniu Javier Aguirre wziął na siebie odpowiedzialność za porażkę.

– To bardzo boli, bo marzyliśmy i wierzyliśmy, że możemy zajść daleko. Odpadnięcie w taki sposób niezwykle boli. Jeśli należy kogokolwiek krytykować, to trenera. Piłkarze zostawili na boisku wszystko i walczyli do końca – powiedział Aguirre.

– Nie mam wiele do powiedzenia, nie zamierzam też niczego usprawiedliwiać. Porażka to porażka. Rywale zdobyli trzy bramki po zaledwie czterech czy pięciu strzałach. My oddaliśmy 17 czy 18, ale to nic nie znaczy. Przeciwnik był lepszy. Chciałem pożegnać się z naszymi kibicami zwycięstwem. To boli. Próbowaliśmy. Odchodzę jednak z wielką dumą. Ci piłkarze sprawili mi ogromną radość. Zawodnicy muszą zejść z podniesionymi głowami. Nie udało nam się wykorzystać okazji, ale chcę im wszystkim podziękować – dodał 67-latek.

– Udało nam się przywrócić dumę z noszenia koszulki reprezentacji i śpiewania hymnu. Piłkarze o tym wiedzą, kibice na stadionie również. Czuję, że miałem swój udział w tym osiągnięciu i jestem z tego dumny. Nie chcę przypisywać sobie zasług, które mi się nie należą, ale uważam, że pomogłem odbudować tę dumę – stwierdził.

Reklama

Rafael Marquez nowym selekcjonerem

Zgodnie z planami meksykańskiej federacji Rafael Marquez zastąpi Aguirre na stanowisku szkoleniowca reprezentacji.

– W kadrze jest wielu bardzo młodych zawodników. Cieszę się z rozwoju Rafy i wielu piłkarzy, którzy zrozumieli, co to znaczy zostawić serce na boisku i reprezentować marzenia Meksykanów. To bardzo trudna noc dla Meksyku. Jestem wzruszony. Nasze marzenie kończy się tutaj, ale życie toczy się dalej. Powiedziałem Rafie, że zawsze może na mnie liczyć. Życzę mu wszystkiego najlepszego. Ma ogromne kompetencje i poradzi sobie lepiej niż ja – zakończył.

Aguirre pracował z reprezentacją Meksyku od lipca 2024 roku. To była dla niego trzecia kadencja, podczas której poprowadził zespół w 34 meczach, wygrywając 21 z nich. Wcześniej był selekcjonerem kadry w latach 2001-02 oraz 2009-10.

Na tegorocznych mistrzostwach świata El Tri wygrali grupę A, pokonując Republikę Południowej Afryki, Koreę Południową, a także Czechów, odnosząc we wszystkich meczach zwycięstwa do zera. W 1/16 finału rozprawili się z Ekwadorem, również nie tracąc przy tym gola. Ich przygoda zakończyła się dopiero w niedzielę, gdy przegrali 2:3 z Anglią.

Reklama

Fot. Newspix

 

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

UEFA: przywrócenie Baloguna to skandal. Belgia może apelować

AbsurDB
23
UEFA: przywrócenie Baloguna to skandal. Belgia może apelować