Anglia wygrała, ale jest niepokój. „Nie widzę dobrych znaków”

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

02 lipca 2026, 12:42 • 2 min czytania 2

Reklama
Anglia wygrała, ale jest niepokój. „Nie widzę dobrych znaków”

Anglia awansowała do 1/8 finału, ale w meczu z Demokratyczną Republiką Konga przez wiele minut przegrywała 0:1. Zwłaszcza na początku zespół Thomasa Tuchela wyglądał bardzo źle. Później faworyt kreował sobie okazje. W drugiej połowie Harry Kane uratował Anglików, strzelając dwa gole. Awans jest, ale występ drużyny odbiera się w Anglii różnie, czego dowodem może być m. in. dyskusja w programie „The Rest Is Football”, którego kolejne odcinki można codziennie rano oglądać na Netflixie. 

Reklama

4000 zł bonus od wpłat, cashback 321 zł i freebet 25 zł po rejestracji z kodem WESZLO (darmowy zakład dostępny po pierwszy zakładzie (min. 50 zł i AKO z kursem min. 1,75)) – kliknij tutaj i sprawdź szczegóły

LV Bet - baner na ofertę powitalną

Mówicie po meczach z Ghaną i Panamą, że zespół gra lepiej. Cóż, ja nie widzę za bardzo dobrych znaków. Wy naprawdę uważacie, że ten zespół będzie w kluczowych fazach turnieju grał lepiej, na podstawie tego, co pokazał w pierwszych czterech meczach? – zapytał Micah Richards, były obrońca m. in. Manchesteru City, a dziś uznany ekspert.

Gary Lineker broni reprezentacji Anglii. I mówi o rzucie karnym: VAR ma bardzo zły czas

Drużyny bronił Gary Lineker. – Ja w to wierzę. Wiele osób krytykuje ten występ, a ja widzę plusy. Zaczęliśmy bardzo źle, ale Anglia potrafiła tworzyć okazje. Powinna mieć rzut karny, bo Kane był ewidentnie faulowany. VAR ma bardzo zły czas, mamy masę błędów. Po golu na 1:1 Anglia poszła po zwycięstwo. Ostatnich kilkanaście minut to była naprawdę dobra gra. Drużyna stworzyła sporo okazji. To nie był najmocniejszy rywal, ale drużyna Kongo była dobrze zorganizowana. Poza bramką miała tak naprawdę tylko jedną okazję, kiedy trafiła w słupek. My zawsze myślimy, że Anglia strzeli kilka bramek i nie dopuści przeciwnika do żadnej okazji, a to tak nie wygląda – ocenił były słynny piłkarz, a teraz prowadzący „The Rest Is Football”.

Reklama

Swoje obawy wyraził też w programie były znakomity napastnik, Alan Shearer, który oglądał na żywo spotkanie Anglia – Kongo w Atlancie.

W pierwszych ponad 20 minutach nie kleiło się nic. Bardzo źle wyglądały boki obrony. Drużyna była w jakimś letargu. Pomogły nam w tym meczu przerwy na nawodnienie. I na szczęście mamy dwóch wyjątkowych piłkarzy w osobach Kane’a i Jude’a Bellinghama – powiedział Shearer.

Fot. Newspix.pl 

*Jeśli szukasz promocji, sprawdź bonusy bukmacherskie na mundial 2026. Alternatywą są standardowe bonusy bukmacherskie.

Reklama
2 komentarze
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Maja Chwalińska doświadcza hejtu. „Jak można mieć taką nienawiść?”

Jakub Radomski
4
Maja Chwalińska doświadcza hejtu. „Jak można mieć taką nienawiść?”

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Stracone pokolenie? Belgowie to raczej mistrzowie w odrabianiu strat

AbsurDB
15
Stracone pokolenie? Belgowie to raczej mistrzowie w odrabianiu strat