Reprezentacja Niemiec skompromitowała się na mundialu, odpadając już w 1/16 finału. U naszych zachodnich sąsiadów po klęsce w mistrzostwach świata zapadają już kluczowe decyzje. Z posadą pożegnał się Julian Nagelsmann, a teraz, jak podaje Fabrizio Romano, jest już w zasadzie pewne, kto będzie kolejnym selekcjonerem. To trener, którego nikomu nie trzeba przedstawiać.
Niemcy w rozgrywkach grupowych zgromadzili sześć punktów i awansowali do fazy pucharowej z pierwszej pozycji. Trafili na Paragwaj i doszło do dużej niespodzianki – przegrali po rzutach karnych. Od razu zaczęła się krytyka i rozliczenia. Posadą za fatalny wynik zapłacił trener Julian Nagelsmann. Znany dziennikarz, Fabrizio Romano, właśnie ogłosił, kto będzie jego następcą. Postawiono na człowieka, który w tym wyścigu od kilku dni był faworytem.
Jurgen Klopp odchodzi z Red Bulla, żeby objąć reprezentację Niemiec
„Jurgen Klopp nowym selekcjonerem Niemców! Klopp zaakceptował ofertę federacji, wciąż trwają rozmowy na temat szczegółów długoletniej umowy, projektu, a także warunków jego rozstania z grupą Red Bull. Ale on obejmie niemiecką kadrę. Red Bull chciał ściągnąć za niego Olivera Glasnera, ale ten podpisał umowę z Newcastle” – napisał Romano na X i dodał swoje słynne: „Here We Go”.
🚨🇩🇪 BREAKING: Jürgen Klopp as new Germany head coach, here we go! 💥
Klopp has accepted to take over; long term contract details, project and RB Group exit still under discussion, but he will be the new head coach.
RB considered Glasner as replacement but he signs at #NFFC.… pic.twitter.com/a5uULmyCJx
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) July 5, 2026
Klopp w latach 2015-2024 prowadził Liverpool, osiągając z nim wiele sukcesów. Następnie doszedł do wniosku, że trochę się wypalił i nie chce prowadzić żadnego klubu. Został dyrektorem ds. współpracy międzynarodowej w Red Bullu, gdzie wciąż zajmował się w dużej mierze kwestiami piłkarskimi. Teraz, gdy zgłosiła się po niego niemiecka federacja, nie odmówił.
Glasner, którego Red Bull chciał sprowadzić w jego miejsce, to austriacki szkoleniowiec, który z sukcesami pracował w Crystal Palace. Wybrał jednak pracę w Premier League, więc Red Bull musi szukać dalej.
Fot. Newspix.pl